Choć niektórzy mogą poczuć się rozczarowani, Kryminauci w rzeczywistości nie stanowią grupy specjalnej współpracującej z polską policją, a społeczność skupioną wokół interaktywnej gry detektywistycznej o tej samej nazwie. Reklamowana jako pierwsza i jedyna na polskim rynku towarzyska gra kryminalna, inspirowana prawdziwymi procedurami i dokumentami wykorzystywanymi w procesie śledczym, gra Kryminauci miała swoją premierę na początku grudnia.

Zachęcona możliwością zajrzenia za kulisy pracy prawdziwych dochodzeniowców, sama postanowiłam wstąpić w szeregi Kryminautów. Wszak dla fanki kryminałów i historii spod znaku true crime nie ma nic lepszego, niż rozwiązanie zagadki przed innymi.

Pierwsza taka gra detektywistyczna

Na szczęście, aby dołączyć do Kryminautów nie są wymagane żadne szkolenia, ani testy sprawnościowe. Wystarczy wejść na Kryminauci.pl i zamówić grę, a kurier dostarczy nam… grubą teczkę pełną akt. Właśnie tak. W pudełku, oprócz instrukcji mówiącej, jak przygotować się do gry i klucza uprawniającego do dostępu do zasobów online, znajdziemy bowiem pięć zapieczętowanych kopert z dowodami.

Od razu uprzedzam – choć będzie was kusiło, żeby jak najszybciej zajrzeć do pierwszej z nich (albo do wszystkich), lepiej poczekać i najpierw założyć internetowy profil gracza. O tym, jakie daje bonusy, opowiem później, ale najważniejsze, że to właśnie tu dowiadujemy się, co zaszło i nad czym będziemy pracować. Wystarczy odsłuchać zapis połączenia ze 112, w którym słyszymy, jak zrozpaczona kobieta informuje o śmierci swojego pracodawcy.

Zawartość koperty nr 1 w grze Kryminauci / (fot. Focus.pl)

Dopiero po uzyskaniu pozwolenia prowadzącego śledztwo st. sierż. Tomasza Sercza możemy otworzyć pierwszą kopertę. I tu muszę przyznać, że moje wewnętrzne „kryminalistyczne ja” aż podskoczyło z radości, kiedy zobaczyłam, co wysypuje się z szarej teczki. Były tam notatki służbowe z miejsca zdarzenia, z oględzin zwłok, wstępny raport koronera, mnóstwo zdjęć z miejsca zbrodni, a nawet wycinek z lokalnej gazety, wydrukowany na prawdziwym gazetowym papierze.

Fragment jednego z dokumentów / (fot. Focus.pl)

Widać zresztą, że twórcy gry znają się na policyjnej robocie, bo wszystkie dokumenty są napisane typowym urzędowo-policyjnym stylem. Co więcej, każdy dokument ma odpowiednią sygnaturę i jest „własnoręcznie” podpisany przez śledczego, eksperta albo świadka.

Kryminauci – jak grać?

Jak to zwykle w kryminałach bywa, tak i w grze detektywistycznej Kryminauci pozornie nieskomplikowana sprawa okazuje się mieć drugie dno. Sierżant Sercz cierpliwie prowadzi nas przez meandry śledztwa, a w pewnym momencie podejrzani są niemal wszyscy.

Ciekawym urozmaiceniem gry jest możliwość odsłuchania większości dokumentów w trybie online. Nie bójcie się – raportów nie czyta żaden syntezator mowy, a profesjonalni aktorzy. Szczególnej uwadze polecam zapisy z przesłuchań świadków i podejrzanych. W głosie przesłuchiwanych słychać prawdziwe emocje, a w tle dźwięki codziennego życia komisariatu. Całość nadaje grze dodatkowej głębi, a nam pozwala lepiej wczuć się w rolę śledczych. No i znacznie ułatwia pracę, gdy prowadzimy śledztwo wspólnie z przyjaciółmi.

Ze sprawą można bowiem zmierzyć się w pojedynkę albo razem ze znajomymi, tworząc specjalną komórkę śledczą. Przy drugiej opcji panel gry online wiele ułatwia. Wystarczy, że włączymy podgląd obrazu z monitora na telewizorze albo rzutniku, a wszyscy będą mieli dostęp do dokumentów i zdjęć. Do tego trochę słabej kawy i można poczuć się, jak na prawdziwej komendzie.

Ze śledztwem można się zmierzyć samemu lub z przyjaciółmi / (fot. Kryminauci)

Test spostrzegawczości i logicznego myślenia

Po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami, zaczyna się ciężka śledcza robota… Szef zadaje nam pytania, a my musimy znaleźć na nie odpowiedzi, łącząc właściwe dowody, aby pchnąć sprawę na przód i móc otworzyć kolejną kopertę. I tu zaczynają się schody, bo prawidłowa odpowiedź jest tylko jedna, a naprawdę niełatwo ją wskazać. Trzeba bowiem wybrać dwa konkretne fragmenty z akt, a nie tylko cały dokument.

Przyznaję, że chociaż nie raz byłam pewna, że znam odpowiedź na pytanie, to musiałam się porządnie nagłowić, żeby odkryć, skąd ją znam… Co prawda, przy każdym pytaniu można skorzystać z podpowiedzi, ale uprzedzam – każda taka pomoc to utrata punktów. A to właśnie końcowy wynik (zależny też od czasu przejścia gry) świadczy o naszej skuteczności jako śledczych.

Swój wynik oraz wynik śledztwa zachowam dla siebie, a wam polecam grę Kryminauci. To połączenie literackiego kryminału ze słuchowiskiem, testem na spostrzegawczość i sprawdzianem umiejętności logicznego myślenia. Sprawdźcie więcej na stronie www.kryminauci.pl!

 

Teraz grę Kryminauci możesz otrzymać w prezencie do rocznej prenumeraty magazynu FOCUS. Aż 12 numerów FOCUSA z premierowym wydaniem interaktywnej gry, to fantastyczny pomysł na prezent! Sprawdź na kultowy.pl.