Mam wrażenie, że popularność tej dyscypliny najlepiej widać właśnie po rynku obuwniczym. Marki przestały traktować ją jak chwilową odmianę treningu funkcjonalnego. Zaczęły projektować sprzęt dla osób, które chcą urwać kilka sekund podczas biegu, a chwilę później potrzebują przyczepności pozwalającej zaprzeć się nogami o podłogę.
Puma x HYROX Deviate NITRO Elite 4 jest bardzo wyraźnym przykładem tego kierunku. Firma wzięła jeden ze swoich najbardziej zaawansowanych butów startowych z karbonową płytką i dostosowała go do zawodów, podczas których lekka konstrukcja musi spotkać się z gumową podłogą, sztuczną trawą i saniami załadowanymi talerzami.
HYROX wystawia buty na próbę
Format zawodów łatwo zapamiętać, choć znacznie trudniej ukończyć. Uczestnicy pokonują osiem odcinków biegowych po 1 km, a każdy z nich rozdziela stacja treningowa. Po drodze czekają między innymi ergometr narciarski, pchanie i ciągnięcie sań, skoki połączone z burpees, wiosłowanie, spacer farmera, wykroki z obciążeniem oraz wall balle.

Łącznie daje to 8 km biegu i osiem zadań funkcjonalnych. z doborem obuwia pojawia się niemal natychmiast. Typowy model do ćwiczeń siłowych zapewnia stabilność i kontakt z podłożem, lecz podczas szybkiego biegu może przypominać przywiązane do stóp niewielkie cegły. Wyścigowe buty z wysoką, sprężystą podeszwą pomagają utrzymywać tempo, ale ich oszczędnie ogumiona podeszwa bywa średnim kompanem podczas pchania sań.
Puma postanowiła przesunąć kompromis w stronę biegania. Bazą pozostał pełnoprawny supershoe, a poprawki skupiono głównie na tym, by zawodniczka lub zawodnik nie tracili przyczepności podczas stacji. Takie podejście ma sens, ponieważ bieganie zajmuje znaczną część całych zawodów. Jednocześnie każda sekunda zyskana na trasie szybko może zniknąć, gdy but zaczyna ślizgać się przy pierwszym kontakcie z saniami.
Karbon został, podeszwa stała się znacznie bardziej konkretna
W modelu zachowano piankę NITROFOAM Elite oraz karbonową płytkę PWRPLATE, która ma poprawiać przenoszenie energii i nadawać krokowi bardziej dynamiczny charakter. Wysokość podeszwy wynosi 40 mm pod piętą i 32 mm z przodu, co daje 8 mm spadku. Są to parametry znane z szosowej wersji Deviate NITRO Elite 4. za zmiana znajduje się pod stopą.

Zwykłe buty startowe często mają gumę ograniczoną do miejsc najbardziej narażonych na ścieranie. Pozwala to zmniejszyć wagę, ale nie zapewnia idealnej trakcji na każdej nawierzchni. W wydaniu HYROX mieszanka PUMAGRIP pokrywa całą długość podeszwy, a jej powierzchnię uzupełniają drobne wypustki.
Konstrukcja ma lepiej trzymać się asfaltu, gumowej posadzki, sztucznej trawy oraz nawierzchni spotykanych przy poszczególnych stacjach. Producent wprost podkreśla, że podeszwa została zmodyfikowana również z myślą o przyczepności podczas pracy z saniami. But ma swoją cenę mierzoną także w gramach. Polska specyfikacja podaje 194 g dla buta w rozmiarze 42. Zwykły Deviate NITRO Elite 4 waży około 170 g w rozmiarze UK 8. Różnica pozostaje niewielka, zwłaszcza gdy porównamy ją z masą klasycznego obuwia treningowego, ale pokazuje, że dodatkowa guma nie pojawiła się dzięki magicznej sztuczce projektantów.
Płytka z włókna węglowego kojarzy się przede wszystkim z biciem rekordów na asfalcie. Usztywnia konstrukcję, współpracuje ze sprężystą pianką i pomaga sprawniej przetaczać stopę. Podczas pchania sań bardziej liczy się jednak stabilność, przyczepność oraz możliwość mocnego przeniesienia siły na podłoże.

Puma nie zbudowała więc uniwersalnego buta na każdą wizytę w siłowni. Deviate NITRO Elite 4 nadal jest lekkim modelem startowym, który otrzymał wyposażenie potrzebne do przetrwania zawodów hybrydowych. Do ciężkich przysiadów, martwych ciągów czy dynamicznych ruchów bocznych wybrałabym bardziej stabilną konstrukcję z niższą podeszwą. Podczas HYROX-u priorytety układają się inaczej. Uczestnik ma biec szybko mimo narastającego zmęczenia, a stacje opierają się głównie na ruchu do przodu.
Cena pokazuje, że sport amatorski dawno przestał być tani
Puma x HYROX Deviate NITRO Elite 4 kosztuje w polskim sklepie producenta 1 099 zł. To sporo nawet na tle zaawansowanych butów biegowych, choć karbonowe modele startowe od dawna poruszają się w okolicach czterocyfrowych kwot. or potrzebuje takiego sprzętu? Prawdopodobnie równie mocno, jak rowerzysta potrzebuje kół z włókna węglowego, a początkujący fotograf kolejnego jasnego obiektywu.

Da się trenować i startować bez niego. Zakup staje się bardziej racjonalny, gdy ktoś regularnie ściga się z czasem, dobrze zna swoje tempo i potrafi wykorzystać właściwości lekkiej pianki oraz sztywnej płytki.
Nowa dyscyplina szybko tworzy własny język, społeczność i sprzętowe aspiracje. HYROX przyciąga ludzi, którzy lubią mierzalny wysiłek, wyniki oraz jasno wyznaczony cel. Nic dziwnego, że chcą też obuwia zaprojektowanego dokładnie pod ten jeden rodzaj treningu.
