Teleskop Hubble'a już naprawiony! Ma wymienione baterie i żyroskopy, nowy komputer pokładowy i nową kamerę do obserwacji wszechświata. teraz siedmioosobowa załoga amerykańskiego wahadłowca Atlantis może wracać do domu. Nie będzie to spokojny powrót. Podczas startu do misji remontowej na powłoce termicznej promu powstały niewielkie uszkodzenia. Teraz nie wiadomo, czy nie spowodują komplikacji podczas przejścia przez atmosferę. Pięć wyjść w otwartą przestrzeń trwało łącznie prawie 40 godzin. W tym czasie astronauci uporali się m. in. ze śrubami, które nie chciały się odkręcać. Zamontowany sprzęt kosztował 220 milionów dolarów. Dzięki naprawie i modernizacji Hubble popracuje jeszcze w kosmosie około 5 lat. To i tak wiele, bo NASA nie planuje już misji naprawczych i prawdopodobnie skaże Hubble'a na śmierć, jaka spotyka większość kosmicznego złomu - spłonięcie w górnych warstwach atmosfery nad Pacyfikiem. Choć pięć lat to termin podawany oficjalnie, to specjaliści NASA liczą wciąż na to, że Hubble, który na orbicie lata już 19 lat, będzie pracować jeszcze co najmniej 10 kolejnych i dotrwa do trzydziestki. Teleskop został już uwolniony, a planowe lądowanie Atlanstisa ma się odbyć w piątek. Nie wiadomo jednak, czy nie zostanie opóźnione. W czasie startu powstały niewielkie uszkodzenia powłoki termicznej wahadłowca. W razie problemów na Przylądku Canaveral na Florydzie czeka gotowy do startu Endeavour. h.k.