
Warstwy popiołu wulkanicznego jako precyzyjny zegar geologiczny
Kluczem do sukcesu było niezwykle precyzyjne datowanie. W stratygrafii jaskini zachowały się dwie wyraźne warstwy popiołu wulkanicznego, które działały jak naturalne, geologiczne znaczniki czasu. Skamieniałości zwierząt znajdowały się pomiędzy nimi, co pozwoliło ustalić, że mają one między 1,55 a 1 mln lat. Takie idealne warunki zachowania to prawdziwa rzadkość w paleontologii. Odkrycie wypełnia ogromną lukę w naszej wiedzy. Jak ujął to Paul Scofield:
To nie jest brakujący rozdział w dawnej historii Nowej Zelandii, lecz brakujący tom.
Stałe, chłodne i suche warunki panujące w głębi jaskini stworzyły idealne środowisko do konserwacji nawet bardzo delikatnych struktur kostnych. Dzięki temu przetrwały one w świetnym stanie, oferując nam bezprecedensowy wgląd w dawny świat. Wśród zidentyfikowanych szczątków 12 gatunków ptaków i 4 gatunków żab na szczególną uwagę zasługuje nowo opisany gatunek papugi Strigops insulaborealis. To dawny krewny współczesnego kākāpō, czyli nielotnej i nocnej papugi, której populacja liczy dziś zaledwie około 250 osobników.
Czytaj też: Rekiny chodzące składają jaja bez zużycia energii. Naukowcy są zaskoczeni tym odkryciem
Analiza kości tego prehistorycznego ptaka sugeruje coś zaskakującego: prawdopodobnie potrafił on latać. To fascynujący przykład ewolucji w akcji. W bezpiecznym, pozbawionym naziemnych drapieżników środowisku wyspy, presja na utrzymanie zdolności lotu zanikła, prowadząc stopniowo do jej utraty u późniejszych potomków. Pozostałe odkryte gatunki ptaków to w większości formy nieznane nauce, a część z nich może być przodkami dzisiejszych endemitów.
Dlaczego te gatunki zniknęły na długo przed człowiekiem?
Przez długi czas dominował pogląd, że to przybycie ludzi – najpierw Maorysów około 750 lat temu – było głównym motorem wymierania unikalnej nowozelandzkiej fauny, szczególnie wielkich moa. Nowe odkrycie mocno ten naruszają. Porównania z innymi stanowiskami wskazują, że od 33 do 50 procent gatunków zniknęło z tego ekosystemu na długo przed pojawieniem się człowieka. Głównymi winowajcami były najprawdopodobniej katastrofalne erupcje superwulkanów z regionu Taupo oraz dramatyczne zmiany klimatyczne związane z intensywnymi cyklami epok lodowcowych. Nowa Zelandia leży na niestabilnym obszarze tektonicznym, a jej krajobraz był wielokrotnie kształtowany przez te potężne siły.
Przez dziesięciolecia wymieranie nowozelandzkich ptaków było postrzegane głównie przez pryzmat przybycia człowieka 750 lat temu. To badanie dowodzi, że siły naturalne, takie jak superwulkany i dramatyczne zmiany klimatyczne, kształtowały unikalną tożsamość naszej fauny już ponad milion lat temu – podsumowuje Trevor Worthy
Perspektywa się zmienia. Zamiast obrazu stabilnego, wiecznego raju zakłóconego dopiero przez ludzką działalność, wyłania się wizja dynamicznego systemu, który od zawsze podlegał gwałtownym przemianom. Badanie, które dokładnie opisuje te znaleziska, otwiera zupełnie nowe pole do badań. Region Waitomo słynie z rozległego systemu jaskiń, a Moa Eggshell Cave może być zaledwie pierwszą z wielu podobnych „kapsuł czasu”, które wciąż czekają na odkrycie. Kolejne lata mogą przynieść jeszcze więcej niespodzianek, pogłębiając nasze zrozumienie tego, jak kształtowała się wyjątkowa przyroda Nowej Zelandii.