Kim był Henryk Walezy?

Henryk Walezy - biografia

Henryk Walezy urodził się 19 września 1551 roku we francuskim mieście Fontainebleau jako czwarty syn Katarzyny Medycejskiej i Henryka II Walezjusza. W wieku szesnastu lat przejął rządy nad Andegawenią. Wspierał działania polityczne matki i stał się jej ulubieńcem.

Katarzyna wiedziała jednak, że ze względu na jego starsze rodzeństwo, Henryk nie ma szans na objęcie francuskiego tronu. To sprawiło, że rozpoczęła ona intensywne działania w kierunku pozyskania dla syna korony polskiej. W tym celu wysłała nad Wisłę biskupa Walencji, Jeana de Monluca, który doprowadził do jego elekcji. 11 maja 1573 roku Henryk Walezy oficjalnie został okrzyknięty królem Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Przed tym wydarzeniem Henryk zobowiązał się do zaprzysiężenia artykułów henrykowskich, które miały ograniczać jego władzę i określały zasady ustroju państwa. Złożył również obietnicę o charakterze matrymonialnym, dotyczącą poślubienia starszej od niego o prawie 30 lat Anny Jagiellonki.

Henryk Walezy zasłynął w Polsce głównie ze swojej niesłowności. Ostatecznie odmówił zaprzysiężenia artykułów henrykowskich, doprowadzając tym samym do zerwania sejmu koronacyjnego. Nie zamierzał również poślubić siostry byłego władcy Polski, Zygmunta II Augusta. Anna Jagiellonka, już jako 53-latka, poślubiła dopiero kolejnego króla Polski, Stefana Batorego.

Panowanie Henryka Walezego

W jakich latach panował Henryk Walezy? Oficjalnie Henryk sprawował rządy w Polsce w latach 1573-1574, jednak w praktyce okres jego rządów nad Wisłą nie przekraczał zaledwie pięciu miesięcy.

Nowy król Polski nie spieszył się do ożenku z dużo starszą od niego Anną Jagiellonką, a to sprawiło, że do królestwa zawitał dopiero w styczniu 1574 roku. Podczas ich pierwszego spotkania Henryk zdołał wydusić z siebie zaledwie kilka zdawkowych słów. Następnie, aby odsunąć w czasie zaślubiny, zdarzało mu się symulować chorobę. Zamykał się również w komnatach i nie dopuszczał do siebie nikogo, poza francuskimi faworytami. W czerwcu zorganizowano uroczysty bal, który potraktowano jako oficjalne zaręczyny Henryka i Anny. Jednak już następnego dnia król otrzymał wiadomość o śmierci swojego brata, co skłoniło go do haniebnej ucieczki z Krakowa i czynienia starań o objęcie francuskiego tronu.

Henryk Walezy – dokonania

Trudno mówić o dokonaniach Henryka Walezego dla Polski, ponieważ jego rzeczywiste rządy trwały zaledwie pięć miesięcy, a i tak większość tego czasu spędził on na rozrywkach lub symulowaniu choroby, co miało na celu uniknięcie królewskich obowiązków. Henryk objął władzę w Rzeczpospolitej mając zaledwie 23 lata. Zdecydowanie brakowało mu doświadczenia politycznego – źle dobierał doradców i nie znał stosunków panujących na polskim dworze.

Francuski władca zasłynął na Wawelu głównie za sprawą swojego wyglądu. Henryk nosił rajstopy i strojną biżuterię, na głowie starannie układał loki, a twarz pokrywał skrupulatnym makijażem. Podobno spędzał długie godziny na dobieraniu odpowiednich strojów. Tak samo wyglądała cała jego świta. Zarówno króla, jak i otaczających go mężczyzn polska szlachta uznała za wysoce zniewieściałych.

Plotkowało się o skłonnościach homoseksualnych króla Henryka. Jednak najwybitniejsi historycy uważają, że Henryk Walezy mógł być co najwyżej biseksualny, a przy tym posiadać skłonności do transseksualizmu. Władca uwielbiał otaczać się pięknymi kobietami – na licznych hulankach w obecności króla występowały nagie kobiety. Mówi się również o tym, że jego świta porywała z ulicy francuskie prostytutki i przyprowadzała je ku uciesze króla.

Pojawienie się Henryka Walezego na wawelskim zamku było istnym zderzeniem biegunowo odmiennych kultur. Wąsaci przedstawiciele szlachty mieli za złe królowi jego zamiłowanie do biżuterii i makijażu. Ten z kolei był bardzo zaskoczony licznymi pijatykami urządzanymi przez polskich poddanych. Henryk nie krył rozczarowania surowością i ubóstwem polskich wsi. Z drugiej jednak strony był pod wrażeniem okazałości królewskiego zamku na Wawelu, który był niezwykle przestronny i trzykrotnie większy, niż doskonale mu znany ówczesny Luwr.

Co ciekawe, Francuz dopiero w Polsce zetknął się po raz pierwszy ze zwyczajem używania sztućców przy stole, a także z takimi udogodnieniami jak na przykład wychodki i kanalizacja. Liczne plotki mówią o tym, że podczas swojej ucieczki do Francji Henryk zabrał ze sobą komplet widelców, a co za tym idzie, przypisują do zasług Walezego rozpowszechnienie we Francji zwyczaju jedzenia za pomocą sztućców.

Ucieczka Walezego

Krótko po swoich niechcianych zaręczynach z Anną Jagiellonką, Henryk otrzymał informację o śmierci swojego brata, króla Karola IX. Pod osłoną nocy i w przebraniu postanowił uciec z Krakowa, w czym towarzyszył mu jego lokaj, Jan du Halde. Mimo usilnych starań, ucieczka Henryka nie pozostała niezauważona, a to spowodowało, że wyruszył za nim pościg, kierowany przez Jana Tęczyńskiego. Kiedy już udało mu się dogonić Henryka, ten stanowczo odmówił powrotu do Krakowa w celu ustanowienia rządów zastępczych, obiecując, że wróci za kilka miesięcy. Jak wielu poprzednich obietnic, tej również nie miał zamiaru dotrzymać.

Senatorowie uznali haniebną ucieczkę Henryka Walezego z kraju jako jaskrawy wyraz abdykacji. Królowi wyznaczono ostateczny termin powrotu do kraju na 12 maja 1575 roku i skutecznie powiadomiono go o tym za pośrednictwem dostarczonego listu. W korespondencji zapowiedziano także, że jeśli Henryk nie zdecyduje się na powrót do Polski, utraci on wszelkie prawa do tronu polskiego. Król jednak wciąż utrzymywał, że wróci do kraju i do końca swoich dni mianował się królem Polski, używając między innymi herbów z polskim orłem.

Henryk III Walezy – ciekawostki

Jedną z najgłośniejszych ciekawostek na temat króla Henryka Walezego stanowią okoliczności jego tragicznej śmierci. 1 sierpnia 1589 roku dominikanin Jacques Clément usilnie zabiegał o audiencję u króla, twierdząc, że ma mu do przekazania bardzo ważne dokumenty wagi państwowej. Ze względu na powagę sytuacji zdecydowano się zaprowadzić go do króla, mimo, że ten właśnie znajdował się na sedesie i oddawał się potrzebom natury fizjologicznej. Przybyły na miejsce dominikanin uklęknął przed królem i uniżenie wręczył mu spreparowaną wcześniej dokumentację. Henryk Walezy pozostawał unieruchomiony na sedesie, zaczytując się w wręczoną mu właśnie korespondencję.

Jacques Clément wykorzystał ten moment jego nieuwagi - sprawnym i szybkim ruchem wbił władcy sztylet w podbrzusze. Król zdołał przed śmiercią zranić swojego oprawcę w policzek, wypowiadając słowa „Niecny mnichu, zabiłeś mnie!”. Następnie napastnik podzielił losy Henryka Walezego - został zadźgany nożami, a jego ciało wyrzucono przez okno.