powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Hamilton odświeża swój niedoceniany zegarek nurkowy. Tym razem jest na czym zawiesić oko

Zegarki nurkowe mają osobliwą cechę: nawet jeśli większość z nich nigdy nie zobaczy niczego głębszego niż hotelowy basen, nadal lubimy, gdy wyglądają, jakby były gotowe na znacznie poważniejsze zadania. Trochę w tym praktycznej sympatii do czytelnych tarcz i solidnych kopert, a trochę zwykłej potrzeby posiadania rzeczy, która nie obrazi się na deszcz, wakacyjny kurz i przypadkowe uderzenie o framugę.

M
Monika Wojciechowska
42 min temu·4 minuty·
Hamilton odświeża swój niedoceniany zegarek nurkowy. Tym razem jest na czym zawiesić oko

fot. Hamilton

Chcesz czytać więcej treści jak „Hamilton odświeża swój niedoceniany zegarek nurkowy. Tym razem jest na czym zawiesić oko"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Hamilton Khaki Navy Scuba 40 mm od dawna poruszał się właśnie po tym obszarze. Nie był ekstremalnym diverem dla ludzi planujących zejście pod wodę z butlą, lecz bardzo sensownym sportowym zegarkiem na co dzień. Teraz kolekcja dostała wyraźniejszy charakter: falistą, tłoczoną tarczę, odświeżone kolory i kilka wariantów, które znacznie mocniej pachną latem niż dotychczasowe wcielenia. Mam wrażenie, że Hamilton nie próbował na siłę wymyślić Scuby od nowa. Po prostu poprawił to, czego wcześniej trochę jej brakowało – wyrazistość.

Fale na tarczy – łatwy chwyt, ale dobrze użyty

Motyw fal na tarczy nie jest dziś odkryciem. W świecie zegarków kojarzy się przede wszystkim z nurkową klasyką, a od kilku sezonów wraca w coraz większej liczbie modeli, bo zwyczajnie dobrze wygląda. Dodaje głębi, łapie światło i sprawia, że tarcza przestaje być płaską plamą koloru.

fot. Hamilton

Tarcza jest tłoczona i lakierowana, więc wzór nie wygląda jak nadruk z katalogu dodatków. Ma delikatny połysk i porządkuje cały front zegarka, szczególnie w czarnej oraz granatowej wersji. Wprowadzono też zestaw indeksów znany wcześniej z większej, 43-milimetrowej Scuby: kliny przy godzinach 12, 3, 6 i 9 uzupełniają okrągłe znaczniki.

W tej półce cenowej szczegóły tarczy robią ogromną różnicę, bo podstawowe elementy techniczne wielu konkurentów są do siebie dość podobne. Jeden zegarek ma lepszą historię marki, drugi większą wodoszczelność, trzeci ciekawszy bezel. Hamilton postawił na wizualny akcent, który nie zmienia funkcji, ale zmienia odbiór.

Nadal bardziej „skin diver” niż sprzęt do głębin

Nowe Khaki Navy Scuba Auto 40 mm zachowują stalową kopertę o średnicy 40 mm i grubości około 13 mm. Do tego dochodzi szafirowe szkło z powłoką antyrefleksyjną, zakręcana koronka, jednokierunkowy bezel 60-minutowy oraz wodoszczelność do 100 metrów. To wystarczy na pływanie, snorkeling i zwykłe wakacyjne użytkowanie bez nerwowego chowania zegarka do torby. Nie jest to jednak model projektowany jako pełnoprawny, współczesny diver w duchu 300 metrów odporności i przesadnej pancerności.

fot. Hamilton

Nie każdy sportowy model musi być sprzętem udającym, że za chwilę trafi na ekspedycję badawczą. 40-milimetrowa Scuba pozostaje dużo bardziej codzienna, lżejsza w odbiorze i łatwiejsza do noszenia niż większe nurkowe konstrukcje. To zegarek, który pasuje do koszulki polo, lnianej koszuli, bluzy i kurtki przeciwdeszczowej. Nie wymaga od właściciela stylizacji pod komandosa z jachtu.

W środku pracuje automatyczny kaliber H-10 z 80-godzinną rezerwą chodu i sprężyną włosową Nivachron, odporniejszą na działanie pól magnetycznych. To znana, rozsądna baza z grupy Swatch.

Cztery kolory, pięć referencji i jedna wersja, która wybija się z szeregu

Nowa odsłona obejmuje pięć referencji, choć kolorystycznie mówimy o czterech głównych pomysłach. Są modele z czarną falistą tarczą i czarnym bezelem, granatową tarczą i granatowym bezelem, jasną tarczą zestawioną z niebieskim pierścieniem oraz wersja z czarnym cyferblatem i turkusowymi akcentami. Trzy warianty – czarny, niebieski i jasny – trafiają na trzyrzędową stalową bransoletę. Czarna odmiana występuje dodatkowo na gumowym pasku, a najbardziej wakacyjna, czarno-turkusowa wersja również otrzymuje gumę w pasującym odcieniu.

fot. Hamilton

Mam mieszane uczucia tylko w jednym miejscu: szkoda, że niebieskiej i jasnej tarczy nie zestawiono także z paskami gumowymi. W takim zegarku aż się o to prosi, bo bransoleta nadaje mu bardziej miejski charakter, podczas gdy guma podbija rekreacyjny sens całej serii. Oczywiście paski można zmienić we własnym zakresie, ale fabryczna konfiguracja często przesądza o pierwszym wrażeniu.

Najbardziej przekonuje mnie wariant czarny z turkusową skalą i paskiem. Tak, jest bardziej sezonowy. Tak, prawdopodobnie nie każdy będzie chciał nosić go w listopadzie. Ale właśnie dzięki temu ma osobowość. Nie wpada w przewidywalny zestaw: czarny, niebieski, biały, koniec katalogu. Zachowuje sportowy charakter, nie staje się krzykliwy, a jednocześnie wygląda jak model, po który sięga się z przyjemnością, nie z rozsądku.

fot. Hamilton

Cena pokazuje, że Hamilton dobrze zna swoje miejsce

Nowe Hamilton Khaki Navy Scuba Auto 40 mm kosztują 895 euro, czyli około 3800 zł, niezależnie od wersji kolorystycznej i tego, czy wybieramy stalową bransoletę, czy gumowy pasek.

To poziom, przy którym konkurencja jest już mocna, ale Hamilton nadal broni się bardzo sensownie. Oferuje znaną markę, szwajcarską produkcję, sprawdzony mechanizm, praktyczny rozmiar i projekt, który właśnie stał się znacznie ciekawszy. Dla osób, które patrzyły na wcześniejszą Scubę i widziały poprawny, ale trochę zbyt zachowawczy sportowy zegarek, ta aktualizacja może być dokładnie tym brakującym argumentem.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Hamilton odświeża swój niedoceniany zegarek nurkowy. Tym razem jest na czym zawiesić oko"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX