Z okazji nadchodzącej, sierpniowej pełni Księżyca greckie Ministerstwo Kultury po raz kolejny otwiera podwoje ponad stu najważniejszych stanowisk archeologicznych, ruin i muzeów w całym kraju. Co jest najlepsze – wstęp do wszystkich tych miejsc po zmroku będzie całkowicie bezpłatny. W czwartek, 28 sierpnia, bramy kultowych obiektów otworzą się szeroko od godziny 19:30 i pozostaną dostępne aż do późnych godzin nocnych.
126 antycznych skarbów bez opłat i teatr pod gwiazdami
Inicjatywa greckiego rządu to nie tylko darmowe wejściówki, ale przede wszystkim przemyślane święto kultury. W polskich miastach często organizowane są Noce Muzeów, a tutaj mamy aż 126 różnych lokacji. W 61 z nich zaplanowano specjalne wydarzenia towarzyszące: koncerty na żywo, kameralne spektakle teatralne, pokazy tańca oraz oprowadzania z przewodnikami i archeologami. Pozostałe 65 miejsc zostanie udostępnionych do swobodnego, cichego zwiedzania w chłodnym, nocnym powietrzu i w poświacie księżycowego światła.
Lista udostępnionych obiektów robi ogromne wrażenie i obejmuje największe legendy antyku, znajdujące się zapewne na liście każdego turysty odwiedzającego Grecję. Za darmo, przy pełni, będzie można odwiedzić chociażby mistyczne Delfy – sanktuarium Apollina malowniczo zawieszone na zboczach Parnasu. Równie niesamowicie zapowiada się noc w starożytnej Olimpii, kolebce igrzysk olimpijskich, gdzie oprócz samych ruin otwarte zostanie również muzeum. Z kolei w średniowiecznej Mistrze, fascynującym mieście-widmie leżącym niedaleko Sparty, ruiny rozbrzmiewać będą muzyką na żywo.
Dla osób szukających wrażeń z nieco mniej utartych szlaków przygotowano wycieczki do miejsc owianych mroczną tajemnicą. W regionie Epiru będzie można odwiedzić po zmroku Nekromanteion nad rzeką Acheron – starożytne sanktuarium poświęcone kultowi zmarłych, skąd według mitów prowadziła prosta droga do Hadesu. Niezwykle klimatycznie prezentuje się też Dodona, uznawana za najstarszą wyrocznię w całej Grecji, gdzie w cieniu świętego dębu kapłani odczytywali niegdyś woli samego Zeusa.
Noc, w której historia ożywa na nowo
Oczywiście jednorazowa akcja nie rozwiąże problemu narastających fal upałów, z którymi Południe Europy zmaga się każdego lata. Dla wielu osób nocne zwiedzanie pozostanie jedynie jednorazowym, wakacyjnym akcentem i miłą odskocznią od plażowania. Trudno jednak nie docenić uroku tej inicjatywy, zwłaszcza gdy zestawimy ją z typowym, męczącym zwiedzaniem w prażącym słońcu. Stanie w długich kolejkach przy 40-stopniowym upale potrafi skutecznie odebrać radość z obcowania z najpiękniejszą architekturą świata.
Poza tym, chyba każdy przyzna, że taka nocna turystyka ma w sobie też coś zmysłowego. Zamiast mrużyć oczy i szukać skrawka cienia pod ruinami świątyni, dostajemy chłodną bryzę, ciche dźwięki muzyki i majestatyczne marmury skąpane w srebrnym świetle. Wygląda na to, że noctourizm to nie tylko chwilowa moda, ale kierunek, w którym nowoczesna turystyka po prostu musi podążać.

Zwłaszcza że wiele osób zaczyna kierować swoje zainteresowanie w inne, zimniejsze regiony, jak Skandynawia czy chociażby Park Narodowy Wysokich Taurów, okrzyknięty niedawno najlepszym miejscem na tzw. coolcation, czyli wakacje z ucieczką od upałów. Pomysł Grecji wydaje się więc poniekąd próbą zatrzymania turystów i choć jednorazowa akcja raczej nie pomoże w dłuższej perspektywie, może w końcu doprowadzi do większych zmian. Bo kiedy temperatury będą tylko rosnąć, Grecja (i inne śródziemnomorskie kraje) mogą przestać być tak chętnie wybieranym przez turystów kierunkiem.
Zanim jednak takie zmiany zostaną wprowadzone na dobre, to jeśli jeszcze w tym miesiącu planujecie wypad do Grecji, zapamiętajcie te datę i wybierzcie się na nocne zwiedzanie antycznych świątyń pod sierpniowym księżycem.
