Wspomniana firma wykorzystała ponad 95 tysięcy recenzji dotyczących 200 popularnych atrakcji turystycznych na świecie. Analitycy skupili się na negatywnych opiniach i powtarzających się zarzutach dotyczących doświadczeń, tłoku, wysokich cen czy problemów organizacyjnych.
Czytaj też: Przeszedł ponad 140 kilometrów po Ohio. Znalazł osiem fragmentów rzadkiego meteorytu
Na szczycie zestawienia po raz drugi z rzędu znalazł się park rozrywki Alton Towers w Wielkiej Brytanii. Ponad 38 procent opinii dotyczących tego obiektu obejmowało negatywne doświadczenia. Choć wynik jest lepszy niż rok wcześniej, gdy odsetek krytycznych recenzji był jeszcze wyższy, odwiedzający nadal skarżą się przede wszystkim na zbyt wysokie ceny, dodatkowe opłaty oraz problemy z obsługą klienta. W wielu komentarzach pojawiają się również zarzuty dotyczące niejasnych informacji o biletach i konieczności dopłacania za kolejne usługi już po wejściu do parku.
Drugie miejsce zajęło Georgia Aquarium w amerykańskiej Atlancie. Mimo że jest to jedno z największych akwariów na świecie, niemal jedna piąta recenzji zawierała negatywne oceny. Najczęściej pojawiały się skargi na ogromne tłumy oraz problemy z komfortowym zwiedzaniem. Część odwiedzających uważała również, że cena biletu nie odpowiada jakości oferowanego doświadczenia.
Alton Towers to atrakcja turystyczna, która wywołuje u zwiedzających szczególnie dużo negatywnych odczuć
Na trzeciej pozycji znalazło się Horseshoe Casino. W tym przypadku krytyczne opinie stanowiły niemal 19 procent wszystkich recenzji. Obiekt wyprzedził wiele bardziej znanych atrakcji turystycznych, co pokazuje, że rozczarowanie odwiedzających nie dotyczy wyłącznie klasycznych zabytków czy parków rozrywki.
W czołówce zestawienia znalazły się również słynne termy Széchenyiego w Budapeszcie. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na turystycznej mapie stolicy Węgier i obowiązkowy punkt wielu wycieczek. Mimo ogromnej popularności ponad 16 procent opinii zawierało negatywne komentarze. Turyści zwracali uwagę przede wszystkim na tłok oraz rozbieżność między wyobrażeniami budowanymi przez materiały promocyjne a rzeczywistym doświadczeniem na miejscu.
Czytaj też: Patagonia stworzyła plecak dla wspinaczy. Przypadkiem wyszedł idealny bagaż podróżny
Co ciekawe, autorzy raportu wzięli pod uwagę nie tylko pojedyncze atrakcje, ale także całe miasta i kraje. W tej pierwszej grupie najgorzej wypadło Seattle, a tuż za nim znalazł się… Budapeszt. W obu przypadkach wysokie pozycje w rankingu były związane z negatywnymi ocenami najbardziej znanych lokalnych atrakcji. Jeśli zaś chodzi o kraje, to najwięcej negatywnych opinii pojawiło się w przypadku Kanady oraz Wielkiej Brytanii. Badanie pokazuje również, że jednym z najczęściej powtarzających się powodów niezadowolenia są kwestie finansowe. Coraz więcej turystów zwraca uwagę na stosunek ceny do doświadczeń z niej wynikających. W przypadku niektórych atrakcji krytyka nie dotyczy samych obiektów, lecz dodatkowych kosztów, które pojawiają się już po zakupie podstawowego biletu. Zdaniem autorów raportu właśnie poczucie przepłacenia najczęściej prowadzi do wystawiania negatywnych ocen.
Eksperci podkreślają jednak, że obecność w takim rankingu nie oznacza, iż dane miejsce należy omijać. Wiele z wymienionych atrakcji nadal przyciąga miliony gości rocznie i utrzymuje wysokie średnie oceny. Zestawienie pokazuje raczej, jak bardzo rosną oczekiwania współczesnych podróżnych. W dobie mediów społecznościowych i intensywnej promocji turystycznej odwiedzający liczą na doświadczenia wyjątkowe, a każde odstępstwo od wyidealizowanego obrazu może skutkować poczuciem rozczarowania. Ale to wydaje mi się tematem na osobną dyskusję.
Źródło:Euronews
