Główna część kurtki korzysta z wysokiej jakości puchu gęsiego o sprężystości 800 fill power. W miejscach bardziej narażonych na wilgoć, pot i zgniatanie – między innymi wokół ramion i szyi – pojawia się syntetyczny PrimaLoft. Efekt ma być prosty: dużo ciepła przy możliwie rozsądnej masie, ale bez zakładania, że zimowa wyprawa odbywa się zawsze w suchym, spokojnym i laboratoryjnie przewidywalnym środowisku.
Puch jest świetny, dopóki pozostaje suchy
Naturalny puch od lat pozostaje jednym z najlepszych materiałów izolacyjnych do zastosowań outdoorowych. Potrafi zatrzymać ogromną ilość powietrza przy bardzo małej masie, a po spakowaniu zajmuje stosunkowo niewiele miejsca. 800 fill power oznacza już bardzo dobrą jakość wypełnienia i wysoki stosunek ciepła do ciężaru.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się wilgoć. Mokry puch traci objętość, skleja się i znacznie gorzej izoluje. Dochodzą do tego miejsca stale dociskane przez plecak, kaptur albo kolejne warstwy ubrania. Fjällräven właśnie tam zdecydował się zastosować PrimaLoft.
Syntetyczna izolacja gorzej konkuruje z dobrym puchem pod względem absolutnej lekkości, ale znacznie lepiej znosi zawilgocenie i kompresję. Nawet kiedy nie jest idealnie sucha, nadal zachowuje część właściwości izolacyjnych. To rozwiązanie nie jest całkowicie nowe w outdoorze, ale w kurtce przeznaczonej na poważne zimowe warunki ma bardzo dużo sensu.

Konstrukcja komór ma ograniczać zimne punkty
Samo dobre wypełnienie nie wystarczy, jeśli kurtka zostanie źle uszyta. Bergtagen Topp wykorzystuje konstrukcję box-wall. W typowej lekkiej kurtce puchowej zewnętrzna i wewnętrzna warstwa materiału są często zszywane bezpośrednio ze sobą. Wzdłuż szwów powstają wtedy miejsca z bardzo małą ilością izolacji.
W box-wall pomiędzy warstwami znajdują się dodatkowe ścianki, dzięki którym komory zachowują objętość na całej powierzchni. W praktyce oznacza to mniej miejsc, przez które ciepło może szybko uciekać.
Taka konstrukcja jest bardziej skomplikowana i zwykle cięższa niż najprostsze pikowanie, ale Bergtagen Topp powstał z myślą o sytuacjach, w których priorytetem jest ochrona przed poważnym zimnem. Fjällräven pozycjonuje go jako sprzęt do alpinizmu, wypraw zimowych i bardzo chłodnych warunków, a nie lekką puchówkę na spacer po mieście.
Zewnętrzny materiał też ma mieć coś do powiedzenia
Warstwa zewnętrzna została wykonana z poliamidu pochodzącego z recyklingu. Materiał ma zapewniać odporność na wiatr i lekką wilgoć, a miejsca najbardziej narażone na zużycie zostały dodatkowo wzmocnione.
Warto przy tym podkreślić jedną rzecz: Bergtagen Topp nie jest kurtką wodoodporną. Przy mocnym deszczu albo mokrym śniegu nadal potrzebna będzie warstwa membranowa. Fjällräven projektuje serię Bergtagen właśnie jako system, więc puchówkę można połączyć z odpowiednim shellem.
Kaptur nie powstał do chodzenia po galerii handlowej
Krój jest obszerniejszy niż w typowych miejskich puchówkach i został przygotowany tak, żeby można było założyć kurtkę na kolejne warstwy. Duży kaptur zapewnia ochronę głowy i twarzy w warunkach, w których sama czapka zdecydowanie nie wystarczy. Konstrukcja jest również przystosowana do pracy z pozostałym sprzętem górskim.
Ważna jest też możliwość pakowania kurtki. Gruba puchówka wyprawowa może być bardzo ciepła, ale jeśli po zdjęciu zajmuje połowę plecaka, szybko przestaje być wygodnym elementem wyposażenia. Wysokiej jakości puch pozwala ograniczyć ten problem, bo po skompresowaniu zajmuje stosunkowo niewiele miejsca. To kolejny powód, dla którego Fjällräven nie zastąpił całego puchu syntetykiem.

Kosztuje ponad 3 000 zł i nie jest kurtką dla każdego
Europejska cena Bergtagen Topp Down Jacket wynosi 699,95 euro, czyli około 3 070 zł. Dostępne są wersje damska i męska. To dużo, ale trudno też oceniać ten model kategoriami zwykłej kurtki zimowej. Osoba, która potrzebuje czegoś do dojścia rano na przystanek, znajdzie dziesiątki tańszych i rozsądniejszych rozwiązań.
Bergtagen Topp ma sens tam, gdzie liczy się możliwość pozostania w zimnym środowisku przez długi czas, a błąd w doborze odzieży zaczyna być czymś więcej niż kwestią dyskomfortu.
Podoba mi się przy tym, że Fjällräven nie opowiada całej historii wyłącznie przez grubość kurtki. Najważniejszy pomysł jest bardziej praktyczny: dobry puch trafia tam, gdzie może wykorzystać swoje największe zalety, a syntetyczna izolacja przejmuje obszary, w których puch ma największe słabości.
