W ramach współpracy obu firm swoje siły połączą inżynierowie Google z zespołem Ethicon, oddziału Johnson & Johnson, który od ponad 60 lat wykorzystuje nowe technologie do usprawniania pracy lekarzy. 

Firmy chcą stworzyć specjalistyczne platformy złożone z robotów i oprogramowania, które będzie można wykorzystywać w czasie operacji. Roboty będą asystować chirurgom i wyręczać ich w niektórych czynnościach. Maszyny przydadzą się szczególnie podczas zabiegów laryngologicznych, ginekologicznych u gastrologicznych. 

"Medycyna doszła do granic możliwości człowieka: neurochirurg nierzadko musi oglądać pole operacyjne przez mikroskop, zaś chirurdzy naczyniowi używają tak cienkich nici, że prawie ich nie widzą. Roboty są niezbędne, jeśli chcemy, by zabiegi chirurgiczne były skuteczniejsze i bezpieczniejsze. Maszyny są niesłychanie precyzyjne, nie męczą się, nie drżą im »ręce«. Operacje z ich użyciem są mniej inwazyjne, co oznacza dla pacjenta mniejsze ryzyko i szybszy powrót do zdrowia" - komentuje Jan Stradowski, szef działu nauki "Focusa".

Przedstawiciele Ethicon liczą, że dzięki współpracy z Google uda im się stworzyć jeszcze bardziej zaawansowane i przydatne narzędzia chirurgiczne. Firma Google zbuduje oprogramowanie, które umożliwi lekarzom śledzenie na bieżąco wszystkich parametrów życiowych pacjenta i kontrolowanie pola operacyjnego na jednym, zintegrowanym ekranie. 

Roboty Google i Johnson & Johnson na rynku medycznym staną się konkurencją dla obecnie wykorzystywanych rozwiązań, m.in. dla systemu da Vinci, który w Polsce jest wykorzystywany przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu. 

Czytaj więcej: