powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Honda zrobiła rower, który chce się zobaczyć na szlaku. W 2027 roku trafi do sprzedaży

Honda potrafi budować rzeczy, których nikt rozsądny nie spodziewa się po producencie Civica, Africa Twin czy skuterów. Samolot? Proszę bardzo. Robot? Był. Kosiarka zdolna pobić rekord prędkości? Oczywiście. Elektryczny rower górski przy tej liście brzmi wręcz zachowawczo. A jednak właśnie ten projekt może okazać się jednym z ciekawszych nowych kierunków japońskiej marki.

M
Monika Wojciechowska
3h temu·4 minuty·
Honda zrobiła rower, który chce się zobaczyć na szlaku. W 2027 roku trafi do sprzedaży

fot. Honda

Chcesz czytać więcej treści jak „Honda zrobiła rower, który chce się zobaczyć na szlaku. W 2027 roku trafi do sprzedaży"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Podczas Sea Otter Europe 2026 w Gironie Honda oficjalnie potwierdziła wejście na rynek elektrycznych rowerów górskich. Pokazany e-MTB Prototype zapowiada model seryjny, który ma pojawić się w sprzedaży w 2027 roku. Nazwa, cena, dokładna specyfikacja oraz lista rynków pozostają jeszcze tajemnicą. Jest za to jedna zasadnicza różnica względem poprzednich rowerowych eksperymentów Hondy – tym razem firma rzeczywiście planuje zaoferować swój rower klientom.

Honda już kiedyś zbudowała rower, którego ludzie nie mogli kupić

Dla osób pamiętających początki XXI wieku widok napisu Honda na ramie MTB nie będzie całkowitym zaskoczeniem. Firma ścigała się w Pucharze Świata w downhillu z modelem RN01. Był to jeden z tych projektów, które z perspektywy czasu wyglądają jeszcze bardziej niezwykle niż podczas premiery.

RN01 korzystał z zamkniętego mechanizmu zmiany przełożeń umieszczonego centralnie przy suporcie. Rozwiązanie pozwalało zmieniać biegi podczas toczenia się roweru bez pedałowania, a jednocześnie przenosiło część masy układu napędowego ze zwykle mocno obciążonego tylnego koła bliżej środka konstrukcji. Honda pilnowała swojej technologii wyjątkowo skrupulatnie. Projekt służył przede wszystkim wyścigom i pracom rozwojowym, a rower nigdy nie trafił do normalnej sprzedaży. Greg Minnaar zdobył na nim klasyfikację generalną Pucharu Świata DH w 2005 roku.

Mam wrażenie, że wystawienie RN01 obok nowego e-MTB w Gironie było bardzo świadomym ruchem. Honda mogła przecież ustawić prototyp między współczesnymi elektrycznymi motocyklami i opowiadać wyłącznie o przyszłości. Zamiast tego przypomniała, że w rowerach górskich eksperymentowała już wtedy, gdy dzisiejszy boom na e-bike’i był bardzo odległą perspektywą.

fot. Honda

Droga do seryjnej Hondy e-MTB trwa już kilka lat

Nowy projekt też nie pojawił się nagle. W 2023 roku Honda pokazała e-MTB Concept podczas Japan Mobility Show. Konstrukcja korzystała wówczas z oryginalnej ramy i wahacza wykonanych z wykorzystaniem technologii cienkościennych odlewów aluminiowych zaczerpniętej z motocykli. Firma już wtedy mówiła o połączeniu charakteru motocykla z jazdą na rowerze górskim i elektrycznym wspomaganiu, które ułatwia zdobywanie podjazdów.

Projekt rozwijano dalej. W 2025 roku Honda pokazywała już e-MTB Prototype jako konstrukcję związaną z planowanym modelem produkcyjnym dla Europy, a tegoroczne Sea Otter Europe przyniosło wreszcie konkretną deklarację: sprzedaż ruszy w 2027 roku.

To ważniejsze od kolejnego efektownego renderu czy prototypu ustawionego na targowym podeście. Rynek widział już sporo rowerów sygnowanych nazwami producentów samochodów i motocykli. Czasami za znanym logo stał ciekawy projekt, czasami głównie licencja i możliwość doliczenia odpowiedniej kwoty do ceny. Honda ma tutaj inne zaplecze. RN01 pokazuje, że firma traktowała konstrukcję roweru jako problem inżynieryjny już ponad 20 lat temu.

fot. Honda

Specyfikacja pozostaje jedną wielką niewiadomą

Honda jest na razie bardzo oszczędna w ujawnianiu konkretów. Nie znamy pojemności akumulatora, mocy ani momentu obrotowego silnika, masy roweru, skoku zawieszenia czy geometrii. Nie wiadomo również, ile elementów widocznych obecnie na prototypie znajdzie się w seryjnym modelu.

Na wystawionym egzemplarzu można dostrzec oznaczenia sugerujące udział niemieckiego Rotwilda w rozwoju konstrukcji. Napęd wygląda z kolei na jednostkę Shimano, choć Honda nie potwierdziła, jaki system otrzyma wersja produkcyjna. Branżowe obserwacje są więc interesujące, ale na tym etapie lepiej traktować je jako wskazówki niż gotową kartę katalogową.

Sam rower wygląda przy tym zdecydowanie bardziej jak maszyna przygotowana do trudniejszego terenu niż elektryczny trekking z nieco grubszymi oponami. Pełne zawieszenie, masywna okolica silnika i charakterystyczny tylny wahacz sugerują sprzęt skierowany do użytkowników, którzy elektrycznego wspomagania potrzebują przede wszystkim po to, aby szybciej wrócić na górę i ponownie zjechać.

fot. Honda

Do testów Honda zaprosiła człowieka, który zna się na balansowaniu na dwóch kołach

Jednym z pierwszych kierowców nowego prototypu został Toni Bou. Wybór trudno uznać za przypadkowy. Fabryczny zawodnik Hondy zdobył już 40 tytułów mistrza świata FIM w trialu, a prywatnie jeździ również na rowerach górskich. Trial motocyklowy i techniczne MTB dzielą sporo wspólnego języka – kontrolę nad maszyną, pracę ciałem, balans i umiejętność przejechania przez miejsce, które z perspektywy stojącego obok człowieka wygląda jak kiepski pomysł.

Oczywiście udział mistrza świata w sesji zdjęciowej nie mówi jeszcze, jak e-MTB będzie jeździło w rękach zwykłej osoby. Pokazuje jednak, jaki charakter Honda chce nadać całemu projektowi. Trudno tutaj dostrzec próbę stworzenia spokojnego roweru rekreacyjnego.

fot. Honda

Rynek e-MTB właśnie zyskał bardzo poważnego gracza

Elektryczne rowery górskie coraz mocniej zbliżają do siebie dwa światy. Nowoczesne silniki oferują ogromny moment obrotowy, baterie pozwalają spędzać długie godziny w terenie, a ceny najbardziej zaawansowanych konstrukcji potrafią wejść na poziom motocykli. Nic dziwnego, że producenci motocykli zaczynają przyglądać się tej kategorii uważniej.

Honda wchodzi jednak w interesującym momencie. Segment jest już rozwinięty, konkurencja ogromna, a rowerzyści mają do wyboru konstrukcje firm, które od dziesięcioleci zajmują się wyłącznie rowerami. Sam czerwony znaczek na ramie nikogo więc nie przekona.

fot. Honda

Chętnie zobaczę Hondę zmuszoną do pokazania, co potrafi zrobić inaczej. RN01 kiedyś udowodnił, że japońscy inżynierowie są gotowi rozebrać typowy rowerowy schemat na części i poskładać go według własnego pomysłu. Teraz po raz pierwszy rezultat podobnych ambicji będzie można po prostu kupić. W 2027 roku przekonamy się, ile z ducha dawnych eksperymentów przetrwało drogę do seryjnego e-MTB.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Honda zrobiła rower, który chce się zobaczyć na szlaku. W 2027 roku trafi do sprzedaży"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX