powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Archiwum

Instynkt samozachowawczy aktywuje się sam. Czemu czasem nas zawodzi?

Instynkt samozachowawczy to naturalna zdolność człowieka do reagowania w sytuacjach zagrażających życiu. To on pozwala nam zachować zimną krew i pełnię fizycznych odruchów w najcięższych chwilach – jednak czym właściwie różni się od intuicji? Kiedy aktywujemy instynkt zachowawczy i czy może on nas zawieść? Wyjaśniamy!

J
Joanna Marteklas
24.12.2020·4 minuty·
Instynkt samozachowawczy aktywuje się sam. Czemu czasem nas zawodzi?
Chcesz czytać więcej treści jak „Instynkt samozachowawczy aktywuje się sam. Czemu czasem nas zawodzi?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Czym jest instynkt samozachowawczy?

Instynkt samozachowawczy to abstrakcyjne zagadnienie z dziedziny psychologii, określające naturalną zdolność człowieka do przetrwania. Prawdopodobnie wykształcił się w nas w procesie ewolucji, podobnie jak u zwierząt – z tym, że w przeciwieństwie do nich, instynkt człowieka zatrzymał swój postęp na pewnym etapie rozwoju ludzkości. To dlatego reagujemy mniej instynktownie niż np. koty, które wykorzystują zdolność do polowania na dzikie zwierzęta nawet w sytuacji, w której mają zapewniony nieograniczony dostęp do pożywienia w domu właściciela.

Sam instynkt pomaga nam przetrwać i działa niezależnie od szybkości reakcji umysłu, umożliwiając podejmowanie błyskawicznych działań chroniących nas przed zagrożeniem. Można powiedzieć, że w niebezpiecznej sytuacji kontrolę nad naszym zachowaniem przejmuje zwierzęca natura – dążymy do przetrwania za wszelką cenę, działając szybciej, sprawniej i bardziej ,,automatycznie”.

Podczas aktywacji bodźców związanych z instynktem, ludzki organizm dostosowuje się do sygnałów wysyłanych przez umysł: zaczynamy produkować i transportować więcej glukozy, pocimy się, napinamy mięśnie, a akcja naszego serca gwałtownie wzrasta. Okazuje się więc, że fizjologia potwierdza istnienie pewnego bodźca, aktywującego się w określonych sytuacjach – pomimo, że instynkt samozachowawczy sam w sobie jest terminem dość abstrakcyjnym i trudnym do opisania, podobnie jak kreatywność czy uczucia.

Instynkt samozachowawczy: kiedy jest aktywowany?

Instynkt samozachowawczy aktywuje się w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. To dzięki niemu cofamy się o kilka kroków w tył w sytuacji, gdy ma nam zajechać drogę nieostrożny kierowca samochodu – i to dzięki niemu szukamy możliwości zarobku nawet, jeśli czujemy się wycieńczeni. Korzystają z niego zarówno najbogatsi ludzie jak i bezdomni, szukający jedzenia w śmietnikach i proszący przechodniów o wsparcie – instynkt każe im przetrwać, pomimo tego, że sytuacja, w której się znajdują jest dla nich niezręczna i dość poniżająca.

Działanie instynktu jest związane ściśle z neurobiologią. Zauważamy jego wpływ w sytuacjach, w których idziemy ulicą lub prowadzimy pojazd – wytężamy wtedy swoje zmysły i skupiamy się na bezpiecznym przebyciu trasy, zwracając uwagę na potencjalne zagrożenia na drodze. Właśnie dlatego zaleca się nie rozmawiać z kierowcą podczas jazdy: bodźce zewnętrzne mogą go rozproszyć, zakłócając działanie impulsu.

Instynkt towarzyszy nam też w najbardziej prozaicznych sytuacjach. Najlepszym przykładem jest przełykanie śliny – robimy to mimowolnie, nawet o tym nie myśląc; także podczas snu, gdy nasz umysł jest wciąż aktywny i w pełni zdolny do przekazywania informacji. To dzięki instynktowi nawet osoby słabe fizycznie starają się odruchowo uniknąć uderzenia piłką w twarz, odskakując mimowolnie na bok lub schylając głowę – ,,szósty zmysł” towarzyszy nam nieustannie.

Czy Instynkt samozachowawczy może zawodzić?

Instynkt samozachowawczy współpracuje z naszymi zmysłami – może zawieść wtedy, kiedy zakłócimy ich działanie. Jeśli więc muzyka z słuchawek zagłusza nam dźwięki otoczenia lub spoglądamy wyłącznie w telefon, łatwo o nieszczęśliwy wypadek. Można powiedzieć, że wszystko zależy od prawidłowej komunikacji ludzkiego umysłu z organizmem – ogromną rolę odgrywa tu neurobiologia.

Wyniki badań pokazują, że instynkt rzadko kiedy nas zawodzi – szansa na to, że nas uratuje jest znacznie większa niż szansa na to, że nas zawiedzie. Choć jego działanie kojarzy się z sytuacjami bezpośredniego zagrożenia, takimi jak napad czy nieszczęśliwy wypadek, niewiele osób wie, że korzystamy z niego na co dzień w nawet najprostszych działaniach wykonywanych w ciągu dnia: nie raz kazał nam postąpić właściwie.

Co ważne: instynkt aktywuje się nie tylko w sytuacjach zagrażających życiu tu i teraz – może też pozwolić nam wycofać się z decyzji, które mogą zagrozić życiu za kilka chwil lub w niedalekiej przyszłości. To on podpowiada nam, że nie jesteśmy w stanie pokonać ryzykownej trasy górskiej zbaczającej ze szlaku, jeśli nie jesteśmy profesjonalnymi alpinistami – nie pozwoli nam też wsiąść za kierownicę, jeśli nigdy w życiu nie prowadziliśmy samochodu. Instynkt nie zawiedzie nas w takich sytuacjach, jeśli sami nie zignorujemy jego symptomów. To, czy weźmiemy pod uwagę sygnały wysyłane przez nas umysł zależy tylko od nas!

Instynkt samozachowawczy a intuicja

Czy różną się intuicja i instynkt samozachowawczy? Psychologia jasno określa różnicę: podczas gdy ta pierwsza zdolność służy nam za ,,głos rozsądku”, pomagający podejmować słuszne decyzje, ta druga – chroni nas w sytuacjach zagrażających życiu.

  • Intuicja bazuje na sile naszego umysłu – pomaga nam rozumować i wyciągać własne wnioski. To dzięki niej podejmujemy racjonalne wybory w sytuacjach, w których musimy wybrać jedną z opcji ultimatum – intuicja pozwala nam rzetelnie przeanalizować plusy i minusy wszystkich rozwiązań;
  • Instynktem samozachowawczym kierują się z kolei osoby, których życie jest bezpośrednio zagrożone – zdolność do zrobienia wszystkiego dla przetrwania aktywuje się u ofiar wypadków, rozbitków (instynktami kierował się np. tytułowy bohater powieści ,,Przypadki Robinsona Kruzoe”) czy uczestników bójki. Instynkt dodaje nam sił i pomaga zachować zimną krew nawet w sytuacjach, w których jesteśmy ranni w takim stopniu, że ból powinien choć częściowo sparaliżować nasze ruchy;

O ile instynkt samozachowawczy jest wrodzony i korzystają z niego nawet małe dzieci (które nie włożą świadomie palca do oka i które reagują płaczem, gdy są głodne), nasza intuicja ewoluuje wraz z wiekiem – a raczej, wraz z rozwojem umysłu. To dzięki temu dorosłe osoby są w stanie podejmować racjonalne decyzje życiowe, zamiast stawiać wszystko na jedną kartę w buntowniczym, beztroskim stylu charakterystycznym dla dzieci w okresie dojrzewania. Jak widać: nasz własny umysł wspiera nas na wiele sposobów!

Tematy:człowiekewolucjainstynktpsychologia

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Instynkt samozachowawczy aktywuje się sam. Czemu czasem nas zawodzi?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX