Skandalistka, okrutnica, matka, tragiczna kochanka, dum-na samobójczyni… Tak prezentowano Kleopatrę VII. A jak się ubierała? Nieliczne zachowane zabytki ukazują dwoistość jej roli, którą akcentował kostium. Pojawia się jako bogini Izyda w koronie w kształcie sępa oraz jako hellenistyczna dama (była Macedonką z domieszką krwi irańskiej), z włosami skromnie ułożonymi w węzeł na karku. Średniowieczni miniaturzyści przedstawiali ją inaczej: ubraną jak francuska dama w wysokim czepcu. W epoce renesansu za jej atrybut uważano bransoletę w kształcie węża (w nawiązaniu do zabójczego ukąszenia, od którego miała umrzeć). Dla malarzy rokoka była odzianą w jedwabie i wstążki blondynką o różowej cerze i pełnych piersiach. Pod koniec zaś XVIII w. oblekano ją w neoklasyczną tunikę. 

W XIX w. kolejnym interpretacjom legendy Kleopatry towarzyszyły dwa istotne zjawiska. Po pierwsze orientalizm (czyli fascynacja Zachodu egzotyką Wschodu), po drugie fala zainteresowania starożytnym Egiptem wywołana wydarzeniami politycznymi i rozwojem egiptologii. Egipska ekspedycja Napoleona spopularyzowała motywy orientalne zdobiące suknie i akcesoria. Naukowe wyprawy Champolliona stały się sensacją dnia, a odczytane przez niego hieroglify – lub znaki z grubsza je przypominające – inspiracją jubilerów. Odkrycie w Tebach spektakularnych ozdób z epoki faraonów, które zaprezentowano w Paryżu w 1862 r., natchnęło księcia Walii do zamówienia biżuterii ze skarabeuszami jako prezentu ślubnego dla narzeczonej księżniczki Aleksandry. Kolejnych impulsów dostarczyło otwarcie Kanału Sueskiego w 1869 r. i premiera „Aidy” Verdiego dwa lata później. Triumfy jako odtwórczynie roli Kleopatry święciły sławne aktorki Sarah Bernhardt i Lillie Langtry.

W ślad za aktorkami szły damy. Kostium lady Paget z 1897 r. to szczyt ekstrawagancji pod historycznym pretekstem. „Nakrycie głowy w stylu egipskiej chusty zrobiono z egipskiego złotogłowiu, sfinksy ujmujące skronie były w paski czarno-złote, inkrustowane diamentami, natomiast czoło zdobił wisior z wielkiej perły zawieszonej na rubinie. Powyżej ibis rozpościerał skrzydła z diamentów i szafirów, a nad nim sterczały pawie pióra, włosy zaś przykrywały frędzle z pereł i bursztynu” – dziś relacja „Country Life” wywołuje niezamierzony efekt komiczny.

W dobie XIX-wiecznego kolonializmu Kleopatra stała się także symbolem spotkania ekspansywnego Zachodu i kusicielskiego Wschodu. Przedstawiano ją jak odaliskę (białą niewolnicę w haremie) czy tancerkę brzucha. W strojach niefrasobliwie łączących elementy antyczne z akcesoriami przywodzącymi na myśl wschodni bazar, współczesne kolekcje w stylu funky (lamparcie skóry!) lub wręcz sex shop. Choć popełniła samobójstwo odziana w królewskie szaty, przedstawiano ją w chwili śmierci nagą, wystawioną na ciekawskie spojrzenia jak na targu niewolników. A jednocześnie otoczoną wschodnim przepychem, egzotycznymi przedmiotami zaaranżowanymi w stylu wystawy sklepowej w paryskim domu towarowym, co pozwalało mieszczańskiemu odbiorcy połączyć w jedno przyjemność erotyczną, zakupową i turystyczną.

W XX w. sensacją stało się odkrycie popiersia Nefertiti w 1912 r., a 10 lat później grobowca Tutanchamona. W tej epoce zaczęto wykorzystywać wizerunek królowej i stylu „staroegipskiego” do reklamowania kosmetyków, oddając sprawiedliwość sztuce kosmetycznej starożytnych Egipcjan. W dzisiejszej modzie z inspiracjami egipskimi kojarzymy mocny makijaż oka z charakterystycznie wyciągniętą kreską, biżuteryjne sandały, drobne plisy na cienkich tkaninach, biżuterię z hieroglifami i skarabeuszami, naszyjniki w formie wysadzanych kamieniami lub emalią kołnierzy… Najbardziej udane projekty odnoszą się do pompatycznej tradycji z przymrużeniem oka, np. zaprojektowana w latach 80. XX w. ikoniczna sukienka z elastycznych taśm (jej autorami byli Hervé Léger i Azzedine Alaïa). Łączyła żartobliwe nawiązanie do bandaży spowijających mumię z no-woczesnością i znakomicie podkreślała kobiece kształty, tak jak czyniły to autentyczne staroegipskie stroje.