Naukowcy z University of Bradford uprzedzają, że w pewnych przypadkach suszenie rąk po ich umyciu może zwiększać liczbę mikroorganizmów na skórze. Eksperci przeprowadzili doświadczenie, w którym poprosili 14 ochotników o umycie i wysuszenie rąk w różny sposób – za pomocą papierowego ręcznika, klasycznej suszarki do rąk oraz suszarki nowej generacji z niezwykle silnym strumieniem powietrza. W procesie suszenia niektórzy uczestnicy doświadczenia pocierali ręce jedna o drugą. Po umyciu dłoni oraz po ich wysuszeniu ochotnicy przykładali ręce do powierzchni szalek Petriego, aby naukowcy mogli przeanalizować skład flory bakteryjnej, jaka pozostała na rękach.

Wyniki doświadczenia pokazały, że jeżeli w trakcie suszenia rąk suszarką elektryczną ochotnik nie tarł rąk jedna o drugą, ilość bakterii zmniejszyła się przeciętnie o 37% w porównaniu z ilością bakterii, pozostającą na mokrych rękach. Wystarczyło natomiast potrzeć jedną ręką o drugą rękę, a ilość bakterii na powierzchni skóry zwiększała się o 18%.

Najbardziej higienicznym sposobem suszenia rąk po ich umyciu okazało się wytarcie dłoni papierowym ręcznikiem. Ręcznik zmniejszył liczbę mikroorganizmów o dwa razy, skutecznie usuwając bakterie z powierzchni dłoni.

Dlaczego pocieranie rąk pod strumieniem elektrycznej suszarki nie jest najlepszą metodą? Według autorki badania, Anny Snelling, spora ilość mikroorganizmów zamieszkuje pory skóry, a podczas tarcia wydostaje się na jej powierzchnię. Nasze ciało jest gęsto pokryte bakteriami, a ręce, niezależnie od tego, że nie są one miejscem, w którym znajduje się największa liczba mikrobów, najczęściej stykają się z zewnętrznymi źródłami bakterii i przenoszą mikroorganizmy na inne części ciała.

Naukowcy opublikowali wyniki swych badań w magazynie Journal of Applied Microbiology.

Źródło: www.brad.ac.uk