Prezydent Donald Trump i Pierwsza Dama USA są tego podwójnego standardu dobitnym przykładem. Od mediów dostaje się Donaldowi za wszystko, ale nigdy za to, że jest starszy od żony o 24 lata. – Badania naukowe potwierdzają istnienie tego podwójnego traktowania kobiet i mężczyzn – przekonuje psycholog Justin J. Lehmiller.


- Ludzie są zdecydowanie bardziej krytyczni wobec związków osób z dużą różnicą wieku gdy to kobieta jest stroną starszą. Docinki są przy tym skierowane jedynie do kobiety. W kulturze anglosaskiej używa się wobec nich określenia ”cougar” (ang. kocica, puma) sugerując drapieżcze zamiary wobec młodszego mężczyzny – wyjaśnia Lehmiller. Panowie muszą mierzyć się najwyżej z określeniem ”boy toy” (ang. zabaweczka), i to raczej gdy związek ma nieformalny, krótkotrwały charakter.

Jeżeli spojrzeć na Amerykę Północną, a dokładnie Stany Zjednoczone, widać wpływ ostracyzmu wobec małżeństw, w których kobieta jest dużo starsza. Są one niezwykle rzadkie. Najnowszy spis powszechny pokazuje, że tylko w 1,3 proc. małżeństw kobiety są starsze o 10 lat lub więcej. Justin J. Lehmiller zbadał, biorąc pod uwagę piętno wieku w tych parach, jakie są ich szansę na szczęśliwe życie. Okazuje się, że bardzo duże.

Psycholog  rozmawiał z 200 heteroseksualnymi parami. Podzielił je na trzy grupy ze względu na różnice wieku między partnerami. W pierwszej kobiety były średnio 22 lata starsze od mężczyzn, w drugiej 17 lat od nich młodsze a w trzeciej oboje byli mniej więcej w tym samym wieku (+/- 3 lata różnicy). – Odkryłem, że żony starsze od swoich mężów o 10 i więcej lat odczuwały największą satysfakcję i oddanie w związku. I to zarówno od pań młodszych jak i w tym samym wieku, co ich druga połowa – wyjaśnia Lehmiller.

- Czemu starsze kobiety są szczęśliwsze w związkach? Opierając się na zebranych danych pewności nie mogę mieć. Sądzę, że chodzi o dynamikę i układ sił, który w tym przypadku wydaje się bliższy równowagi. Prowadzone już badania dowiodły, że uczucie równości między partnerami wzmacnia ich związek i czyni oboje szczęśliwszymi – zastanawia się psycholog.

Stawia też drugą tezę, tłumaczącą m.in. popularność kategorii ”MILF” w filmach pornograficznych. Chodzi o pokazanie w nich kobiety w pozycji dominującej. - Wielu mężczyzn pragnie poddania się woli starszej i doświadczonej partnerki. Z drugiej strony kobieta w takim związku może czerpać z niego siłę i wzmacniać swoją pozycję wobec mężczyzny, otrzymując to, czego pragnie, także seksualnie – sugeruje badacz.