powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

IWC wypuściło tylko 500 takich zegarków. Złota tarcza to dopiero początek niespodzianek

Luksusowe marki zegarkowe mają pewną słabość do chińskiego kalendarza. Każdy kolejny rok staje się okazją do przygotowania limitowanej edycji, ozdobienia tarczy zwierzęcym motywem i przekonania kolekcjonerów, że właśnie pojawił się model, którego absolutnie nie powinni przegapić.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
IWC wypuściło tylko 500 takich zegarków. Złota tarcza to dopiero początek niespodzianek
Chcesz czytać więcej treści jak „IWC wypuściło tylko 500 takich zegarków. Złota tarcza to dopiero początek niespodzianek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Czasami powstają dzięki temu naprawdę piękne czasomierze. Innym razem można odnieść wrażenie, że ktoś po prostu umieścił symbol zodiaku na istniejącym projekcie i uznał zadanie za wykonane. Szwajcarskie IWC Schaffhausen postanowiło tym razem podejść do tematu nieco inaczej.

Z okazji zbliżającego się Roku Kozy przygotowało Pilot’s Watch Performance Chronograph 41 Year of the Goat, czyli sportowy chronograf z tytanową kopertą, złotą tarczą i czarnymi licznikami. Zamiast klasycznego eleganckiego zegarka z kolekcji Portugieser, który wcześniej służył marce do świętowania chińskiego Nowego Roku, otrzymujemy konstrukcję inspirowaną światem sportów motorowych.

Rok Kozy zacznie się dopiero w lutym 2027 roku, ale IWC już przygotowało specjalną edycję

Chiński Nowy Rok w 2027 roku przypada na 6 lutego. Zgodnie z tradycyjnym zodiakiem rozpocznie się wtedy Rok Kozy, ósmego zwierzęcia w dwunastoletnim cyklu. W chińskiej kulturze symbol ten wiąże się między innymi z łagodnością, dobrocią, harmonią i pomyślnością.

IWC zaprezentowało swoją propozycję już 15 października 2026 roku, dając kolekcjonerom kilka miesięcy na zainteresowanie się nowym modelem. Produkcję ograniczono do 500 egzemplarzy, co oczywiście dodatkowo podkreśla ekskluzywny charakter przedsięwzięcia.

W poprzednich latach zegarki IWC przygotowywane z okazji chińskiego Nowego Roku często wyróżniały się bordowymi tarczami. Czerwień jest przecież jednym z najbardziej rozpoznawalnych kolorów związanych z tym świętem. Tym razem projektanci sięgnęli po złoto, które symbolizuje bogactwo, szczęście i prestiż.

Złota tarcza nadaje sportowemu chronografowi bardziej elegancki charakter, a jednocześnie tworzy świetny kontrast z czarnymi elementami. Co ważne, nie mamy tutaj do czynienia z kopertą wykonaną z drogocennego kruszcu. Złoto wykorzystano przede wszystkim jako motyw kolorystyczny i element dekoracyjny.

Złota tarcza w stylu panda wygląda dobrze

Podstawą nowego projektu jest Pilot’s Watch Performance Chronograph 41, model wprowadzony w 2023 roku i inspirowany współpracą IWC z zespołem Mercedes-AMG Petronas Formula One.

Zegarek otrzymał tytanową kopertę o średnicy 41 mm i grubości 14,7 mm. Szczotkowane powierzchnie zestawiono z polerowanymi krawędziami, a całość uzupełnia czarny ceramiczny pierścień ze skalą tachymetryczną. Służy ona do obliczania średniej prędkości na podstawie czasu pokonania określonego dystansu.

To rozwiązanie doskonale pasujące do zegarka inspirowanego sportami motorowymi. Wprawdzie trudno sobie wyobrazić, żeby współczesny kierowca wyścigowy faktycznie potrzebował mechanicznego chronografu do pomiarów na torze, ale takie elementy pozostają ważną częścią zegarmistrzowskiej tradycji.

Największe wrażenie robi jednak tarcza. Jej złota powierzchnia została wykończona promieniście, dzięki czemu światło rozchodzi się od środka i zmienia intensywność koloru w zależności od kąta patrzenia. Trzy czarne liczniki chronografu tworzą charakterystyczny układ określany przez kolekcjonerów jako panda.

Złocone wskazówki i nakładane indeksy otrzymały materiał luminescencyjny Super-LumiNova, co powinno ułatwiać odczytywanie godziny po zmroku. Wypukłe szkło szafirowe pokryto z obu stron powłoką antyrefleksyjną.

Ósmego dnia miesiąca na tarczy pojawia się niespodzianka. IWC świetnie wykorzystało symbolikę zodiaku

Jednym z bardziej pomysłowych detali nowego IWC jest niewielka modyfikacja datownika. Na godzinie trzeciej znajdują się dwa okienka pokazujące dzień tygodnia oraz datę.

W większości zegarków dzień miesiąca wskazywany jest za pomocą kolejnych cyfr. Tutaj ósmego dnia każdego miesiąca zamiast standardowej ósemki pojawia się chiński znak oznaczający kozę.

Nie jest to przypadkowy wybór. Koza zajmuje właśnie ósme miejsce w chińskim zodiaku, dlatego projektanci wykorzystali tę liczbę do stworzenia subtelnego nawiązania do nadchodzącego roku.

Bardzo podoba mi się ten pomysł. Osoba oglądająca zegarek w sklepie może nawet nie zauważyć tego szczegółu, a właściciel otrzymuje niewielką niespodziankę powracającą co miesiąc. Taki detal nadaje przedmiotowi indywidualnego charakteru, nie wpływając na jego codzienną funkcjonalność.

Na odwrocie zegarka ukryto trzy kozy. Tutaj zaczyna się właściwa opowieść o tradycji

Jeszcze jeden istotny element umieszczono po wewnętrznej stronie zegarka, a dokładniej na wahniku automatycznego mechanizmu. Widoczny przez przeszklony dekiel, złocony element został uformowany w kształcie trzech kóz.

W chińskiej tradycji taki motyw symbolizuje pomyślność i nadejście dobrego okresu. Nawiązuje również do dawnej symboliki związanej z pojęciem yang, występującym między innymi w Księdze Przemian. Chińskie słowa oznaczające kozę i yang mają zbliżoną wymowę, co od wieków sprzyjało wykorzystywaniu tego zwierzęcia w przedstawieniach związanych ze szczęściem i pozytywną energią.

Co istotne, wahnik jest częścią rzeczywiście pracującego mechanizmu. Obraca się podczas ruchu nadgarstka, pomagając nakręcać sprężynę napędową. Dzięki temu dekoracja jest również ruchomym elementem całej konstrukcji.

Wokół przeszklonego dekla znalazły się oznaczenia Year of the Goat 2027 oraz One of 500, przypominające o limitowanym charakterze zegarka.

Takie wykorzystanie symboliki wydaje mi się bardzo udane. Trzy niewielkie kozy wykonane ze złoconego metalu zdecydowanie lepiej pasują do charakteru IWC niż duża, kolorowa ilustracja zwierzęcia na tarczy.

Mechanizm IWC 69385 oferuje 46 godzin rezerwy chodu. Technicznie obyło się bez rewolucji

Wewnątrz zegarka pracuje automatyczny mechanizm manufakturowy IWC Caliber 69385, wykorzystywany również w innych chronografach marki.

Konstrukcja składa się z 242 elementów i wykorzystuje 33 kamienie łożyskujące. Pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę, czyli 4 Hz, a rezerwa chodu wynosi 46 godzin.

Mechanizm wyposażono w koło kolumnowe odpowiadające za sterowanie funkcjami chronografu. Pozwala on mierzyć czas z wykorzystaniem wskazań sekund, minut i godzin. Osobne liczniki rozmieszczono w pionowym układzie charakterystycznym dla sportowych zegarków IWC.

Parametry pozostają typowe dla tej rodziny mechanizmów. Nie znajdziemy tutaj zwiększonej rezerwy chodu ani nowej konstrukcji przygotowanej specjalnie dla limitowanej edycji. Główne zmiany dotyczą stylistyki i dekoracji.

Wodoszczelność wynosi 10 barów, czyli odpowiada klasie 100 metrów. Czarny pasek wykonano ze skóry cielęcej i wyposażono w system EasX-CHANGE, pozwalający na szybką wymianę bez użycia narzędzi. Zapięcie również wykonano z tytanu.

Ile kosztuje IWC Year of the Goat? Za symbolikę i ekskluzywność trzeba sporo zapłacić

Nowy IWC Pilot’s Watch Performance Chronograph 41 Year of the Goat, oznaczony numerem referencyjnym IW388310, jest już dostępny w wybranych oficjalnych kanałach sprzedaży. Na niemieckim rynku jego cena wynosi 12 900 euro, czyli około 56 300 zł. W Stanach Zjednoczonych wyceniono go na 13 100 dolarów, czyli około 50 900 zł, przed doliczeniem lokalnych podatków. Polska cena detaliczna nie została jeszcze jednoznacznie potwierdzona.

To sporo pieniędzy, szczególnie że zastosowany mechanizm i konstrukcja koperty są znane z regularnej oferty marki. Głównymi argumentami przemawiającymi za nową wersją pozostają wyjątkowa kolorystyka, starannie opracowane detale oraz ograniczona do 500 egzemplarzy produkcja.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „IWC wypuściło tylko 500 takich zegarków. Złota tarcza to dopiero początek niespodzianek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX