powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Harley stawia na wielkie V-twiny. Benda wybrała cztery cylindry i znacznie wyższe obroty

Cruiser ma swój bardzo mocno utrwalony przepis. Niska kanapa, długa sylwetka, szeroka kierownica i duży dwucylindrowiec w układzie V. Harley-Davidson zbudował wokół tego całe imperium, a konkurenci przez dekady najczęściej poruszali się po podobnym terenie. Benda najwyraźniej uznała, że chińska marka wchodząca do tej klasy nie musi od razu powtarzać amerykańskiego schematu.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Harley stawia na wielkie V-twiny. Benda wybrała cztery cylindry i znacznie wyższe obroty
Chcesz czytać więcej treści jak „Harley stawia na wielkie V-twiny. Benda wybrała cztery cylindry i znacznie wyższe obroty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dark Flag 950 wygląda klasycznie, ale między nogami kierowcy pracuje chłodzony cieczą V4 o pojemności 948 cm³. Ma 109 KM, 85 Nm i rozkręca się zdecydowanie wyżej niż wielkie cruiserowe V-twiny. Do tego dochodzą Brembo, napęd paskiem, kontrola trakcji, tempomat i system wyłączający część cylindrów podczas postoju.

V4 w cruiserze nadal jest czymś bardzo rzadkim

Sercem motocykla jest 16-zaworowy V4 o pojemności 948 cm³. Maksymalna moc 109 KM pojawia się przy 9000 obr./min, a 85 Nm momentu przy 8000 obr./min. Już same obroty pokazują, że charakter tej jednostki będzie inny niż w typowym dużym cruiserze, który najchętniej pracuje na dole i środku skali obrotomierza.

Tutaj będzie można znacznie dłużej ciągnąć silnik na jednym biegu. I to chyba najbardziej interesuje mnie w całym Dark Flag 950. Stylistycznie Benda zachowała niemal wszystkie elementy, których spodziewamy się po klasycznym cruiserze, ale sposób rozwijania osiągów zapowiada zupełnie inne doświadczenie.

Producent deklaruje przy tym spalanie 5,6 l/100 km. Zbiornik mieści 16 litrów, więc przy spokojnej jeździe można liczyć na sensowny zasięg turystyczny. Napęd na tylne koło trafia przez sześciobiegową skrzynię i pasek. Jest też sprzęgło antyhoppingowe.

Na postoju V4 robi się trochę mniejszy

Benda zastosowała również system dezaktywacji cylindrów. Podczas postoju na biegu jałowym tylna para cylindrów może zostać wyłączona. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie temperatury docierającej do kierowcy i pasażera.

W dużym V4 zamkniętym pomiędzy nogami ma to bardzo praktyczne uzasadnienie. Każdy, kto stał latem na światłach na dużym motocyklu, wie, jak szybko jednostka napędowa potrafi zmienić okolice siedzenia w dodatkowe źródło ogrzewania.

Tego typu rozwiązania zwykle kojarzymy z samochodami albo znacznie droższymi motocyklami. Obecność systemu w Benda pokazuje, że chińscy producenci coraz mniej chętnie konkurują samą ceną. Dark Flag 950 ma również ride-by-wire, kontrolę trakcji i ABS.

Waży 242 kg, ale siedzi się zaledwie 69 cm nad ziemią

Cruisery rzadko walczą o tytuł najlżejszego motocykla sezonu i Benda nie jest wyjątkiem. Masa gotowego do jazdy Dark Flag 950 wynosi 242 kg. Ważniejsza przy codziennym użytkowaniu może być wysokość kanapy. To zaledwie 690 mm.

Do tego dochodzi długi rozstaw osi wynoszący 1590 mm, szeroka kierownica i wysunięte do przodu podnóżki. Pozycja ma więc być dokładnie taka, jakiej spodziewamy się po dużym cruiserze. Oba koła mają 16 cali. Z przodu zastosowano oponę 130/90, z tyłu szeroką 180/65.

Zawieszenie wygląda tradycyjnie tylko częściowo. Z przodu pracuje widelec upside-down o skoku 118 mm, z tyłu dwa hydrauliczne amortyzatory zapewniające 50 mm skoku. Pięć centymetrów z tyłu od razu podpowiada, że kiepski asfalt może być dla tej sylwetki większym wyzwaniem niż brak mocy.

Brembo i tempomat pokazują, gdzie Benda chce pozycjonować ten model

Z przodu zamontowano dwie tarcze 320 mm i radialne zaciski Brembo. Z tyłu pracuje tarcza 260 mm, również obsługiwana przez Brembo. Do tego dochodzi wspomniana kontrola trakcji, ABS i sprzęgło antyhoppingowe.

Kierowca dostaje także tempomat, a przed nim znajduje się ekran TFT o przekątnej 3,6 cala. Producent podaje jasność 800 nitów i kąt widzenia 120 stopni. Są też porty USB-A oraz USB-C. Technologia została więc dość zręcznie włożona w motocykl, który z daleka nadal gra klasycznym okrągłym reflektorem, zbiornikiem w kształcie łzy i krótkimi błotnikami.

Chińskie motocykle jeszcze kilka lat temu najłatwiej było sprzedawać argumentem taniej alternatywy. Benda wychodzi z dużo odważniejszym założeniem. Chce mieć własny silnik, własny styl i produkt, przy którym kraj pochodzenia nie jest głównym powodem zainteresowania.

Amerykański wygląd, ale zupełnie inny charakter

Patrząc na Dark Flag 950 z boku, trudno pomylić kategorię. Niska kanapa, długa linia, szeroka kierownica i wielki silnik jasno mówią cruiser. Dopiero dane techniczne burzą ten spokój.

109 KM z niespełna litra pojemności, maksimum momentu przy 8000 obr./min i V4 są dość daleko od stereotypowego leniwego bulgotania dużego V-twina. Dark Flag może dzięki temu trafić również do osób, którym podoba się stylistyka cruiserów, ale nigdy specjalnie nie przekonywał ich sposób pracy tradycyjnych jednostek tej klasy.

Mam wrażenie, że właśnie tu Benda znalazła dla siebie ciekawsze miejsce niż zwykłe ściganie Harleya na jego własnych zasadach. Wygląd jest znajomy. Reszta już zdecydowanie mniej.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Harley stawia na wielkie V-twiny. Benda wybrała cztery cylindry i znacznie wyższe obroty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX