W 2022 roku, japońska firma specjalistów audiofilskich systemów udźwiękowień, ukazała światu swój pierwszy gramofon działający na przekór całej historii tych urządzeń. Powstał z obietnicą czystego dźwięku, który nie był zaś skażony pracą samego urządzenia. Grandioso T1 było ogromnym wyczynem, na którym wielu producentów mogłoby już poprzestać, ale Esoteric nie powiedziało ostatniego słowa.
W formie nowej generacji, powraca jeszcze lepszy, wyjątkowy gramofon bezkontaktowy
Najbardziej rewolucyjnym elementem tego projektu jest wspomniany, opatentowany system napędowy MagneDrive System. W tradycyjnych gramofonach talerz wprawiany jest w ruch [rzy pomocy paska gumowego lub bezpośredniego połączenia silnika z osią. Obydwa te rozwiązania, choć popularne, niosą ze sobą pewne ograniczenia. Paski z czasem tracą elastyczność i mogą przenosić drobne nierówności, natomiast napęd bezpośredni potrafi generować mikrowibracje, które ostatecznie trafiają na igłę i zakłócają czystość dźwięku.

Inżynierowie Esoteric postanowili całkowicie wyeliminować jakikolwiek fizyczny kontakt między silnikiem a talerzem. W systemie MagneDrive napęd przekazywany jest wyłącznie przy pomocy sił magnesów. Silnik obraca osobną rolkę wyposażoną w silne magnesy, która znajduje się w niewielkiej odległości od talerza. Magnesy te przyciągają i odpychają odpowiednio rozmieszczone elementy na samym talerzu, wprawiając go w idealnie płynny ruch obrotowy, który sprawia, że wręcz lewituje.
Czytaj też: Gramofon w kolorze musztardy? Majority wreszcie wyrwało sprzęt audio z czarnej nudy
Ta bezkontaktowa technologia przynosi według swoich twórców, niespotykane dotąd efekty. Dźwięk pozbawiony ma być pozbawiony szumu tła czy drobnych kołysań, które w tradycyjnych konstrukcjach bywają nieuniknione. Słuchacz otrzymuje niezwykle czysty dźwięk, który sprawia, że audiofilskie ucho jest w stanie wyłapać każdą nutkę, na której się użytkownik skupi.

Esoteric T-01, wzorem swojego poprzednika, wygląda równie fascynująco, jak zastosowana w nim technologia. Chociaż trzeba przyznać, że jest to jednocześnie design tak odważny, że może znaleźć przeciwników nawet w osobach najbardziej zafascynowanych perfekcją dźwięku.
Design znów zwala z nóg, tak jak i wynikająca z tego waga urządzenia
Zupełnie jak w Grandioso T1, zastosowano budowę rodem z retrofuturystycznych wizji filmów science fiction,, którą się podziwia warstwa po warstwie. Te zaś wykonano z aluminium oraz drewna, to zaś nieuniknienie doprowadziło do tego, że mówimy o ciężkim sprzęcie, w którym sam talerz waży aż 13 kilogramów i jest również w całości wykonany z aluminium. Tutaj jednak wchodzi w grę magia używania magnetycznego silnika.

Użycie magnesów sprawia, że w trakcie obracania, faktyczne obciążenie sprzętu jest odczuwalne jedynie jak 4 kilogramy. Zaś odwrócone łożysko umieszcza punkt podparcia talerza bliżej powierzchni płyty, co jest kolejną sztuczką, pomagającą utrzymać stabilny obrót albumu, podczas pracy, w której każdy ułamek ruchu, może się odbić na ułamku muzyki.
Skoro talerz prezentuje taką masę, to jak źle musi być w przypadku całego gramofonu? Ten szczegół na pewno nie jest dla ludzi o słabym sercu, waży aż 35 kilogramów, ale za to spoczywa na specjalnych, antywibracyjnych stopkach izolujących od podłoża. Uwagę przyciąga i zewnętrzny silnik umieszczony w odseparowanej obudowie oraz dedykowany, niezwykle precyzyjny zasilacz, który dba o to, by do układów nie przedostawały się żadne zakłócenia z sieci elektrycznej.

W gramofonie Esoteric T-01 Napęd magnetyczny, w przeciwieństwie do poprzednika, umieszczono wewnątrz urządzenia, dzięki czemu nowy model jest łatwiejszy w obyciu. Ponadto Standardowy T-01 jest dostarczany z wyważoną statyczniewkładką TA-9S firmy Esoteric, zaś wariant T-01 AL jest oferowany bez niej; dodatkowe podstawy ramion pozwalają na zamontowanie aż dwóch ramion.
Dostępność i cena
Zamówienie T-01 jest możliwe na całym świecie za pośrednictwem lokalnych dystrybutorów, których w Polsce nie brakuje i są wszyscy wymienieni na stronie producenta. Jest to niewątpliwie bardzo ciekawe urządzenie, które zostało stworzone dla bardzo specyficznego użytkownika uwielbiającego słuchać ulubionych albumów w wyjątkowej jakości. Trzeba być jednak gotowym na wydatek nie kilku, ani kilkunastu, lecz kilkuset tysięcy złotych.
Źródło: designboom
