powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

James Bond czy Spectre? Omega po raz pierwszy daje wybór i każe za niego słono zapłacić

Omega i James Bond są ze sobą związani od ponad 30 lat, ale do tej pory zegarkowy świat agenta 007 miał dość jasno wyznaczoną stronę konfliktu. Teraz marka po raz pierwszy oddaje część swojej kolekcji jego największym przeciwnikom. Nowa seria Seamaster Diver 300M James Bond and Spectre obejmuje sześć zegarków, w tym modele przygotowane specjalnie dla fikcyjnej organizacji Spectre.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
James Bond czy Spectre? Omega po raz pierwszy daje wybór i każe za niego słono zapłacić
Chcesz czytać więcej treści jak „James Bond czy Spectre? Omega po raz pierwszy daje wybór i każe za niego słono zapłacić"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

To ciekawy ruch, bo po tylu latach kolejna edycja z oznaczeniem 007 mogłaby już nikogo szczególnie nie zaskoczyć. Omega postanowiła więc rozegrać znajomą współpracę inaczej – pozwala wybrać stronę, a przy okazji przygotowała wersje kosztujące od około 37 tysięcy złotych do niemal 386 tysięcy złotych.

Ten sam Seamaster, dwa zupełnie różne charaktery

Podstawą obu wersji jest Seamaster Diver 300M o średnicy 42 mm. W środku pracuje automatyczny mechanizm Omega Co-Axial Master Chronometer Calibre 8806 z około 55 godzinami rezerwy chodu. Zegarki zapewniają wodoszczelność do 300 metrów i trafiają na szczotkowaną stalową bransoletę typu mesh.

Na tym podobieństwa zaczynają ustępować miejsca zabawie w dobrego i złego bohatera.

Wersja James Bond otrzymała niebieską aluminiową tarczę z laserowo wykonanym wzorem fal. Pierścień bezela powstał z tytanu Grade 5, a na godzinie 12 znalazł się herb rodziny Bondów. Więcej filmowych odniesień pojawia się z tyłu, gdzie rotor mechanizmu ozdobiono motywem lufy pistoletu.

I chyba dobrze, że Omega zachowała tutaj pewną dyscyplinę. Zegarki inspirowane filmami bardzo łatwo zamieniają się w kosztowne gadżety dla fanów, w których logo franczyzy pojawia się na każdej możliwej powierzchni. Ten Seamaster z przodu nadal wygląda przede wszystkim jak Omega.

Spectre wypada jeszcze bardziej dyskretnie

Wersja poświęcona organizacji Spectre wydaje mi się nawet ciekawsza. Kolorystyka jest znacznie ciemniejsza, a projekt spokojniejszy.

Tarcza otrzymała czarne, ziarniste wykończenie, natomiast pierścień bezela wykonano z czarnej ceramiki. Nie ma charakterystycznych niebieskich fal znanych z wielu Seamasterów, więc zegarek wygląda surowiej i bardziej technicznie.

Symbol Spectre ukryto na rotorze mechanizmu. Dopiero po odwróceniu zegarka pojawia się charakterystyczna ośmiornica.

To dobre posunięcie, bo czarny zegarek z wielką ośmiornicą na tarczy bardzo szybko mógłby zacząć przypominać rekwizyt sprzedawany przy kasie w sklepie z filmowymi pamiątkami. Tutaj odniesienie do Bonda pozostaje dodatkiem, a nie głównym powodem istnienia projektu.

Obie stalowe odmiany kosztują po 13 575 dolarów australijskich, czyli około 36 960 zł.

Jeśli zwykły Seamaster wydaje się zbyt skromny, są zestawy za prawie 386 tysięcy złotych

Omega przygotowała również coś dla kolekcjonerów, którym pojedynczy zegarek nie daje wystarczającego poczucia uczestnictwa w świecie tajnych organizacji.

Powstało po 77 numerowanych zestawów James Bond i Spectre. W każdym znajdują się dwa zegarki – limitowana stalowa wersja oraz model wykonany z platynowego złota. Żadnego z tych zegarków nie można kupić osobno.

Stalowy egzemplarz otrzymał tabliczkę z indywidualnym numerem umieszczoną na godzinie 9. Znacznie ciekawiej robi się jednak przy drogocennej wersji.

W obu przypadkach zastosowano tarcze z 18-karatowego białego złota. Bond dostał niebieskie gradientowe wykończenie z motywem lufy pistoletu, natomiast Spectre ciemnoszarą tarczę z ośmiornicą. Skala nurkowa na ceramicznym bezelu wykonana jest z platyny, a emblematy znajdujące się na rotorach powstały z 18-karatowego złota Moonshine Gold.

Trudno już mówić tutaj o zegarku inspirowanym kinem w takim samym sensie jak przy zwykłej edycji specjalnej. Za 141 700 dolarów australijskich, czyli około 385 800 zł, wchodzimy na poziom bardzo poważnego kolekcjonerstwa.

Pudełko też musi przypominać, ile właśnie wydaliśmy

Przy tej cenie nawet opakowanie dostaje własną listę wyposażenia. W zestawie znajduje się dodatkowy pasek NATO, narzędzie do jego wymiany, spinki do mankietów, bransoletka ze sznurka, lupa, skórzane etui podróżne, etui na kartę oraz certyfikat autentyczności.

Poszczególne dodatki dopasowano do wybranej strony konfliktu. Zestaw Bonda dostaje między innymi niebieskie etui i oznaczenia 007, natomiast Spectre czarne akcesoria oraz własne emblematy.

Bond nosi Omegę od ponad 30 lat

Relacja Omegi z Jamesem Bondem zaczęła się w 1995 roku wraz z GoldenEye i Pierce’em Brosnanem. Wcześniej agent 007 nosił na ekranie zegarki kilku producentów, w tym Roleksa i Seiko, ale przez ostatnie trzy dekady to właśnie Seamaster stał się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów wyposażenia.

W Spectre z 2015 roku Daniel Craig nosił specjalnie przygotowanego Seamastra 300 na pasku NATO. Filmowy egzemplarz otrzymał nawet funkcję, której raczej nie znajdziemy w instrukcji obsługi żadnej seryjnej Omegi – materiał wybuchowy używany w jednej ze scen.

Nowa kolekcja nie próbuje odtwarzać tamtego modelu. Zamiast tego wykorzystuje konflikt Bond – Spectre jako pretekst do stworzenia dwóch różnych interpretacji obecnego Divera 300M.

A przy okazji pojawia się dość zabawny paradoks. Spectre przez dziesięciolecia próbowało pozbyć się Jamesa Bonda, a w 2026 roku doczekało się dokładnie tego samego symbolu luksusu co on. W świecie zegarków najwyraźniej nawet złoczyńcy mogą wygrać po trzydziestu latach cierpliwości.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „James Bond czy Spectre? Omega po raz pierwszy daje wybór i każe za niego słono zapłacić"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX