Samotność długodystansowca

Życie w odosobnieniu, często z dala od rodziny, przyjaciół i stałych współpracowników, na które jesteśmy zdani podczas kwarantanny - to dla wielu z nas nieznane dotąd doświadczenie. Są jednak zawody, w których spora dawka samotności i samowystarczalności to codzienność. Marynarze stacjonujący na pokładzie okrętów podwodnych,  badacze polarni czy astronauci musieli przystosować się do życia w izolacji, by pracować i odpowiednio funkcjonować w ekstremalnych warunkach.

Astronauta  Scott Kelly, który przez rok przebywał  w kosmosie, opowiada redakcji CNN, że każdy dzień spędzony na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej rozpoczynał od 2-godzinnego treningu. Pozwalało mu to utrzymać odpowiednią masę mięśniową i nadać nowej codzienności strukturę.

Wspinacz Jon Kedrowski, zdobywca najbardziej wymagających szczytów na świecie, który wiele tygodni spędzał z dala od domu stłoczony z niewielkim zespołem na powierzchni namiotu, przyznaje w rozmowie z CNN, że obecna sytuacja kojarzy mu się nieco z wyprawową izolacją. „Doświadczałem czegoś podobnego podczas wypraw na ośmiotysięczniki. Z małą różnicą: w namiocie nie było ogrzewania.”

Członkowie załogi obsługującej stację NSF's Amundsen-Scott South Pole na Antarktydzie, którym długie mroźne miesiące mijają w towarzystwie tych samych ludzi (w okresie zimowym na terenie stacji przebywa  nie więcej niż 50 osób), przyznają że podczas kwarantanny przydają im się umiejętności wypracowane w czasie polarnej izolacji.

Marynarz Jon Bailey, sternik łodzi podwodnej, a przed laty okrętu podwodnego amerykańskiej marynarki wojennej, napisał na Twitterze: „Podczas mojej służby przetrwałem wiele tygodni, a nawet miesięcy zamknięty w stalowej rurze wśród fal. Kwarantanna – podobnie jak wszystkie moje patrole – kiedyś się skończy.  Trzeba tylko skurczyć swój świat do czterech ścian, skupić się na drobiazgach, które lubisz i myśleć o tym, co chcesz zrobić w przyszłość. Pomyśl - ty przynajmniej masz okno!”.

 

#1 Wypracuj rutynę

Wyrabianie nowych nawyków i tworzenie harmonogramów to podstawowy zabieg, który wymieniają wszyscy eksperci. Nadaje codzienności strukturę i sprawia, że szybciej mija czas. W nowym środowisku przestrzeganie ustalonej rutyny daje wrażenie kontroli, panowania nad sytuacją, a przez to zwiększa poczucie bezpieczeństwa.

- Nazywam to „normalizacją nienormalności” – mówi Tim Peake, astronauta z Europejskiej Agencji Kosmicznej, który na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej spędził 186 dni w latach 2015-2016.  Gdy przebywał na terenie stacji, ukończył nawet maraton londyński używając do tego… bieżni. Namiastkę normalności stanowiła dla niego m.in. herbata i ulubiony posiłek zaraz po przebudzeniu.

Dla astronautów przybywających na stację kosmiczną harmonogram dnia jest sztywno określony: wiedzą, kiedy mają jeść, ćwiczyć i wykonywać zadania.

Do zapanowania nad „półprostą wolnego czasu” przydaje się też podział dnia na różne kategorie (czas pracy, czas treningu, czas rozrywki, czas sprzątania itd.), a nawet zmiana pomieszczeń w zależności od podejmowanych aktywności.

Pamiętaj, żeby w codziennej rutynie znaleźć trochę czasu tylko dla siebie.

 

#2 Weź sobie do serca kodeks zachowań NASA
(...czyli jak wytrzymać z innymi na małej przestrzeni)

Jak to się dzieje, że astronauci, którzy spędzają ze sobą sześć miesięcy lub dłużej, wytrzymują w swoim towarzystwie? Odpowiedzią jest to, co NASA nazywa EB - Expeditionary Behavior, czyli dosłownie zachowaniem ekspedycyjnym lub wyprawowym.

Wyznacza ono pewien standard zachowań, jakie obowiązują wszystkich członków wyprawy. Chodzi o wzajemne zaufanie i świadomość, że wszyscy przyjmują na siebie odpowiedzialność, że będą owego kodeksu przestrzegać i dbać o atmosferę w grupie. Chodzi o kultywowanie kultury grupowej (wykorzystanie zasobów każdej osoby do  zbudowania całości). To m.in. takie zasady jak: „współdziałaj, a nie rywalizuj”, „szukaj rozwiązań, a nie problemów”, „dostosuj swój sposób bycia do nowego środowiska”, „jasno rozdzielaj zadania i wyznaczaj cele”, „dawaj przykład”, „wskazuj kierunek”, „zachęcaj”, „rozmawiaj, gdy coś idzie nie tak”, „zadawaj pytania”, „zachowaj spokój w czasie konfliktu”, „szanuj obowiązki innych”, „dostrzegaj zaangażowanie”, „chwal”, „okazuj cierpliwość i szacunek”, „zgłoś się na ochotnika do wykonania nieprzyjemnych zadań", "oferuj i przyjmuj pomoc”.

A gdyby tak skorzystać z kodeksu NASA i zastosować przynajmniej kilka z jego zasad we własnym domu?