"Unia chętnie finansuje same pomysły, prototypy, ale wdrożenie do produkcji zostawia biznesowi. A że jesteśmy wschodzącą gospodarką, nie mamy bogatego biznesu. Przez to wiele pomysłów się marnuje" - pisała jakiś czas temu "Gazeta Wyborcza". Innymi słowy - choć mamy w Polsce wielu wybitnych naukowców, inżynierów i wynalazców, ich praca często nie przekłada się na konkretne produkty czy usługi. Słowo "innowacja", odmieniane przez polityków i urzędników na wszelkie możliwe sposoby, bardzo często jest tylko pustym hasłem.

Powodów tego stanu rzeczy jest wiele. Niektóre z nich dotyczą samego charakteru pracy naukowej. Uczeni często stają przed dylematem: czy publikować wyniki swych badań, czy je patentować? W pierwszym przypadku zyskują punkty, które są podstawą oceny ich pracy, ale nie mogą jej wykorzystać komercyjnie. W drugim przypadku mają szansę na skomercjalizowanie odkrycia, ale szczegóły muszą utrzymać w tajemnicy. Sama komercjalizacja też nie jest prosta: czy zakładać własną firmę, czy sprzedać patent dużemu koncernowi? Szukać inwestora czy korzystać ze środków unijnych?

O tym, jak wygląda współpraca nauki i biznesu w Polsce porozmawiam w najbliższą sobotę ze zwycięzcami plebiscytu "Soczewki Focusa 2014":

A tak wyglądała gala wręczenia nagród w plebiscycie:

Polecam też archiwalne audycje o startupach (z 2014 i 2015 r.), otwartej nauce i crowdfundingu.

Nowego odcinka "Człowiek 2.0" możecie posłuchać 18 kwietnia po godz. 20 na antenie Radia TOK FM. Później będzie dostępny jako podcast na stronie archiwum oraz w aplikacji mobilnej TOK FM. Zapraszam!