powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

IWC przestało grać bezpiecznie. Nowy zegarek F1 dostał intensywnie fioletową tarczę

W świecie zegarków związanych z motoryzacją łatwo wpaść w przewidywalny zestaw skojarzeń. Czerń, karbon, trochę czerwieni, obowiązkowy chronograf i kilka technicznych odniesień do samochodów, które kosztują więcej niż mieszkanie. IWC przy współpracy z Mercedes-AMG Petronas wybrało tym razem znacznie mniej oczywistą drogę.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
IWC przestało grać bezpiecznie. Nowy zegarek F1 dostał intensywnie fioletową tarczę

fot. IWC

Chcesz czytać więcej treści jak „IWC przestało grać bezpiecznie. Nowy zegarek F1 dostał intensywnie fioletową tarczę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy Pilot’s Watch Chronograph 41 dostał głęboko fioletową tarczę, fioletowy pasek i charakterystyczne zielone detale zespołu F1.Efekt jest odważny, momentami wręcz bezczelny, a przy tym zaskakująco dobrze pasuje do zegarka, którego korzenie tkwią przecież w świecie lotniczych instrumentów. Mam wrażenie, że właśnie takich projektów luksusowym markom potrzeba trochę więcej. Kolejny czarny chronograf z dyskretnym logo zespołu można byłoby pokazać dziś i zapomnieć o nim jutro. Tutaj przynajmniej trudno pomylić nowość z którąkolwiek wcześniejszą wersją.

Fiolet w Pilot’s Watch pojawia się po raz pierwszy

Kolor nie został wybrany przypadkowo. Model o referencji IW388121 przygotowano w związku z Grand Prix Singapuru, a inspiracją dla tarczy została Vanda Miss Joaquim – narodowy kwiat Singapuru. To odmiana orchidei wyhodowana pod koniec XIX wieku przez Agnes Joaquim i jeden z symboli państwa. Dla IWC był to wystarczający powód, aby po raz pierwszy w historii rodziny Pilot’s Watch użyć tak intensywnej fioletowej tarczy.

Pasuje to również do samego miejsca. Marina Bay Street Circuit kojarzy się z nocnym ściganiem, sztucznym światłem, neonami i bolidami przejeżdżającymi pomiędzy oświetlonymi wieżowcami. W takim otoczeniu fiolet przestaje wyglądać jak ekscentryczny wybór projektanta, który za długo siedział nad paletą kolorów. Nabiera sensu.

Na tarczy pozostawiono oczywiście jeden z najważniejszych wizualnych znaków Mercedes-AMG Petronas. Cyfry i indeksy mają charakterystyczny zielony odcień zespołu, podobnie jak luminescencyjne elementy wskazówek. Zestawienie zieleni z mocnym fioletem jest dalekie od klasycznej elegancji, ale właśnie dlatego trudno oderwać od niego wzrok. Całość uzupełnia fioletowy gumowy pasek z systemem EasX-CHANGE, który można wymienić bez używania narzędzi.

I dobrze, bo podejrzewam, że dla części właścicieli fioletowa tarcza i fioletowy pasek jednocześnie mogą okazać się wizualnym odpowiednikiem zamówienia deseru z podwójną porcją polewy. Podmiana paska na spokojniejszy kolor mogłaby całkiem mocno zmienić charakter zegarka.

Mercedes F1 naprawdę będzie go nosił

Współpraca IWC z Mercedes-AMG Petronas trwa od 2013 roku. Od 2022 roku marka tworzy również oficjalne zegarki zespołowe. Nowy model jest już czwartym takim projektem i, podobnie jak wcześniejsze edycje, ma trafić na nadgarstki ludzi pracujących dla zespołu – mechaników, inżynierów oraz pracowników centrali w Brackley.

fot. IWC

To drobny detal, ale moim zdaniem bardzo ważny dla całej współpracy. Logotyp F1 na luksusowym zegarku można przykleić stosunkowo łatwo. Znacznie ciekawiej wygląda produkt, który faktycznie staje się częścią wizualnej identyfikacji zespołu podczas weekendów wyścigowych.

Pierwszy oficjalny team watch pokazano przy okazji Grand Prix Miami w 2022 roku. Był to tytanowy Pilot’s Watch Chronograph 41 z czarną tarczą i detalami Petronas. Później pojawił się między innymi bardziej techniczny Performance Chronograph wykonany z Ceratanium oraz trzywskazówkowy Mark XX. Tegoroczny model wraca do klasycznego chronografu, lecz kolorystycznie idzie znacznie dalej od swoich poprzedników.

Można więc zauważyć pewną zmianę. Początkowo współpraca była komunikowana przede wszystkim materiałami, techniką i motorsportowym charakterem. Teraz IWC pozwala sobie na więcej zabawy wizualnej. Zegarek nadal musi wyglądać jak IWC, ale przestał sprawiać wrażenie sprzętu zaprojektowanego wyłącznie dla ludzi, którzy wybierają samochód, garnitur i ekspres do kawy w tym samym odcieniu czerni.

Pod fioletem kryje się całkiem poważna maszyna

Kolor zajmuje pierwsze miejsce na zdjęciach, ale konstrukcyjnie dostajemy pełnoprawnego Pilot’s Watch Chronograph 41. Koperta ma 41 mm średnicy i 14,5 mm wysokości. Wykonano ją z tytanu klasy 5, czyli materiału cenionego za wysoką wytrzymałość przy stosunkowo niskiej masie. IWC podkreśla tutaj również związek z Formułą 1 – stopy tytanu są stosowane między innymi w elementach jednostek napędowych oraz konstrukcji Halo chroniącej kierowcę.

Samo połączenie lekkiej tytanowej koperty z gumowym paskiem wydaje mi się znacznie bardziej sensowne w sportowym zegarku niż dokładanie ciężkiej bransolety tylko po to, aby całość sprawiała wrażenie jeszcze droższej. Szczególnie przy 41 mm średnicy i dość pokaźnej grubości 14,5 mm każdy gram mniej może mieć znaczenie podczas całodziennego noszenia.

Zegarek jest wodoszczelny do 10 barów, ma zakręcaną koronkę oraz wypukłe szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną po obu stronach. Pod szafirowym deklem pracuje manufakturowy kaliber IWC 69385. Automatyczny mechanizm wykorzystuje klasyczne sterowanie chronografem kołem kolumnowym, pracuje z częstotliwością 4 Hz i zapewnia około 46 godzin rezerwy chodu. Składa się z 242 części i wykorzystuje 33 kamienie.

Na godzinie 12 umieszczono licznik minut chronografu, na godzinie 6 małą sekundę, a przy godzinie 3 znalazło się połączone wskazanie dnia tygodnia i daty. Ten pionowy układ liczników jest jednym z charakterystycznych elementów pilotowych chronografów IWC i marka stosuje go od ponad czterech dekad.

W praktyce oznacza to, że pod ekstrawagancką warstwą kolorystyczną kryje się dobrze znana konstrukcja. I chyba właśnie dlatego projekt może sobie pozwolić na tak dużo wizualnej swobody. Fundament pozostaje bardzo konserwatywny.

Luksusowe zegarki przestały bać się koloru

Jeszcze kilkanaście lat temu zakup drogiego zegarka często prowadził do bezpiecznego zestawu: stalowa koperta, czarna albo granatowa tarcza, ewentualnie trochę srebra. W końcu wydatek odpowiadający cenie przyzwoitego używanego samochodu miał prowadzić do przedmiotu, który będzie pasował niemal do wszystkiego.

Dziś coraz częściej widzę podejście odwrotne. Jeśli ktoś ma wydać dużą kwotę na mechaniczny zegarek w czasach, kiedy godzinę dokładniej pokazuje telefon, chce czasem dostać również trochę charakteru. Kolor przestał być ryzykiem zarezerwowanym dla tańszych modeli. Zielone, błękitne, pomarańczowe, różowe czy fioletowe tarcze coraz swobodniej funkcjonują w wyższych segmentach rynku.

fot. IWC

IWC korzysta tutaj z dobrej wymówki. Fiolet można powiązać z Singapurem, orchideą i Grand Prix, więc projekt ma własne uzasadnienie. Przy okazji powstał zegarek, który na nadgarstku George’a Russella czy Kimiego Antonellego będzie widoczny z większej odległości niż typowy czarny chronograf.

W przypadku zegarka związanego z Formułą 1 trudno uznać odrobinę przesady za szczególnie ciężki grzech. Sam sport od dawna funkcjonuje gdzieś pomiędzy inżynierią, widowiskiem i luksusowym lifestylem. Fioletowy mechaniczny chronograf pasuje do tego środowiska zaskakująco naturalnie.

Cena skutecznie przypomina, że to nadal IWC

Pilot’s Watch Chronograph 41 Mercedes-AMG Petronas Formula One Team kosztuje na niemieckiej stronie IWC 9400 euro, czyli około 41 100 zł. To kwota, która szybko studzi pokusę potraktowania go jak efektownego gadżetu dla fana Formuły 1.

Za te pieniądze dostajemy jednak tytanową kopertę, manufakturowy mechanizm, pełny chronograf oraz model należący do jednej z najbardziej rozpoznawalnych współprac zegarkowo-motoryzacyjnych ostatnich lat. Nie widzę tu również próby stworzenia muzealnego przedmiotu, który miałby całe życie spędzić w pudełku. Gumowy pasek, 10 barów wodoszczelności, odporna tytanowa koperta i łatwa wymiana paska sugerują raczej zegarek przeznaczony do normalnego noszenia.

Oczywiście normalność jest tutaj pojęciem względnym. Fioletowy chronograf za ponad 40 tysięcy złotych raczej nie zniknie pod mankietem koszuli niezauważony.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „IWC przestało grać bezpiecznie. Nowy zegarek F1 dostał intensywnie fioletową tarczę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX