powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Karbon trafił do codziennego biegania. Hoka pokazuje, kiedy może mieć sens

Mam wrażenie, że w bieganiu zrobiliśmy dziwne koło. Przez lata wielu amatorów kupowało buty tak, jakby za chwilę miało stanąć na starcie igrzysk: lżejsze, szybsze, bardziej agresywne, koniecznie z technologią, która obiecuje urwać kilka sekund z kilometra. A potem przychodzi zwykły trening, ciężkie nogi i okazuje się, że człowiek nie potrzebuje sprzętu do grubego finału, tylko czegoś, co pozwoli mu przebiec.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Karbon trafił do codziennego biegania. Hoka pokazuje, kiedy może mieć sens

fot. Hoka

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Hoka Skyward X 2 to druga odsłona jednego z najbardziej miękkich, wysokich i dość bezwstydnie komfortowych modeli treningowych marki. But ma lżejszą konstrukcję, niższą podeszwę niż poprzednik, przeprojektowaną płytkę z włókna węglowego, piankę PEBA, superkrytycznie spienioną EVA i cholewkę z żakardowej siateczki. W męskiej wersji waży 312 g, w damskiej 258 g, a drop wynosi 5 mm. Cena też jest z kategorii tych, przy których człowiek nagle zaczyna bardzo poważnie traktować własny plan treningowy: 230 euro, czyli około 980 zł.

Superbuty zeszły z podium

Skyward X 2 należy do kategorii, która jeszcze kilka lat temu brzmiała trochę jak fanaberia –  super trainer. Chodzi o buty treningowe, które biorą część rozwiązań znanych ze startówek, ale nie każą biegaczowi zachowywać się tak, jakby każdy kilometr był atakiem na rekord życiowy. W praktyce oznacza to wysoką amortyzację, sprężystą piankę, czasem płytkę, a do tego konstrukcję bardziej przyjazną dla długich, spokojniejszych wybiegań.

I bardzo dobrze, bo większość biegania amatorskiego wygląda właśnie tak. W takim świecie but z dużą dawką amortyzacji przestaje być luksusem dla rozpieszczonych. Może być po prostu rozsądnym narzędziem dla kogoś, kto chce biegać regularnie i nie kończyć każdego treningu z myślą, że jutro schody będą przeciwnikiem.

Hoka od dawna kojarzy się z grubą podeszwą i miękkim lądowaniem, ale Skyward X 2 nie jest tylko kolejną wariacją na temat „więcej pianki pod stopą”. W porównaniu z pierwszą wersją zmniejszono wysokość podeszwy o 2 mm, odchudzono konstrukcję i zmieniono płytkę z włókna węglowego tak, by biegacz miał bardziej aktywne ustawienie stopy.

fot. Hoka

Miękko, ale bez zapadania się w kanapę

W Skyward X 2 pod stopą pracuje układ z pianki PEBA i superkrytycznie spienionej EVA, a pomiędzy nimi znajduje się wypukła płytka z włókna węglowego. W teorii ma to dawać miękkość, sprężystość i stabilniejszą bazę. W praktyce najciekawszy jest tu kompromis: Hoka chce zostawić wrażenie bardzo komfortowego biegu, ale odebrać modelowi część ciężkości, która przy pierwszej wersji mogła przeszkadzać osobom szukającym czegoś bardziej wszechstronnego.

To akurat rozumiem. Miękki but do długiego biegania jest świetny, dopóki nie zaczyna przypominać materaca przywiązanego do stopy. Przy spokojnym tempie taka konstrukcja bywa przyjemna, przy szybszym kroku może już wymagać cierpliwości. Pierwsze testy Skyward X 2 sugerują, że nowa wersja jest bardziej dynamiczna i stabilna niż poprzednik, choć nadal pozostaje przede wszystkim luksusowym cruiserem do długich i spokojniejszych kilometrów, a nie butem do szybkich odcinków na bieżni.

Karbon w codziennym bucie. Potrzeba czy przesada?

Mam mieszane uczucia wobec karbonowej gorączki w butach treningowych. Z jednej strony technologia, która kiedyś była zarezerwowana dla startów, rzeczywiście trafiła do codziennego biegania i może pomagać osobom, które lubią bardziej sprężyste, prowadzone przetoczenie. Z drugiej strony coraz łatwiej odnieść wrażenie, że rynek próbuje wmówić każdemu amatorowi, że bez płytki jego spokojne 8 km po parku będą jak jazda maluchem po autostradzie.

Skyward X 2 wygląda jednak na bardziej uczciwy przykład tego trendu. To nie jest but, który udaje startówkę dla elity. Jego sens leży raczej w ochronie nóg, amortyzacji i wygodzie na długich treningach. Płytka nie musi tu oznaczać pogoni za rekordem. Może być elementem, który porządkuje pracę bardzo wysokiej podeszwy i dodaje jej sprężystości.

fot. Hoka

Oczywiście cena pozostaje problemem. Około 980 zł za buty treningowe to poziom, przy którym wielu biegaczy zacznie rozglądać się za alternatywami. I słusznie. Na rynku są modele tańsze, wystarczająco wygodne i bardziej uniwersalne dla osób, które mają jedną parę do wszystkiego. Skyward X 2 najbardziej przekona tych, którzy biegają dużo, mają już swoje szybsze buty i chcą czegoś wyjątkowo komfortowego na spokojne oraz dłuższe jednostki. Dla początkującego biegacza może to być zakup przyjemny, ale niekoniecznie rozsądny jako pierwszy wybór.

Komfort też jest istotny

Przez długi czas rozmowa o bieganiu była zbyt mocno zdominowana przez tempo, wyniki i sprzętową rywalizację. Tymczasem dla wielu osób największym sukcesem nie jest maraton poniżej trzech godzin, tylko fakt, że po miesiącu, pół roku albo po zimie nadal wychodzą biegać. Jeśli but pomaga utrzymać tę regularność, zmniejsza zmęczenie nóg i sprawia, że długie wybieganie nie brzmi jak kara, to trudno go lekceważyć.

Hoka Skyward X 2 jest drogim, wyspecjalizowanym i zapewne nie dla wszystkich potrzebnym modelem. Ale pokazuje coś ważnego: komfort w bieganiu przestał być traktowany jak kompromis dla mniej ambitnych. Coraz częściej staje się świadomym wyborem. I myślę, że wielu amatorów właśnie tego potrzebuje najbardziej.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX