Ziarnko do ziarnka

W sposób bardziej zorganizowany z marnowaniem jedzenia walczy polski Bank Żywności. Podobnie jak inne tego typu organizacje na świecie BŻ odbiera żywność nadającą się do spożycia od sieci sklepów. Są to zazwyczaj produkty, które i tak nie trafiłyby do sprzedaży, na przykład z powodu pogiętego opakowania. Za pośrednictwem lokalnych oddziałów BŻ rozdaje zebraną w ten sposób żywność potrzebującym.

Oddane przez supermarkety jedzenie wykorzystuje się również w Wielkiej Brytanii, gdzie na londyńskim Trafalgar Square organizowana jest co roku akcja Feeding the 5000 zainicjowana przez Tristrama Stuarta, społecznika i autora książki opisującej skalę marnotrawstwa („Waste. Uncovering the World Food Scandal”). Projekt Stuarta polega na przyrządzaniu darmowych posiłków dla pięciu tysięcy osób z produktów odzyskanych z supermarketów. Podobna idea przyświeca brytyjskiej organizacji charytatywnej Food Cycle, która z pomocą 1200 wolontariuszy gotuje obiady z niesprzedanej w sklepach żywności.

Eksperci zwracają uwagę, że z marnotrawstwem trzeba walczyć, zanim jeszcze ktoś podejmie decyzję o pozbyciu się jedzenia. Aby zminimalizować ilość wyrzucanej żywności, pod koniec każdego dnia wystarczy wprowadzać w sklepach 70–80-procentowe przeceny towarów. Swój apetyt powinni też powściągnąć klienci. Dlaczego? Bo aż 40 proc. jedzenia ląduje na śmietniku z powodu nieprzemyślanych zakupów.

Mapa miejsc, gdzie można odebrać darmowe jedzenie z platformy: foodsharing.de www.thegleanerskitchen.org i freegan.info