Za realizacją tego pomysłu stoją spółki JR Central i JR West, które obsługują jedne z najważniejszych połączeń kolejowych w Japonii. Od 1 października pasażerowie wybranych składów N700S będą mogli korzystać z całkowicie zamykanych przedziałów wyposażonych w elektroniczne drzwi, regulowane oświetlenie, indywidualną klimatyzację oraz dedykowane połączenie Wi-Fi. Według przewoźników jest to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na bardziej prywatne i komfortowe formy podróżowania.
Czytaj też: Polska i Niemcy rozdają 60 tysięcy darmowych biletów kolejowych. Jakie warunki trzeba spełnić?
Nowa klasa będzie dostępna w dwóch wariantach. Pierwszy z nich przypomina niewielki apartament przeznaczony dla jednej lub dwóch osób. W kabinie znajdzie się duży fotel, dodatkowa sofa, a także przestrzeń pozwalająca na swobodną pracę lub odpoczynek podczas podróży. Drugi wariant przygotowano z myślą o podróżujących samotnie. Mniejszy przedział ma zapewniać maksymalną prywatność przy zachowaniu wszystkich najważniejszych udogodnień oferowanych przez Supreme Class.
Wnętrza są zaprojektowane tak, aby bardziej przypominały kabiny biznesowe nowoczesnych samolotów niż tradycyjne wagony kolejowe. Pasażerowie będą mogli sterować ustawieniami fotela, temperaturą i oświetleniem za pomocą specjalnego panelu. W kabinach przewidziano również większą przestrzeń na bagaż oraz rozwiązania umożliwiające komfortową pracę podczas przejazdu.
Za luksus trzeba jednak zapłacić. Na trasie między Tokio a Nagoją cena przejazdu w jednoosobowej kabinie wyniesie około 32 440 jenów, co w przeliczeniu przy dzisiejszym kursie daje około 750 złotych. Większy przedział dla dwóch osób będzie kosztował około 47 060 jenów, czyli mniej więcej 1100 złotych. Na dłuższych trasach ceny będą jeszcze wyższe, zbliżając się do kosztów przelotów krajowych w klasie biznes. Mimo to przewoźnicy liczą na zainteresowanie zarówno ze strony klientów biznesowych, jak i turystów poszukujących wyjątkowych doświadczeń.
Przedstawiciele JR Central podkreślają, że nowa oferta ma odpowiadać na zmieniające się potrzeby pasażerów. Coraz więcej osób pracuje zdalnie lub łączy obowiązki zawodowe z podróżami. W takich warunkach możliwość korzystania z prywatnej przestrzeni wyposażonej w szybki internet może okazać się szczególnie atrakcyjna. Z usługi mają korzystać również pary podróżujące na wakacje czy nowożeńcy.
Czytaj też: Takiego pociągu jeszcze nie było. Zasilany wodorem, wjedzie na europejskie tory
To nie koniec planów związanych z podnoszeniem standardu podróży. Japoński przewoźnik zapowiedział już kolejne rozwiązania premium. W 2027 roku mają pojawić się półprywatne miejsca wyposażone w wysokie przegrody oraz przesuwne drzwi zapewniające większą intymność niż obecna klasa Green Car. Będzie to rozwiązanie pośrednie między tradycyjnymi siedzeniami a całkowicie zamykanymi kabinami Supreme Class.
Nowa usługa jest również symbolem szerszych zmian zachodzących w światowym transporcie kolejowym. W ostatnich latach wielu przewoźników zaczęło inwestować nie tylko w skracanie czasu przejazdu, ale i w podnoszenie jakości podróży. Coraz większe znaczenie zyskują komfort oraz możliwość pracy w trakcie przemieszczania się. Japonia, która od dawna uchodzi za światowego lidera kolei dużych prędkości, ponownie stara się wyznaczać kierunek rozwoju całej branży.
Źródło: Euronews
