Dreadnoughtus schrani, gigant odkryty w Patagonii żył na Ziemi ponad 70 mln lat temu. Był zauropodem z grupy tytanozurów, potężnych roślinożerców o długich szyjach i potężnych ogonach. Miał aż 26 metrów długości i ważył niemal 60 ton. Naukowcy znaleźli jednak dowody na to, że gdyby nie zginął w młodym wieku, mógłby być jeszcze większy. Przedstawiciele tego gatunku byli prawdziwymi gigantami.

Wydobywanie szczątków zwierzęcia trwało od 2005 do 2009 roku. Następnie przyszedł czas na badania. Wyniki opublikowano w magazynie "Scientific Reports".

Prowadzący badania Kenneth Lacovara z Uniwersytetu Drexel w Filadelfii powiedział, że niespotykane rozmiary zwierzęcia skojarzyły mu się z masywnymi okrętami, które pojawiły się na morzach na początku XX wieku. Stąd właśnie nazwa dinozaura - Dreadnoughtus schrani, czyli ten, który niczego się nie boi. - Dreadnoughtus był tak wielki, że w jego otoczeniu nie znajdowało się nic takiego, co mogłoby go zatrzymać. Był całkowicie odporny na atak - tłumaczy Kenneth Lacovara.

Zdaniem naukowców dobry stan odnalezionych szczątków to wyjątkowa okazja do dalszych badań anatomii i fizjologii tych zwierząt.