powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Kodak przywraca kultowy gadżet do życia. Trudno będzie go odłożyć na miejsce

Są takie projekty, które się po prostu nie starzeją. Dlatego wysoki stan powrócił, powrócą pewnie i marynarki z szerokimi barkami, a i bieżąco coraz więcej ludzi przypomina sobie, że aparaty, które nie są w smartfonach są lepszym wyborem i dają dużo frajdy. Kodak dzięki temu przywrócił pomysłowy gadżet.

B
Bartosz Gabiś
14h temu·3 minuty·
Kodak przywraca kultowy gadżet do życia. Trudno będzie go odłożyć na miejsce

Kodak

Chcesz czytać więcej treści jak „Kodak przywraca kultowy gadżet do życia. Trudno będzie go odłożyć na miejsce"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Kodak powraca z kolejną propozycją, która odświeża dawny koncept. Jest to o tyle ekscytujące, że za najnowszym retro projektem ponownie stoi ekipa z Reto, czyli firmy, która dała nam tak wyśmienite modele jak pół klatkowiec Ektar H35N, czy słynna teraz Charmera. Nowa propozycja to opcja do noszenia ze sobą każdego dnia.

Kodak EC35 to powrót do przesuwanej klapki i wielu kolorów

Najnowszy, odświeżony powrót to Kodak EC35. Jest to aparat, który oferuje do bólu niewiele, lecz już na pierwszy rzut oka widać, że ma dawać przede wszystkim frajdę i być przedmiotem do używania przede wszystkim z radością, niekoniecznie ze strachem o to, czy wprowadziło się właściwe ustawienia.

Kodak

Zasada jest bardzo prosta; nakieruj obiektyw we właściwe miejsce, spójrz przez wizjer, naciśnij spust i przewiń. To klasyczny point-and-shoot na kliszę 35mm i tyle. Zero stresu, tylko czysta frajda w ramach swoich oczekiwań, które w tej cenie są od razu ustawiane na dość niskie, więc z radością można przyjąć retro feeling zdjęć.

Może brzmi to jak czepialstwo, wręcz negatywne, lecz to po prostu fakty i część ponadczasowego uroku takich aparatów. Stała przysłona f/10.0 z plastikowym obiektywem 25mm i prędkością migawki 1/100 sprawiają, że to narzędzie potrzebuje dobrych warunków i częściej niż rzadziej włączonego flesza, ale to właśnie dzięki tym ograniczeniom tworzą cudowne fotografie.

Sara Salamat; Kodak

Poza tymi parametrami, użytkowników czeka jeszcze konieczność uzbrojenia aparaciku w dwie baterie AA, co w połączeniu z plastikową obudową Kodak EC35 (119 x 65 x 41,5mm) da w sumie niewielką wagę 102 gramów. Zdjęcia można wykonać po prostu celując na oślep albo korzystając z wizjera, który pozwoli mniej więcej określić kadr, gdyż jest po prostu okienkiem, a nie odpowiednikiem tego, co widzi obiektyw.

Oznacza to, że ten aparacik nie robi niczego nowego w porównaniu do innych kompaktowych aparatów tego typu, lecz to też nie jest celem producenta. Najważniejsze jest to, że zdjęcia są zamrożone na kliszy 35mm, a sam aparat wygląda przepięknie w swoich retro pastelowych kolorach. Co więcej, jego obiektyw chowa się za przesuwaną blokadą, co gwarantuje, że się nie porysuje w plecaku, a do tego nie będzie się aż chciało go przestać używać, żeby móc tę klapkę przesunąć, mały detal, który daje dużą frajdę.

Czytaj też: Aparat, który robi słabe zdjęcia, a jednak każdy chce go mieć. Czego dziś szukamy w fotografii?

Dzisiaj niestety wszystkie sprzęty są nastawione przede wszystkim na wydajność, co sprawia, że producenci niestety mocno je ograniczają pod kątem radości z projektu. Szczególnie rzeczy, które z korporacyjnej perspektywy nie dają wartości “dodatniej” lub nie kontynuują ścieżki Steve Jobsa, na której użytkownik ma nie musieć myśleć nad tym co robi.

Sara Salamat; Kodak

Kodak EC35 jest może ograniczony w swojej specyfikacji, mimo to da – mówiąc bardzo subiektywnie – więcej frajdy niż przeciętny aparat w smartfonie, a już na pewno o wiele więcej kolorów niż kolejne odcienie szarości. Nowy Kodak czeka do wyboru w kolorach: maślanego żółtego, lawendowego, pudrowego niebieskiego, różowego, waniliowo białego, zielonego awokado oraz czerni o północy.

Mały przełom we współpracy Reto i Kodak

Kodak EC35 dla klisz 35mm będzie dostępny w wersji osobnej oraz w zestawie. Jest to o tyle istotny aspekt, że chociaż Kodak Eastman w ogóle się nie wstydzi współpracy z firmą z siedzibą w Hong Kongu, to do tej pory nie było jeszcze tak oficjalnego zaangażowania. W zestawie będzie oczywiście nowy aparat, pasek na szyję oraz klisza Kodak Ultramax 400. To może wielu zdziwić, lecz do tej pory jeszcze nie było okazji zakupić któregoś z aparatów Reto z kliszą w zestawie (co ciekawe, poskąpiono baterii).

Sara Salamat; Kodak

W Polsce wariant z dodatkową zawartością będzie kosztować 259 złotych i nie wygląda na razie na to, że miałaby być dostępna wersja bez kliszy. Niestety też nie można się sugerować ceną 35 dolarów, zapewne ten wariant, o ile dotrze, będzie kosztował około 200 złotych, nie 132.

Źródła: verge, petapixel, kodak

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Kodak przywraca kultowy gadżet do życia. Trudno będzie go odłożyć na miejsce"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX