Sprawą zajęli się przedstawiciele Uniwersytetu w Bergen. To właśnie oni stali za badaniami poświęconymi grobowcowi liczącemu około 4000 lat. Został on znaleziony w norweskim Selje, a wewnątrz zidentyfikowano szczątki należące do pięciu osób. Znalezisko okazało się wyjątkowe między innymi ze względu na fakt, że nigdy przedtem podobnego grobu nie znaleziono w zachodniej Norwegii.
Czytaj też: Wielka sieć powiązań w Mezoameryce. Ostatnie znaleziska potwierdzają jej istnienie
Archeolodzy idą wręcz o krok dalej. Stwierdzili, iż to najbardziej unikalne znalezisko pochodzące z epoki kamienia, jakiego dokonano w tym kraju w ciągu ostatnich stu lat. Objęty ekspertyzami grobowiec ma cztery metry długości i ponad dwa metry szerokości. Wcześniej tego typu obiekty znajdowano w Buskerud i Østfold w Norwegii oraz na terenie Danii. Zachodnia Norwegia wydawała się ich natomiast pozbawiona.
Autorzy badań poświęconych zawartości grobowca mają nadzieję, że uda im się dowiedzieć więcej na temat pochowanych tam osób. W planach mają ustalenie ich wieku, pochodzenia oraz tego, jak się przemieszczały. Co ciekawe, pierwsze migracje na tereny dzisiejszej Norwegii miały miejsce około 10 000 lat temu. Biorący w nich udział ludzie prowadzili łowiecko-zbieracki tryb życia.
Czytaj też: W Azji rozegrała się historia rodem z Indiany Jonesa. 100 tysięcy ukrytych starożytnych monet
Po tym, jak udało im się rozwinąć rolnictwo, rozpoczęły się dalsze migracje. Norwegowie zaczęli docierać aż na Wyspy Brytyjskie, co nastąpiło w VIII wieku. Później trafili na Islandię i Grenlandię. Kompletowanie historii tamtejszych społeczności jest żmudnym zajęciem, ale naukowcy wciąż czynią w tym zakresie postępy. Dzięki ostatnim ustaleniom wiemy, iż grobowiec z Selje jest powiązany z rolnikami na wschodzie i południu Norwegii, co stanowi dowód na migracje, które wprowadziły rolnictwo do zachodniej części tego kraju.
