powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Honda Grom pokazuje, że 125 cm³ może mieć więcej osobowości niż niejedna większa maszyna

W czasach, gdy nawet miejski skuter potrafi wyglądać jak projektowany pod wyścig zbrojeń, Honda Grom nadal trzyma się własnej skali. Jest mały, bezczelnie charakterystyczny i od lat przyciąga zarówno początkujących motocyklistów, jak i tych, którzy mają w garażu znacznie poważniejsze maszyny, ale nie zawsze chcą traktować każdą przejażdżkę jak wyprawę przez pół kontynentu.

M
Monika Wojciechowska
3h temu·4 minuty·
Honda Grom pokazuje, że 125 cm³ może mieć więcej osobowości niż niejedna większa maszyna

fot. Honda

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Honda pokazała wersję MSX125 Grom na rok modelowy 2026. Rewolucji technicznej nie ma, bo najwyraźniej nikt rozsądny nie próbował naprawiać rzeczy, która od dawna działa. Zmieniają się za to kolory, a jeden z nich wyraźnie zerka w stronę wyścigowej estetyki HRC. To nieduża aktualizacja, lecz w przypadku takiego motocykla właśnie wygląd ma wyjątkowo duże znaczenie. Grom nigdy nie był anonimowym środkiem transportu. On ma być widoczny.

Nowa Honda Grom 2026 stawia na kolor

W roczniku 2026 pojawiają się trzy nowe wersje lakiernicze: Pearl Shining Black, Splendid Blue oraz Gayety Red. Ta ostatnia, z biało-niebieskimi akcentami, ma najbardziej sportowy charakter i wyraźnie nawiązuje do barw kojarzonych z Honda Racing Corporation. Mam wrażenie, że właśnie taki wariant najlepiej pasuje do Groma. Ten motocykl i tak wygląda jak miniaturowa maszyna zrobiona trochę dla zabawy, trochę na przekór dorosłej powadze segmentu, więc odrobina wyścigowego kostiumu nie wydaje się tu przesadą.

fot. Honda

Poza nowymi malowaniami Honda nie wprowadza większych zmian. To nadal zwarty, 125-centymetrowy motocykl z krótkim rozstawem osi, 12-calowymi kołami i sylwetką, którą można rozpoznać z daleka. Grom jest trochę jak kei car w świecie jednośladów: pełnoprawny pojazd, ale przefiltrowany przez pomysł „zróbmy to mniejsze, zwinne i bardziej sympatyczne”. Dla jednych będzie zabawną miejską zabawką, dla innych pierwszym motocyklem, który nie przytłacza masą i gabarytem. Obie te grupy mają rację.

125 cm³, pięć biegów i zero kompleksów

Pod spodem zostaje znana konstrukcja: chłodzony powietrzem, jednocylindrowy silnik z wtryskiem paliwa, manualna pięciobiegowa skrzynia i moc 7,2 kW. Honda nie próbuje tu imponować liczbami, bo Grom nie powstał po to, by ścigać się na światłach z dużymi nakedami. Jego teren to miasto, krótkie dojazdy, boczne uliczki, parkingi, okolice kampusów i wszystkie te sytuacje, w których ogrom motocykla bardziej przeszkadza, niż pomaga.

Masa własna wynosi 103 kg, wysokość siedzenia 761 mm, a zbiornik paliwa mieści 6 litrów. Zużycie paliwa deklarowane dla europejskiej specyfikacji to około 1,5 l/100 km. To robi wrażenie, ale bardziej przemawia do mnie co innego: Grom ma parametry, które pozwalają skupić się na jeździe, a nie na ciągłym oswajaniu motocykla. Niski środek ciężkości, niewielka szerokość, lekkość przy manewrowaniu – właśnie takie cechy sprawiają, że mała Honda od lat zyskuje fanów również wśród osób, które na co dzień jeżdżą większymi maszynami.

fot. Honda

Mały rozmiar, wyposażenie jak w normalnym motocyklu

W Gromie podoba mi się to, że jego kompaktowość nie oznacza poczucia taniej miniatury. Honda zachowuje elementy, których oczekujemy od pełnoprawnego motocykla: widelec USD o średnicy 31 mm, tarczowe hamulce, cyfrowy wyświetlacz LCD z obrotomierzem, wskaźnikiem biegu, poziomem paliwa i zegarem, a także reflektor LED. W europejskiej ofercie pojawia się również ABS oparty na IMU, zapobiegający unoszeniu tylnego koła przy mocnym hamowaniu.

Oczywiście nie ma sensu udawać, że Grom zastąpi turystyka, wygodnego skutera albo klasyczny motocykl do szybkich przelotów. Nie w tym rzecz. Jego przewaga leży gdzie indziej. Jest nieskomplikowany, oszczędny, łatwy do okiełznania i na tyle charakterystyczny, że nawet zwykła jazda po bułki może mieć w sobie coś z małej przyjemności. W świecie pojazdów projektowanych coraz częściej z kalkulatorem w dłoni Grom zachowuje odrobinę bezinteresownej lekkości.

Cena przypomina, że prostota wciąż ma swoją publiczność

Na rynku brytyjskim Honda MSX125 Grom 2026 startuje od 3999 funtów, czyli około 19 600 zł. W Stanach Zjednoczonych podstawowa Honda Grom 2026 kosztuje 3599 dolarów, czyli około 13 100 zł, wersja SP 3699 dolarów, czyli około 13 500 zł, a odmiana z ABS-em 3799 dolarów, czyli około 13 900 zł. Grom nadal ma być jedną z najłatwiej dostępnych dróg do świata Hondy na dwóch kołach.

fot. Honda

Motocykle potrafią drożeć równie szybko jak samochody, a wiele premier wygląda tak, jakby punktem wyjścia było pytanie: ile jeszcze elektroniki da się dołożyć, zanim sprzęt stanie się absurdalnie skomplikowany? Grom przypomina mi o innym podejściu. Nie każdy szuka kolejnego ekranu, kolejnego trybu jazdy i kolejnej funkcji, którą trzeba będzie wyłączyć przy pierwszej okazji. Czasem wystarczy niewielki silnik, uczciwe podwozie, manualna skrzynia i forma, która od razu poprawia humor.

Nowa Grom nie zmienia zasad gry, ale chyba nikt tego od niej nie oczekiwał. Honda odświeżyła model dokładnie tam, gdzie miało to sens: w wyglądzie. Mechaniczna baza pozostaje dobrze znana, bo nadal pasuje do charakteru tej konstrukcji. To motocykl, który nie potrzebuje większej mocy, by uzasadnić swoje istnienie. Jego siłą jest proporcja między prostotą, użytecznością i zwyczajną radością z jazdy.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX