Gigantyczny organizm sprzed 420 milionów lat wyglądał, jak z horroru. Naukowcy natrafili na nieznaną gałąź drzewa życia

Naukowcy mają przed sobą nie lada wyzwanie: szczątki ogromnego stworzenia, które nie chce się wpasować w żaden znany przyrodniczy katalog. Mierzący ponad siedem i pół metra organizm żył 420 milionów lat temu, w czasie, gdy życie na lądzie ledwo raczkowało. I choć jego forma może kojarzyć się z grzybem, to wszelkie próby zaklasyfikowania go kończą się porażką. A mówimy przecież o okresie, w którym rośliny zaczynały opanowywać ląd, a oceany tętniły życiem. Ale ten gigantyczny okaz sugeruje, że obraz tamtych czasów jest daleki od kompletności.
...

Organizm osiągał imponujące rozmiary. Jego natura wciąż pozostaje zagadką

Znaleziony organizm mierzył blisko 8 metrów długości, co w swoich czasach stawiało go wśród największych istot na planecie. Zachował się w postaci masywnych, pionowych struktur, które musiały dominować w ówczesnym krajobrazie. Z wyglądu mógłby przypominać gigantycznego grzyba, lecz dokładne analizy skamieniałości wykluczyły taką możliwość. Próby wpięcia tego organizmu w drzewo życia spędzają sen z powiek biologom. Standardowe metody, polegające na porównaniu cech morfologicznych lub genetycznych z żyjącymi dziś stworzeniami, tutaj zawodzą. Naukowcy muszą mierzyć się z czymś, co nazywają „żywotnością, ale nie taką, jaką znamy obecnie”. Określenie go nawet mianem „kompletnie nieznanej gałęzi królestwa zwierząt” wydaje się pewnym nadużyciem, bo nie ma pewności, czy w ogóle do niego należał.

Czytaj też: Spędziła miliony lat pod naszymi stopami, a teraz ujrzała światło dzienne. Eksperci mówią o niezwykłej skamieniałości

Naukowcy przyznają, że stoją przed poważną zagadką klasyfikacyjną. Budowa anatomiczna tego stworzenia nie odpowiada schematowi ani zwierzęcia, ani rośliny, ani grzyba. Wszystko wskazuje na to, że reprezentował on całkowicie odrębną linię ewolucyjną, która rozwijała się własną drogą i ostatecznie wymarła, nie pozostawiając po sobie współczesnych potomków. To znakomity przykład tego, jak wiele eksperymentalnych form życia pojawiło się i zniknęło w toku dziejów.

Będzie trzeba będzie dodać nową gałąź do drzewa życia?

Znalezisko to nie jest drobną korektą w podręcznikach. Mowa o potencjalnie całej grupie organizmów, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Drzewo życia, czyli schemat pokazujący ewolucyjne pokrewieństwa między istotami, może wymagać dopisania kolejnej głównej gałęzi. To niecodzienna sytuacja, która pokazuje, jak dynamiczna i nieprzewidywalna jest nasza wiedza o przeszłości.

Czytaj też: USS Stein został zaatakowany przez potwora morskiego. Tajemniczy incydent z 1978 roku

Sylur, czyli okres z którego pochodzi skamieniałość, to czas wielkich zmian. Życie intensywnie kolonizowało nowe środowiska. Rola, jaką ten gigant pełnił w ówczesnych ekosystemach, pozostaje niejasna. Czy był filtratorem, drapieżnikiem, a może pełnił funkcję, której dziś nawet nie potrafimy sobie wyobrazić? Na te pytania badacze wciąż szukają odpowiedzi. Mimo ponad dwóch stuleci intensywnych badań paleontologicznych, przeszłość Ziemi wciąż zaskakuje. Co jakiś czas trafiamy na organizmy, które kompletnie wymykają się naszym kategoriom. Każda taka skamieniałość to przypomnienie, iż ogromna część historii życia mogła przepaść bez śladu. W tym przypadku naukowcy planują dalsze, szczegółowe analizy znaleziska, używając najnowocześniejszych metod. Być może uda się wydobyć więcej informacji o budowie i sposobie życia tego intrygującego stworzenia.