Oto klucz do powstawania metali ziem rzadkich. Uczeni poszukiwali go od dekad

Metale ziem rzadkich nie są tak rzadkie, jak sugerowałaby ich nazwa, ale i tak zalicza się je do grona najcenniejszych surowców współczesnego świata. Naukowcy pod wodzą Carla Spandlera poznali odpowiedź na pytanie o kulisy ich powstawania. Teraz mówią o możliwości wykorzystania tej wiedzy w poszukiwaniach kolejnych złóż.
Oto klucz do powstawania metali ziem rzadkich. Uczeni poszukiwali go od dekad

Metale ziem rzadkich, czyli łakomy kąsek dla całego świata

Metale ziem rzadkich trudno znaleźć w skoncentrowanych, opłacalnych do wydobycia złożach. Zamiast tego są rozrzucone, co ogranicza atrakcyjność pod kątem ich eksploatacji. Ale gra jest warta świeczki, ponieważ okazują się kluczowe dla produkcji smartfonów, turbin wiatrowych, samochodów elektrycznych czy zaawansowanej elektroniki. W związku z tym ich dostępność ma ogromne znaczenie gospodarcze i strategiczne.

Czytaj też: Pod Wielkim Kanionem działa system, którego długo nie rozumieliśmy

Najnowsze badania pokazują, iż powstawanie takich złóż nie jest przypadkowe. Naukowcy odkryli silny związek między ich lokalizacją a dawnymi strefami subdukcji, czyli miejscami, w których jedna płyta tektoniczna wsuwa się pod drugą. To właśnie w tych obszarach, często istniejących miliardy lat temu, zaczyna się proces prowadzący do powstania cennych minerałów.

Zespół badawczy wykorzystał zaawansowane modele tektoniczne, aby odtworzyć ruchy płyt kontynentalnych w ciągu ostatnich dwóch miliardów lat. Wyniki były zaskakująco jednoznaczne: około 72% znanych złóż pierwiastków ziem rzadkich znajduje się nad obszarami dawnych stref subdukcji, a w przypadku najstarszych złóż odsetek ten sięga nawet 92%.

Miliony, a nawet miliardy lat procesów geologicznych

Mechanizm ich powstawania okazuje się procesem dwuetapowym i niezwykle długotrwałym. Najpierw, w trakcie subdukcji, do płaszcza Ziemi trafiają woda oraz pierwiastki chemiczne, takie jak fluor czy chlor. Te składniki wzbogacają skały płaszcza, zmieniając ich skład chemiczny i przygotowując je do przyszłych procesów geologicznych. Jednak samo to przygotowanie nie wystarcza. Może minąć od milionów do nawet miliardów lat, zanim nastąpi drugi etap, czyli stopienie tych wzbogaconych fragmentów płaszcza. W wyniku tego procesu powstają specyficzne typy magmy, zwłaszcza karbonatyty, które są wyjątkowo bogate w pierwiastki ziem rzadkich. 

To właśnie te magmy, przemieszczając się ku powierzchni, tworzą złoża możliwe do eksploatacji. Co istotne, sam moment ich powstania może być oddzielony od pierwotnych procesów tektonicznych ogromną przerwą czasową. Naukowcy podkreślają, że to jedno z najbardziej zaskakujących odkryć. Wiemy teraz, iż Ziemia potrafi zachować odpowiednie warunki geochemiczne przez niewyobrażalnie długi czas.

Czytaj też: Dno morza przestaje być geologiczną ciemnią. Chiny właśnie zapaliły tam mocniejsze światło

Uzyskane dane podważają wcześniejsze teorie, które główną rolę przypisywały pióropuszom płaszcza, a więc gorącym strumieniom materii unoszącym się z głębi planety. Choć mogą one odgrywać pewną rolę, obecne dane sugerują raczej, że to właśnie dawne strefy subdukcji są kluczowym elementem całego procesu. Co nam to daje w praktyce? Zamiast prowadzić kosztowne i często nieefektywne poszukiwania na ślepo, firmy i rządy mogą teraz skupić się na obszarach, które w przeszłości były aktywnymi strefami subdukcji. To znacząco zawęża potencjalne miejsca występowania złóż i zwiększa szanse na ich odnalezienie.

Źródło: Science Advances

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.