powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Jeden z najsłynniejszych zegarków świata dostał historyczny kolor od koperty po bransoletę

Kolor zegarków luksusowych potrafi mieć biografię dłuższą niż niejedna marka odzieżowa. Audemars Piguet właśnie przypomniał, że charakterystyczny granat Royal Oaka jest czymś więcej niż wyborem z palety Pantone. Bleu Nuit, Nuage 50 towarzyszy temu modelowi od początku, a teraz niemal cały zegarek został w nim zanurzony – od ceramicznej koperty, przez bransoletę, aż po tarczę.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Jeden z najsłynniejszych zegarków świata dostał historyczny kolor od koperty po bransoletę
Chcesz czytać więcej treści jak „Jeden z najsłynniejszych zegarków świata dostał historyczny kolor od koperty po bransoletę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Efekt jest bardzo spójny, trochę obsesyjny i zdecydowanie kosztowny. Royal Oak Selfwinding Flying Tourbillon Bleu Nuit, Nuage 50 Ceramic wygląda tak, jakby ktoś postanowił sprawdzić, ile granatu można zmieścić na jednym nadgarstku, zanim zacznie być go za dużo. Moim zdaniem granica pozostała bezpiecznie daleko.

Kolor, który Royal Oak nosi od ponad pół wieku

Royal Oak zadebiutował w 1972 roku i błyskawicznie stał się jednym z modeli, które zmieniły sposób myślenia o luksusowym zegarku sportowym. Ośmiokątna luneta z widocznymi śrubami, zintegrowana bransoleta i charakterystyczna struktura tarczy dały mu wygląd rozpoznawalny właściwie bez odczytywania logo. Pierwsza tarcza otrzymała przy tym głęboki odcień nazwany Bleu Nuit, Nuage 50.

W ubiegłym roku Audemars Piguet przeniósł ten historyczny kolor również na ceramikę. Z okazji 150-lecia manufaktury pojawiły się trzy takie modele, w tym Royal Oak Double Balance Wheel Openworked oraz dwa Royal Oak Offshore. Teraz granatowa ceramika trafia do klasyczniejszej interpretacji Royal Oaka z latającym tourbillonem.

Granat nie pełni tutaj roli sezonowego koloru przygotowanego na kilka zdjęć promocyjnych. Marka wykorzystuje element, który był częścią projektu już ponad pięć dekad temu, i robi z niego materiał konstrukcyjny. Trochę jak odrestaurowanie starego domu przy użyciu cegieł dokładnie w kolorze jego pierwszej elewacji – detal staje się punktem wyjścia do całego projektu.

Ceramika sprawia, że granat przestaje być płaski

Koperta ma 41 mm średnicy i zaledwie 10,6 mm grubości, a wykonano ją z ciemnoniebieskiej ceramiki. Z tego samego materiału powstała zintegrowana bransoleta. Do kompletu dochodzi tarcza Grande Tapisserie utrzymana w tym samym odcieniu.

W materiałach marketingowych taki opis łatwo zamienić w zestaw kolejnych odmian słowa niebieski. Na zdjęciach widać jednak, dlaczego Audemars Piguet poświęcił temu materiałowi tyle uwagi. Szczotkowane i polerowane powierzchnie charakterystycznej koperty odbijają światło inaczej, dzięki czemu kolor potrafi przechodzić od niemal atramentowego do zdecydowanie jaśniejszego granatu.

Ceramika dodatkowo pasuje do Royal Oaka z powodów czysto praktycznych i wizualnych. Jest odporna na zarysowania, a jednocześnie pozwala zachować ostre krawędzie i kontrast między różnymi sposobami wykończenia powierzchni. To szczególnie ważne w zegarku, którego wygląd w ogromnym stopniu opiera się właśnie na geometrii. W ostatnich latach kolorowa ceramika coraz mocniej zadomawia się zresztą w wysokim zegarmistrzostwie, bo daje producentom możliwość połączenia trwałego materiału z efektami, których trudniej szukać w klasycznej stali.

Tourbillon robi tu za bardzo drogie okno

Monochromatyczną tarczę przecina duże otwarcie na godzinie szóstej. Widać przez nie latający tourbillon automatycznego kalibru 2950. Mechanizm wykonuje pełny obrót w ciągu minuty, a dzięki konstrukcji pozbawionej klasycznego górnego mostka sprawia wrażenie zawieszonego nad tarczą. Mechanizm można oglądać również od tyłu przez szafirowy dekiel.

Przy granatowej kopercie, bransolecie oraz tarczy łatwo byłoby osiągnąć efekt drogiego, lecz bardzo spokojnego monolitu. Otwarta konstrukcja tourbillonu wprowadza trochę zamieszania i przypomina, że za perfekcyjnie równym kolorem pracuje tradycyjna mechanika.

Wskazówki oraz indeksy wykonano z 18-karatowego białego złota i wypełniono materiałem luminescencyjnym. Wodoszczelność wynosi 50 metrów. To jednak raczej parametry, które przy takim zegarku pozostają daleko w tle. Nikt przecież nie kupuje latającego tourbillonu dlatego, że potrzebował czegoś do sprawdzania czasu podczas wakacyjnego pływania.

Prawie milion złotych za konsekwencję

Audemars Piguet oficjalnie nie podaje publicznej ceny modelu 26730CD.OO.1225CD.01 – można ją uzyskać na zapytanie. Branżowe szacunki mówią jednak o około 210 tysięcy franków szwajcarskich, czyli mniej więcej 983 tysiącach zł.

Można oczywiście zacząć przeliczać tę kwotę na samochody, mieszkania albo tysiące zwyczajnych zegarków i dojść do wniosku, że świat haute horlogerie dawno utracił kontakt z codzienną ekonomią. Tyle że on nigdy specjalnie nie planował tego kontaktu utrzymywać.

Bardziej interesuje mnie coś innego. Royal Oak ma już ponad pół wieku i mimo to Audemars Piguet nadal znajduje sposoby, żeby zmieniać jego charakter bez ruszania najbardziej rozpoznawalnych proporcji. Tym razem wystarczył historyczny kolor, trudny materiał i komplikacja mechaniczna, która z definicji należy do bardzo wysokiej półki zegarmistrzowskiej.

Nie wiem, czy granatowy Royal Oak potrzebował tourbillonu. Jestem natomiast pewna, że dzięki niemu trudno pomylić ten model z kolejną kolorystyczną wariacją przygotowaną po to, by podtrzymać zainteresowanie kolekcją. Przy cenie zbliżającej się do miliona złotych właśnie takiej konsekwencji wypada oczekiwać.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Jeden z najsłynniejszych zegarków świata dostał historyczny kolor od koperty po bransoletę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX