powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Kawiarnia na blacie kuchennym? Nowy ekspres Ninja pokazuje, jak bardzo rozpuściły nas domowe sprzęty

Domowy ekspres do kawy stał się jednym z tych sprzętów, które potrafią powiedzieć o kuchni więcej niż designerska lampa nad stołem. Jeszcze kilka lat temu podział był prosty: kapsułki dla wygodnych, kolba dla cierpliwych, automat dla tych, którzy chcieli nacisnąć guzik i nie prowadzić negocjacji z młynkiem o siódmej rano. Teraz ten porządek coraz bardziej się rozmywa, a Ninja AutoBarista Pro dobrze pokazuje, w jakim kierunku idzie rynek.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Kawiarnia na blacie kuchennym? Nowy ekspres Ninja pokazuje, jak bardzo rozpuściły nas domowe sprzęty

fot. Ninja

Chcesz czytać więcej treści jak „Kawiarnia na blacie kuchennym? Nowy ekspres Ninja pokazuje, jak bardzo rozpuściły nas domowe sprzęty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Mam do tego mieszane uczucia, bo część uroku kawy tkwi właśnie w rytuale. Z drugiej strony doskonale rozumiem ludzi, którzy nie chcą zaczynać dnia od małego laboratorium na blacie. Nowy ekspres Ninja jest właśnie dla nich. W Wielkiej Brytanii wyceniono go na 899,99 funtów, czyli około 4600 zł, więc mówimy już o sprzęcie z wyższej półki, a nie o impulsywnym zakupie przy okazji wymiany tostera.

Ekspres, który bierze na siebie poranne decyzje

Ninja AutoBarista Pro działa jak odpowiedź na zmęczenie wyborem. W menu są między innymi espresso, lungo, americano, cappuccino, latte, flat white, cortado, cafe crema, kawa filtrowana, cold brew, cold-pressed, iced latte i gorąca woda. Lista wygląda jak karta małej kawiarni, tylko przeniesiona na ekran dotykowy w kuchni. I tu akurat trudno udawać, że to drobiazg. Dla jednej osoby kawa oznacza espresso wypite w dwóch łykach przy zlewie. Dla drugiej – mleczne latte na pół kubka, traktowane bardziej jak deser niż dawka kofeiny.

AutoBarista Technology ma automatycznie dobierać mielenie, parzenie i spienianie do wybranego napoju. W praktyce chodzi o zdjęcie z użytkownika tej części pracy, która w półautomatycznych ekspresach bywa najbardziej frustrująca. Można lubić kawę, ale niekoniecznie mieć ochotę pamiętać, czy przy nowych ziarnach trzeba zejść o dwa stopnie z grubością mielenia. Wbudowana waga i młynek mają dozować kawę wagowo, a system parzenia pracuje przy ciśnieniu 9 barów.

Dwa pojemniki na ziarna, czyli mały luksus codzienności

Najbardziej praktycznym elementem wydają mi się dwa wymienne pojemniki na kawę. Każdy mieści 340 g ziaren, więc można trzymać w domu dwa różne warianty bez przesypywania, kombinowania i przechowywania resztek w przypadkowych opakowaniach. Jedna osoba może używać mocniejszej kawy do espresso, druga łagodniejszych ziaren do mlecznych napojów. Można też rozdzielić klasyczną kawę i bezkofeinową, co w wielu domach kończy wieczny spór o to, czy po 17:00 kawa jeszcze jest przyjemnością, czy już sabotażem snu.

fot. Ninja

To drobiazg, który dobrze pokazuje zmianę w myśleniu o ekspresach. Kiedyś automat miał po prostu robić kawę. Teraz ma ogarniać domowników, ich przyzwyczajenia i małe kaprysy. AutoBarista Pro pozwala też zapisać dwa profile użytkownika z preferencjami dotyczącymi mocy, temperatury, rozmiaru napoju i pianki. Dwa profile to nie jest rozmach dla wielopokoleniowej rodziny, ale dla pary albo dwóch głównych kawoszy w domu wystarczy.

Pianka, zimna kawa i ta dziwna potrzeba kawiarni w domu

Ciekawy jest też nacisk na mleko i napoje zimne. Ekspres ma 5 ustawień spieniania: mleko parowane, cienką piankę, gęstą piankę, bardzo gęstą piankę i cold foam. To sporo, ale nie dziwi mnie ten kierunek. Coraz więcej osób nie kupuje ekspresu wyłącznie po to, żeby robić espresso. Kupuje go, bo chce mieć w domu latte jak z ulubionej kawiarni, cold brew w cieplejszy dzień i coś efektownego w wysokiej szklance, gdy przychodzą znajomi.

Z tym że efektowność ma swoją cenę. Ekspresy automatyczne obiecują porządek, ale każdy sprzęt z mlekiem wymaga pielęgnacji. Ninja próbuje to uprościć przez samoczyszczącą dyszę pary, automatyczne płukanie i części nadające się do zmywarki. To ważne, bo domowy zachwyt nad pianką bardzo szybko gaśnie, gdy po kilku dniach trzeba walczyć z zaschniętym mlekiem w zakamarkach. W takich urządzeniach wygoda nie kończy się na przycisku start. Prawdziwy test zaczyna się po trzecim cappuccino i po tygodniu zwykłego życia, kiedy nikt nie ma ochoty robić z czyszczenia osobnego hobby.

fot. Ninja

Cena ustawia oczekiwania wysoko

Ninja ma już w ofercie Luxe Café Premier, czyli tańszy model 3 w 1 z młynkiem, wagą, espresso, kawą filtrowaną i cold brew. W Wielkiej Brytanii kosztuje 549,99 funta, czyli około 2800 zł, a więc różnica względem AutoBarista Pro jest spora. Luxe Café Premier pozostawia więcej manualnego udziału, między innymi przy pracy z kolbą i ubijaniu kawy, natomiast AutoBarista Pro idzie w stronę pełnej automatyzacji.

Przy 899,99 funta Ninja wchodzi jednak na teren, gdzie konkurencja nie śpi. De’Longhi, Philips, Sage czy KitchenAid mają swoje argumenty, a kupujący w tej półce cenowej zwykle oczekuje już nie tylko wielu programów, ale też świetnej jakości napoju, wygodnego czyszczenia i trwałości. Sam ekran dotykowy i długa lista kaw nie wystarczą. W tej klasie sprzęt musi dobrze znosić codzienność: różne ziarna, mleko roślinne, kaprysy domowników i fakt, że blat kuchenny nie jest salonem pokazowym.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Kawiarnia na blacie kuchennym? Nowy ekspres Ninja pokazuje, jak bardzo rozpuściły nas domowe sprzęty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX