iRobot w ostatnim czasie przetrwał burzliwy okres transformacji, która początkowo przynosiła wiele niepewności, lecz wygląda na to, że twórcy klasycznej roomby wyjeżdżają na prostą. Słynni producenci zabrali ze sobą do Berlina kilka modeli, lecz najważniejszymi są niewątpliwie Max 876 Combo oraz wyjątkowa Roomba Duo, która redefiniuje pojęcie stacji dokującej.
Roomba Duo wygląda na solidnego robota, który chce odświeżyć definicję robota sprzątającego
Pierwsze zetknięcie z Duo jest dość… Intrygujące. Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy podczas targów IFA 2026, ktoś kładzie ugotowany makaron na dywanie. Tak, zrobiło się dziwnie. Następnie zaczyna się ta właściwa część prezentacji, a na stojącej w rogu stacji dokującej zaczyna się coś ruszać u jej szczytu. Okazuje się, że to wcale nie była stacja dokująca.

Cała konstrukcja to po prostu robot sprzątający Roomba Duo, czyli połączenie dwóch maszyna w jedną, bo jak już wiadomo, co dwa roboty – to jeden. Na solidnie wyglądających ramionach, ku dołu zjechał element, który okazał się być swoistym garażem, w którego wnętrzu na swoją koleję czekała tradycyjna roomba, a dokładnie model 575 Combo, którego zaleta tkwi w jego smukłej obudowie.
Czytaj też: Roomba była kiedyś synonimem całej kategorii. Teraz iRobot chce odzyskać uwagę ośmioma nowymi modelami
Dzięki temu, wtedy kiedy trzeba posprzątać dokładnie pomiędzy nogami krzeseł i stołu lub pod kanapą, to właśnie ten robot wchodzi do działania. Wyposażony jest we wszystko czego się wymaga od standardowego robota sprzątającego. Nakładki mopujące mogą się dosunąć do krawędzi, dzięki mechanizmowi wysuwającemu do 31mm, to samo się dotyczy tradycyjnej łapki zbierającej kurz i wciągającej większe elementy do odkurzacza.


Do jeszcze poważniejszego sprzątania służy zaś główna maszyna, będąca także stacją dla mniejszego z robotów. Jej wałek ma aż 60 mm średnicy, który jest silnie dociskany do podłogi, gwarantując wyczyszczenie dużej przestrzeni na raz i do tego solidnie. Jeżeli roomba wykryje taką potrzebę, to włącza do działania gorącą parę, zmiękczającą zaschnięte plamy, a co więcej, mokra przestrzeń zostanie osuszona dmuchawą po zakończeniu czyszczenia. W trakcie pokazu, zademonstrowano chociażby wciąganie ugotowanego makaronu z wykładziny. Nie zabrakło oczywiście tradycyjnego odkurzacza.
iRobot Roomba Duo to ważny krok w rozwoju robotyki domowej. Zamiast oczekiwać, że jedno urządzenie wykona wszystkie zadania, stworzyliśmy dwa wyspecjalizowane roboty, które współpracują ze sobą w ramach jednego inteligentnego systemu. To nowe podejście i jednocześnie kolejny krok w kierunku naszej wizji w pełni autonomicznego domu, który w coraz większym stopniu sam dba o codzienne obowiązki
– mówi Richard Li, CEO iRobot
Konstrukcja jeździ na kołach o średnicy 170 mm, więc w pracy wygląda naprawdę imponująco. A to jest bardzo ciekawe, gdyż na razie to jest prototyp, a to oznacza, że początek jest już na wysokim poziomie i może być tylko lepiej.
Roomba Max 876 Combo, według iRobot to ich najlepszy robot w historii firmy



Tegoroczny flagowiec iRobot to prawdziwa bestia, która najwyraźniej chce ze soba wessać brud, kafelki i dywan, zatem lepiej pochować skarpetki leżące na ziemi. Wszystko przez oferowaną siłę 35 000 Pa mocy ssącej z autorską funkcją SealForce, która kontroluje sposób przepływu powietrza poprzez jego koncentrację w wybranym punkcie, zwiększając tym samym jego precyzję oraz uszczelniając daną powierzchnią, co umożliwia dokładne wessanie nieczystości nagromadzonej w dywanie.
W modelu Roomba Max 876 Combo nie tylko zwiększyliśmy ogólną moc ssącą, ale także zmieniliśmy sposób, w jaki jest ona wykorzystywana podczas odkurzania dywanów. Dzięki SealForce możemy uszczelnić przestrzeń pomiędzy obudową robota a włóknami dywanu, dzięki czemu przepływ powietrza – mający największy wpływ na skuteczność zbierania zabrudzeń – jest kierowany dokładnie tam, gdzie jest niezbędny, zamiast uciekać bokami. Większa moc ssąca pomaga, ale to właśnie szczelne przyleganie wynosi skuteczność sprzątania na poziom, który wcześniej nie był możliwy
– powiedział Adam Pope, Vice President and Chief Engineer, iRobot
Sprzątanie na mokro odbywa się zaś bardzo podobnie jak w przypadku ukazanego powyżej Duo. Roomba Max 876 Combo używa technologii ultradźwiękowej ThermaMist, która polega na rozpylaniu rozgrzanej mgiełki podczas mopowania, co zmiękcza zaschnięte plamy i pozwala na łatwiejsze ich usunięcie, zostawiając w zamian czystą podłogę. Tę technologię wspiera z kolei wałek PowerSpin Max imponujący wielkością i prędkością 300 obrotów na minutę.
iRobot Roomba Max 876 Combo to nasz najbardziej zaawansowany robot w historii. Projektując go, skupiliśmy się na realnych potrzebach użytkowników i rozwiązaniach, które mają jeszcze bardziej ograniczyć ich zaangażowanie w codzienne sprzątanie. Chcemy dalej rozwijać robotykę domową tak, aby ludzie mogli poświęcać mniej czasu na obowiązki, a więcej na to, co naprawdę lubią robić
– mówi Jennifer Lichtenheim, Senior Vice President and General Manager na region Americas w iRobot
Naturalnie nie mogło zabraknąć i inteligentnych rozwiązań AI, które pomagają na wielu płaszczyznach. Wspierają Max 876 Combo przy omijaniu przeszkód, dostosowywania siły nacisku i używanych funkcji względem powierzchni, a także do komunikacji przy pomocy asystentów. Do tego jeszcze dochodzi stacja dokująca, czyszcząca wysoką temperaturą mop, dbając o jego czystość i brak przykrych zapachów. Oczywiście jest ona także odpowiedzialna za oczyszczanie zbiorników, co czyni to bardzo wygodnym prawie samowystarczalnym urządzeniem, które pozwala jego użytkownikom się wyluzować i ułatwić obowiązki domowe.
Źródło: informacja prasowa, informacja prasowa
