Owiane złą sławą gry typu ego-shooter są coraz częściej posądzane o wyzwalanie wśród graczy zachowań agresywnych. Jednak naukowcy widzą w takim sposobie spędzania wolnego czasu również zalety dla zdrowia. Zgodnie z ich badaniami gry komputerowe, w których gracz widzi zdarzenia na ekranie komputera z własnej perspektywy, patrząc oczyma sterowanej przez niego postaci, trenują jego wzrok. 

Badacze skupieni wokół Daphne Bavelier z University of Rochester dowiedli, że wzrok doświadczonych graczy jest bardziej wyczulony na nieznaczne różnice kontrastu w porównaniu ze wzrokiem osób nie grających w ego-shootery. Naukowcy przeprowadzili doświadczenie, w którym wzięło udział 22 ochotników podzielonych na dwie grupy. Pierwsza grupa przez 50 godzin w ciągu 9 tygodni grała w ego-shootery takie jak „Unreal Tournament 2004” oraz „Call of Duty 2”. Druga grupa w tym samym czasie zajęta była graniem w równie bogatą kolorystycznie i kontrastowo, lecz mniej wymagającą pod względem precyzji oraz spostrzegawczości grę „The Sims 2”. 

Wyniki badania były zaskakujące – okazało się bowiem, że u osób, które trenowały wzrok za pomocą gier akcji, znacznej i trwałej poprawie uległo widzenie kontrastowe — były one w stanie odróżnić o 58% więcej nieznacznych odcieni szarości, niż druga grupa. Takiego efektu nie zauważono u osób grających w grę strategiczną. Podczas grania w gry akcji zmianom ulega ścieżka postrzegania w mózgu graczy, odpowiedzialna za przetwarzanie danych wizualnych, a mózg trwale przystosowuje się do tych zmian. Poprawa widzenia kontrastowego zauważalna jest nawet po dwóch latach od treningu. 


Według badaczy gry akcji mogą być świetnym treningiem dla oczu, a być może również niezbędnym uzupełnieniem obecnego sprzętu medycznego okulistów. Naukowcy opublikowali wyniki swoich badań w internetowym magazynie "Nature Neuroscience". JSL

źródło: www.rochester.edu