Sprint ma ułatwić pierwsze spotkanie z Harleyem osobom, dla których duże modele były zbyt drogie lub zbyt przytłaczające. Rozumiem ten kierunek. O marzeniu o danej marce można mówić długo, ale ostatecznie trzeba jeszcze postawić motocykl na parkingu, dosięgnąć podłoża i zmieścić zakup w budżecie.
Jeden cylinder i moment dostępny nisko
Nowy Sprint wykorzystuje silnik o pojemności 440 cm³, chłodzony powietrzem i olejem. Jednostka ma wałek rozrządu w głowicy, dwa zawory i wtrysk paliwa. Producent podaje około 27 KM przy 6000 obr./min oraz 38 Nm przy 4000 obr./min. To parametry sprzyjające spokojniejszej jeździe, przy znacznie mniejszej skali niż w dużych Harleyach.
Długi skok tłoka wpisuje się w założenie oddawania użytecznego momentu przy niższych obrotach. O charakterze silnika zdecyduje jednak również reakcja na manetkę i zestopniowanie skrzyni. Na podstawie samych zdjęć nie przypisywałabym mu odczuć znanych z widlastych dwucylindrowców marki. Pojedynczy cylinder ma własny rytm pracy.

Skrzynia ma sześć przełożeń, a piąty i szósty bieg dobrano z myślą o spokojniejszym podróżowaniu z niższymi obrotami. Sprzęgło ze wspomaganiem i funkcją ograniczającą skutki nadmiernego momentu hamującego ma ułatwiać obsługę. Przy pierwszym motocyklu lekkość pracy klamki może być odczuwalna częściej niż dodatkowa funkcja w menu.
Niskie siedzenie pomaga, ale 189 kg pozostaje
Harley podaje masę gotowego do jazdy motocykla wynoszącą 189 kg. Wysokość nieobciążonego siedzenia to 683 mm. Wąski profil powinien dodatkowo ułatwiać ustawienie nóg przy postoju. To konkretne cechy, które można sprawdzić podczas przymiarki, zamiast poprzestawać na zapewnieniu, że motocykl jest przystępny.
Niskie siedzenie nie odbiera jednak masy podczas cofania pod niewielkie wzniesienie czy manewrowania w garażu. Sama poprosiłabym podczas oględzin o możliwość przeprowadzenia motocykla kilka metrów. Dopiero wtedy da się ocenić, czy pozycja kierownicy i rozkład ciężaru odpowiadają sile oraz wzrostowi konkretnej osoby.
Producent przygotowuje również różne siedzenia. Tallboy przesuwa pozycję wyżej i do tyłu, a Reach przybliża kierowcę do sterowania. To rozsądne uzupełnienie koncepcji, bo nisko umieszczona kanapa może pomagać niższej osobie, jednocześnie zbyt mocno podkurczając nogi wyższej. Dostępność odmian pozwala dobrać pozycję dokładniej.
W wyposażeniu są ABS i odwrócony widelec
Przedni widelec ma średnicę 43 mm i 130 mm skoku. Z tyłu pracują dwa amortyzatory z siedmiostopniową regulacją napięcia wstępnego sprężyn. Hamulce obejmują przednią tarczę o średnicy 320 mm oraz tylną 240 mm. ABS należy do wyposażenia standardowego.
Sprint otrzymał także odlewane aluminiowe koła, oświetlenie LED i kolorowy ekran TFT o przekątnej 3,5 cala. Na ekranie mieszczą się wskazania prędkości, obrotów i przebiegu. USB-C pozwala zasilić zgodne urządzenie. Przy takiej cenie cieszy mnie, że podstawowa użyteczność nie kończy się na atrakcyjnej sylwetce.

Zbiornik mieści 9 litrów paliwa. Niewielka pojemność pasuje do wąskiego nadwozia, ale pozostawia mniej zapasu na długi odcinek bez stacji. Deklarowane zużycie 3,1 l/100 km nie jest obietnicą identycznego wyniku podczas każdej jazdy. Prędkość i obciążenie będą miały znaczenie dla rzeczywistego zasięgu.
Nazwa z historii, produkcja z międzynarodowej współpracy
Pierwszy Sprint pojawił się w ofercie Harleya w 1961 roku. Nowy model przypomina więc, że historia marki obejmuje także małe motocykle z jednym cylindrem. Przyzwyczajenie do określonego obrazu producenta potrafi skutecznie usunąć takie rozdziały z pamięci.
Projekt powstał we współpracy Harley-Davidson i Hero MotoCorp. To ważna informacja o pochodzeniu konstrukcji. Dla rynku amerykańskiego zapowiedziano końcowy montaż w York w Pensylwanii oraz dostępność wiosną 2027 roku. W pozostałych krajach terminy mają zależeć od lokalnej oferty dealerskiej.
Mnie taki model współpracy nie odbiera powodów do zainteresowania motocyklem. Ważniejsze będą trwałość, dostęp do obsługi i to, jak Sprint zachowuje się podczas jazdy. Sam znaczek nie powinien zastępować tych pytań, zwłaszcza gdy producent chce przyciągnąć osoby stawiające dopiero pierwsze kroki.

Kolor zmienia brytyjski rachunek
Kwota 4 995 funtów, czyli około 26 300 zł, dotyczy bazowego koloru Dark Billiard Gray. Za Vivid Black lub Teal Thunder trzeba zapłacić 5 195 funtów, czyli około 27 350 zł. Różnica wynosi więc 200 funtów, czyli około 1 050 zł. Są to ceny dla Wielkiej Brytanii, na pełny polski cennik musimy jeszcze chwilę poczekać.
Przy zakupie pierwszego motocykla taki poziom cen pozostawia do rozważenia także odzież, ubezpieczenie i wyposażenie potrzebne do tras. Dlatego na Sprinta patrzyłabym przez cały budżet rozpoczęcia jazdy. Tańszy model ułatwia wejście do marki, ale sam zakup maszyny jest dopiero jedną z decyzji.
Sprint 440 wygląda na próbę przywrócenia Harleyowi skali, z którą łatwiej się oswoić. Jego powodzenie będzie zależało od tego, czy po przymiarce i jeździe próbnej nowy kierowca rzeczywiście poczuje swobodę. Przy tej konstrukcji właśnie możliwość wygodnego ruszenia z parkingu wydaje mi się najlepszym początkiem obiecanej przygody.
