Projekt Craft x Tech to okazja do przybliżenia tego, co już nie jest codzienną częścią świata przez co schowało się za całunem tajemnicy, z tym, co wręcz przeciwnie, jest tak znane, że nie ma przed nami wielu tajemnic. W efekcie tej mieszanki udało się artystom stworzyć rzeczy nowoczesne o niespotykanej wcześniej aurze.
Japońscy artyści tradycyjni połączyli swoje siły z projektantami Zachodu
Za tą innowacyjną inicjatywą stoi Hideki Yoshimoto związany z Tokijskim Uniwersytetem oraz kuratorka artystyczna Maria Cristina Didero. Wspólnie zapraszają osoby podtrzymujące ogień tradycyjnej sztuki japońskiej (po 6) oraz projektantów nowoczesnych rozwiązań (również po 6 osób), aby wspólnie, w określonym czasie nadali życie nowym ideom, burzącym status quo. Tegoroczna edycja przywitała moc talentu, a z tego narodziły się przedmioty, których piękno zachęca do zadumy… I kupowania.
Czytaj też: Ten zestaw to spełnienie marzeń każdego aspirującego artysty, do pisarzy po rysowników
W każdej edycji Craft x Tech są wybierani japońscy artyści reprezentujący konkretny region, żeby dać im jak najwięcej czasu w reflektorach, a w wyniku osiągniętego sukcesu, przyciągnąć także uwagę potencjalnych klientów, żeby wesprzeć rozwój nie tylko tradycyjnego rzemiosła, co i regionów.
Arimatsu Narumi Shibori x Bethan Laura Wood – Kataginu

Misją tej inicjatywy jest także zachęcanie do patrzenia na swoje dziedziny z innej perspektywy i zapraszanie do nich rzeczy pozornie sprzecznych, na przykład takich o różnych materiałach i technikach. Dzięki temu podejściu brytyjska projektantka miała okazję poznać świat barwienia materiałów, który wcześniej umykał jej uwadze. W ramach współpracy otrzymała niezapomnianą okazję połączenia swojej wiedzy z tą tradycyjną, aby wspólnymi siłami utworzyć niekonwencjonalne lampy, dosłownie wybuchające kolorem pod wpływem światła.
Iga Kumihimo x Atang Tshikare – Yamollo

W tej pracy można sobie przypomnieć o istocie gry światła i cieni. Barokowi artyści byliby wręcz onieśmieleni kształtami i formami powstałymi na opadających kaskadami warkoczach tradycyjnej sztuki prefektury Mie, ujarzmiającej jedwabne materiały. Tutaj próbowano niejako przywołać obraz drzemiącego wulkanu, w końcu jednego z najbardziej rozpoznawalnych punktów Japonii, zaczynając od jasnych tonów szczytu, aż po ziemiste u stóp. Całość stoi na rzeźbie wzmacniającej dynamizm form “Yamollo”.
Seto Sometsuke Yaki x Eugene Kangawa, EUGENE STUDIO – Chairin Japanese Nukiand Damistyle, The Everyday at the Atelier

Ta para zaprezentowała chyba najbardziej szalone połączanie materiałów i ich form. Ceramika w końcu nie jest czymś, co często sobie wyobrażamy w formie krzeseł. A jednak w ramach tej pracy okazało się, że takie połączenie może znaleźć dla siebie miejsce w przestrzeni współczesnego designu. Praca ta jest wręcz na skraju bycia nie produktem codziennego użytku, tylko rzeźby z jej delikatnymi, ręcznie malowanymi ozdobami niczym na wazie lub pięknej filiżance.
Owari Shippo x Philippe Malouin – Kasane

Surowy industrializm, w którym każdy szczegół musi być odmierzony od linijki, zderzył się z chaosem prefektury Aichi, zdobiącej emalię przypadkowo zdobioną cętkami. Mimo to, trzeba przyznać, że w pewnym sensie była to para idealnie dopełniająca swoje procesy. Pozornie surowe, lecz ostatecznie oddane swoim użytkownikom, którym przydają się w codziennym życiu.
Mino Washi x Lanzavecchia + Wai – Grid Unwoven

Minimalizm tradycyjnego wyrabiania papieru washi z nowoczesną odwagą ujarzmiania niecodziennych form. Zadaniem tej ścianki jest nie tylko przemienić światło w otulający mieszkańców ambient, ale też dać możliwość poczucia się niczym w niebie, obcowania z wirującymi kształtami chmur, a przy okazji jest to i odnowie kontaktu z naturą, która umożliwiła stwprzenie tego papieru.
Mino Yaki x David Caon – Fushi

Tworzący na co dzień elementy wykończenia wnętrza samolotów oraz innych maszyn latających projektant z Sydney, mógł powrócić na ziemię. I to w bardzo wręcz dosłowny sposób w ramach współpracy z Mino Yakim, który jest już głową trzeciej generacji tradycyjnej sztuki wypalania ceramiki w stylu prefektury Gifu. Jej korzenie sięgają V wieku, kiedy jeszcze nawet człowiek nie myślał o oderwaniu stóp w kierunku nieba. W ramach tego zderzenia dwóch światów otrzymali wybitny, ceramiczny stolik, majestatycznie lekki w swojej formie.
W dłuższej perspektywie mam nadzieję, że Craft x Tech może stać się platformą, na której tradycyjna wiedza i współczesna kreatywność przenikają się, aby tworzyć drogę nowych możliwości rzemiosła. Widzę je nie jako coś statycznego lub nostalgicznego, ale jako żywy zbiór wiedzy, który może nadal kształtować przyszłość designu i kultury
Tak uzasadnia istnienie swojej inicjatywy założyciel projektu Yoshimoto. I aż tak jakoś się dziwnie czyta te słowa i myśli o jego nadziejach, skoro przecież dowód już mamy. Japońscy artyści i projektanci z innych zakątków świata mogą współpracować ze sobą z pełnym sukcesem. Tworząc ścieżkę do ewolucji współczesnej sztuki designu oraz rozwoju człowieka.
Źródło: wallpaper, craftxtech
