Wirus Epsteina-Barr (w skrócie EBV) jest pospolitym patogenem. Szacuje się, że zakażonych nim jest nawet 90 procent wszystkich dorosłych. U dzieci zakażenie przebiega zazwyczaj bez żadnych objawów. U nastolatków i dorosłych EBV wywołuje czasem mononukleozę. Choroba jest groźna dla osób z osłabionym układem odpornościowym i po przeszczepach narządów, które muszą przyjmować leki osłabiające jego działanie, by przeszczep został odrzucony.

Mimo że jest tak powszechny, kontakt z EBV może mieć też inne poważne skutki dla zdrowia. Wirusa Epsteina-Barr od dawna podejrzewa się o związek z niektórymi nowotworami (zwłaszcza jamy ustnej, nosowej i gardła oraz chłoniakami). Z niedawnej analizy wynika natomiast, że to on może odpowiadać za rozwój stwardnienia rozsianego – choroby, w której organizm zaczyna walczyć z otoczkami mielinowymi własnych nerwów i je uszkadza.

Sekwencja genetyczna wirusa EBV jest znana już od 1984 roku, mimo to nie ma na niego ani skutecznych leków, ani szczepionki. Jednak nowe badania prowadzone przez naukowców z Wistar Institute wskazały achillesową piętę wirusa EBV - co być może zmieni ten stan rzeczy.

To, jaki kształt ma nić DNA jest ważne – a w przypadku wirusa EBV kluczowe

DNA nie występuje w postaci długiej podwójnej nici, którą czasem widujemy na wizualizacjach. W większości przypadków musi być ona odpowiednio zwinięta. W komórkach niczym na szpulki nić DNA nawijana jest na specjalne białka – histony. Odpowiada za to białko PARP1.

Badacze odkryli właśnie, że zwijanie się materiału genetycznego jest kluczowe dla wirusa Epsteina-Barr. Jego kwas dezoksyrybonukleinowy musi być zwinięty w odpowiedni kłębek. Od jego kształtu zależy, czy wirus będzie nieszkodliwy, czy wywoła chorobę. Jak się okazuje, wirus wykorzystuje do zwijania swojego DNA ludzkie białko PARP1.

Naukowcy mają dobrą wiadomość: lek, który działa na białko PARP1, już istnieje. To olaparyb, który wykorzystuje się w leczeniu nowotworów jajnika i niektórych typów raka piersi.

– Nasze badanie wskazuje, że jego wykorzystanie może zaburzyć proces zwijania się [DNA wirusa] – mówi dr Italo Tempera, jeden z autorów pracy. To oznacza, że z wirusem EBV, a przede wszystkim z nowotworami, które wywołuje, będzie można skuteczniej walczyć.

Wirus Epsteina-Barr niektóre swoje geny wycisza, a niektóre włącza

Wirusy nie mają własnej maszynerii do tworzenia swoich kopii – mogą to zrobić tylko wewnątrz komórek organizmu, który zaatakują. Wirus EBV jest w znakomitej większości przypadków dla tych komórek nieszkodliwy. Jest jednak bardzo zmyślny i jest to powód, dla którego czasem wywołuje chorobę. Potrafi zmienić ekspresję niektórych swoich genów - czyli sprawić, że niektóre zostaną wyciszone, a niektóre włączone.

Gdy niektóre geny wirusa EBV ulegają wzmocnieniu, atakuje on limfocyty B, co wywołuje mononukleozę. Możliwe, że podobny mechanizm ma związek z rozwojem stwardnienia rozsianego – które dotyka 5 osób na 10 tysięcy – oraz nowotworów.

 

Źródła: Wistar Institute, Nature Communications