Ornitolodzy z reguły podliczają ptaki na danym obszarze, wykorzystując zmysł słuchu. Wiadomo bowiem, że ptaka łatwiej jest usłyszeć, niż zauważyć. Sposób ten nie jest idealny, gdyż ucho zazwyczaj nie wystarcza - trudno oszacować odległość do źródła dźwięku.

 

Naukowcy z Nowej Zelandii i USA postanowili wykorzystać w tym celu specjalnie przygotowaną sieć mikrofonów. Nagrywając śpiew ptaków w różnych punktach, badacze mogli oszacować, na jakim obszarze wokół każdego ptaka słychać jego trele. Oczywiście wymiary tego obszaru różnią się w zależności od tego, jak głośno śpiewa dany ptak, a także jakie warunki akustyczne panują w otoczeniu. Naukowcy wybrali jednak parametry odpowiadające wskaźnikom określonym za pomocą specjalnego programu Density, służącego do opracowywania nagrań. W ten sposób ornitolodzy określili gęstość populacji ptaków na danym obszarze, nie wiedząc dokładnie, gdzie znajdują się pojedyncze osobniki.

 

Badacze przetestowali swój sposób na lasówkach złotogłowych, których samce wydobywają ze swego gardła charakterystyczne trele. W jednym z rezerwatów stanu Maryland ułożyli oni na ziemi kwadrat z czterech mikrofonów. Każdy bok kwadratu wynosił 21 m. W ciągu 5 dni ornitolodzy przenosili sieć mikrofonów w różne miejsca. W ten sposób naukowcom za pomocą komputera udało się określić, że na każde 5 hektarów lasu przypada po jednym samcu lasówki złotogłowej.

 

Autorzy badań twierdzą, że informacja uzyskana za pomocą sieci mikrofonów była dokładniejsza, niż dane uzyskiwane za pomocą metod tradycyjnych. Ponadto sposób ma wiele innych zalet, m. in. nie jest on inwazyjny dla ptaków, a także oszczędza czas naukowcom.

Sposób ten jest świetną metodą badania gęstości populacji zwierząt, lecz pod warunkiem, że zwierzęta te wydają powtarzające się dźwięki podobnie głośno. JSL

źródło: www.otago.ac.nz