powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Francuzi pokazali zegarek jak z alternatywnej przyszłości. Nareszcie coś mniej przewidywalnego

Czas zwykle chcemy sprawdzać szybko. Rzut oka na nadgarstek, ekran telefonu, pasek w laptopie – i po sprawie. Dlatego Baltic x SpaceOne Seconde Majeure od razu wybija z tego automatyzmu. Ten zegarek wymaga krótkiego zatrzymania, bo godziny, minuty i sekundy układają się tu inaczej niż w klasycznym trzywskazówkowcu. Godzina pojawia się na dysku przy górnej części tarczy, minuty odczytuje się niżej, a długa niebieska sekunda prowadzi wzrok przez całą kompozycję.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Francuzi pokazali zegarek jak z alternatywnej przyszłości. Nareszcie coś mniej przewidywalnego

fot. Baltic

Chcesz czytać więcej treści jak „Francuzi pokazali zegarek jak z alternatywnej przyszłości. Nareszcie coś mniej przewidywalnego"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

To projekt dwóch francuskich marek, które spotykają się w dość nieoczywistym miejscu. Baltic kojarzy się z zegarkami inspirowanymi dawnym wzornictwem, z proporcjami, które nie krzyczą z nadgarstka, i z nostalgią podaną w estetyczny, współczesny sposób. SpaceOne idzie w stronę mechanicznych ciekawostek, futurystycznych wyświetleń czasu i zegarków, które wyglądają trochę tak, jakby ktoś wyjął je z szuflady projektanta scenografii science fiction. Seconde Majeure stoi dokładnie pomiędzy tymi światami.

Czas czytany inaczej, czyli drobna gimnastyka dla oka

W tym zegarku klasyczne wskazówki właściwie schodzą ze sceny. Godziny pojawiają się na przezroczystym dysku z szafiru u góry tarczy, przy godzinie 12. Minuty odczytuje się niżej, przy godzinie 6, z większego obrotowego dysku. Do tego dochodzi długa, niebieska wskazówka sekundowa, która przecina całą kompozycję i nadaje jej ruch. Nazwa Seconde Majeure nie jest więc przypadkową ozdobą, bo sekunda faktycznie gra tu pierwsze skrzypce.

Żyjemy w świecie, w którym godzinę można sprawdzić na telefonie, komputerze, piekarniku, opasce sportowej i ekranie w samochodzie. Mechaniczny zegarek z komplikacją jumping hour nie rozwiązuje żadnego palącego problemu codzienności. A jednak trudno mi nie lubić przedmiotów, które przypominają, że technika może być też zabawą formą. Tu odczyt czasu wymaga krótkiej chwili uwagi.

fot. Baltic

Vintage i kosmos na jednej tarczy

Koperta ma 38,5 mm średnicy, 47,5 mm długości od ucha do ucha i 12,3 mm grubości razem z wypukłym szkłem szafirowym. Na papierze brzmi to całkiem rozsądnie, zwłaszcza przy zegarku o tak rozbudowanej tarczy. 38,5 mm daje szansę na normalne noszenie, bez efektu stalowego spodka na nadgarstku. Z drugiej strony grubość i układ tarczy sprawiają, że raczej nie jest to zegarek dla osób szukających dyskretnego garniturowca.

Podoba mi się, że projekt nie ucieka całkowicie w chłodną futurystykę. Pasek z beżowej Alcantary od Delugs łagodzi techniczne wrażenie, a stalowa koperta trzyma całość w granicach eleganckiego eksperymentu. To nadal dziwny zegarek, ale dziwny w sposób przemyślany. Nie wygląda jak gadżet dla kogoś, kto chce za wszelką cenę zostać zapytany przy stole, co ma na ręce.

Są dwa warianty. Brushed jest bardziej powściągliwy i kosztował 2500 euro, czyli około 10 700 zł. Charbonné, z ręcznie wykańczaną tarczą z maillechortu, był wyceniony na 3500 euro, czyli około 15 000 zł. Różnica jest duża, ale przy ręcznym wykończeniu i niszowym charakterze projektu mniej zaskakująca niż przy kolejnej dopłacie za kolor tarczy.

fot. Baltic

Cena jeszcze rozsądna czy już kolekcjonerska gorączka?

W świecie zegarków 2500 euro potrafi uchodzić za poziom względnie dostępny, co dla normalnego człowieka brzmi jak żart. Około 10 700 zł za zegarek nadal jest dużą kwotą. Tu jednak płaci się za coś więcej niż logo i poprawne proporcje. Sercem konstrukcji jest automatyczny mechanizm Soprod P024 z modułem jumping hour opracowanym przez Théo Auffreta. To nie jest typowy katalogowy zegarek, któremu dołożono ładny pasek.

Mam jednak mieszane uczucia wobec krótkich okien sprzedażowych. Seconde Majeure można było zamawiać tylko przez sześć dni, od 12 do 17 maja. Produkcja ma odpowiadać liczbie zamówień z tego okresu, a każdy egzemplarz otrzyma indywidualny numer na deklu. Z jednej strony rozumiem taki model przy niszowym projekcie i ograniczonych możliwościach wytwórczych. Z drugiej – presja czasu w zakupie zegarka za kilkanaście tysięcy złotych zawsze pachnie trochę kolekcjonerską gorączką. Zwłaszcza jeśli ktoś nie ma możliwości przymierzenia go w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.

fot. Baltic

Mechaniczna ciekawostka

Seconde Majeure podoba mi się głównie dlatego, że nie łasi się do szerokiej publiczności. To zegarek dla osób, które lubią mechanikę jako zjawisko, a nie tylko jako symbol statusu. Widać w nim radość z komplikacji, z ruchu, z pokazania elementów, które zwykle pozostają schowane. Jest trochę retro, trochę kosmiczny, trochę intelektualnie przekorny.

Nie mam złudzeń, że nagle wszyscy porzucą klasyczne trzywskazówkowce dla dysków szafirowych i godzin przeskakujących w okienku. I dobrze. Takie projekty działają właśnie wtedy, gdy są na uboczu. W zegarkowym świecie pełnym bezpiecznych reedycji i limitowanych wersji różniących się od siebie odcieniem beżu, Baltic i SpaceOne zrobiły coś, na co naprawdę chce się popatrzeć dłużej niż przez sekundę. Nawet jeśli ta sekunda jest tu najważniejsza.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Francuzi pokazali zegarek jak z alternatywnej przyszłości. Nareszcie coś mniej przewidywalnego"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX