powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Parenting

Kodak znów chce być blisko rodzinnych wspomnień, ale dziś wspomnienia zaczynają się od powiadomienia

Kodak przez lata kojarzył się z łapaniem momentów, zanim znikną. Urodziny, pierwszy rower, wakacje nad morzem, pies śpiący w dziwnej pozycji na kanapie. Wszystko to kiedyś trafiało na kliszę albo do albumu, dziś znacznie częściej ląduje w chmurze, aplikacji i powiadomieniu na telefonie. Dlatego partnerstwo Kodaka z Hubble Connected wydaje mi się dość symptomatyczne. Marka od wspomnień wchodzi w świat urządzeń, które mają tych wspomnień pilnować niemal na bieżąco.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Kodak znów chce być blisko rodzinnych wspomnień, ale dziś wspomnienia zaczynają się od powiadomienia

fot. Unsplash

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Nowa linia produktów powstaje na licencji Kodaka i ma obejmować technologie dla rodziców, dzieci oraz właścicieli zwierząt. W zapowiedziach pojawia się Kodak Family Vision Duo, czyli system do monitorowania dzieci z dwiema kamerami i funkcją ConnectChat, a szerzej także inteligentne nianie, urządzenia do obserwowania i karmienia zwierząt oraz komunikacyjne gadżety dla dzieci, w tym smartwatche i telefony. Całość ma być spięta aplikacją Kodak HubbleClub, która ma obsługiwać różne kategorie domowych urządzeń w jednym miejscu.

Rodzinny smart home przestał kończyć się na żarówkach

Przez długi czas inteligentny dom odbieraliśmy w prosty sposób. Światło samo się zapala, robot odkurza, termostat pilnuje temperatury. W rodzinach z małymi dziećmi i zwierzętami ten temat wygląda jednak inaczej. Tu technologia wchodzi w najbardziej nerwowe miejsca codzienności: sen niemowlęcia, bezpieczeństwo dziecka wracającego ze szkoły, psa zostawionego na kilka godzin w mieszkaniu albo kota, który ma własne zdanie o porach karmienia.

Hubble Connected dobrze zna ten teren, bo działa w segmencie inteligentnych niań i rozwiązań dla rodzin. Firma podaje, że z jej produktów korzystało już ponad 5 milionów rodziców na świecie, a obecne portfolio obejmuje m.in. monitory dziecięce, rozwiązania z kamerami Wi-Fi, urządzenia bez Wi-Fi oraz akcesoria. Kodak wnosi do tego rozpoznawalność. Nawet jeśli dzisiejsi rodzice częściej pamiętają markę z opowieści, rodzinnych aparatów albo charakterystycznego żółto-czerwonego logo niż z własnych wywołanych klisz.

I właśnie tu widzę ciekawy paradoks. Kodak był kiedyś obietnicą, że coś zostanie z nami na dłużej. Teraz ma patronować urządzeniom, które działają w czasie rzeczywistym: pokazują obraz, wysyłają alerty, pozwalają mówić do dziecka albo sprawdzić, czy zwierzak nie urządza w domu własnej wersji zawodów w niszczeniu kanapy.

fot. Kodak

Kamera w pokoju dziecka to wygoda, ale też nowy rodzaj czuwania

Kodak Family Vision Duo ma korzystać z dwóch kamer, co od razu podpowiada praktyczne scenariusze: łóżeczko i drugi kąt pokoju, niemowlę i starsze dziecko, sypialnia i część zabawowa. W rodzicielskiej codzienności taki podgląd potrafi być dużym ułatwieniem, zwłaszcza gdy dom nie jest idealnie cichy, dziecko śpi nieregularnie, a opiekun próbuje w tym czasie ugotować obiad, odpowiedzieć na maila albo po prostu wypić ciepłą kawę, co przy małych dzieciach bywa wydarzeniem prawie luksusowym.

Mam jednak mieszane uczucia wobec języka, którym rynek lubi opisywać takie urządzenia. „Spokój ducha” brzmi dobrze w folderze, ale w realnym domu technologia potrafi zarówno uspokajać, jak i nakręcać kontrolę. Powiadomienie o ruchu, dźwięku czy temperaturze bywa pomocne, o ile nie zamienia rodzica w dyspozytora własnego mieszkania. Aplikacja HubbleClub już teraz pozwala łączyć produkty Hubble Connected, strumieniować obraz na telefon, otrzymywać alerty dotyczące dźwięku, ruchu i temperatury oraz przeglądać podsumowania i informacje o samopoczuciu dziecka.

Dzieci, psy, koty i jedna aplikacja

Rozszerzenie systemu poza pokój dziecka jest z biznesowego punktu widzenia bardzo logiczne. Rodzina nie składa się wyłącznie z niemowlęcia i rodzica patrzącego w monitor. Są starsze dzieci, które zaczynają poruszać się bardziej samodzielnie. Są zwierzęta, które dla wielu osób są pełnoprawną częścią domu. Są też opiekunowie, którzy chcą mieć mniej aplikacji, mniej ładowarek i mniej sprzętowego bałaganu.

Dlatego pomysł, by w jednej platformie połączyć nianię elektroniczną, produkty dla pupili i komunikacyjne urządzenia dla dzieci, może trafić w realną potrzebę. Właściciel psa sprawdzi, co dzieje się w mieszkaniu. Rodzic skontaktuje się z dzieckiem przez zegarek lub telefon. Ktoś inny skorzysta z automatycznego karmienia zwierzaka. Te kategorie od dawna istniały osobno, ale coraz częściej układają się w jeden domowy system nadzoru i komunikacji.

Kodak gra na emocjach, Hubble na codzienności

W tej współpracy dobrze widać podział ról. Kodak daje emocjonalny skrót: wspomnienia, obraz, rodzinne momenty. Hubble Connected dostarcza produktową codzienność: kamery, aplikację, monitoring, komunikację. Połączenie jest sprytne, bo technologia dla rodziny rzadko sprzedaje się samą specyfikacją. Rodzica mniej interesuje abstrakcyjna „platforma łączności”, bardziej to, czy zobaczy dziecko w nocy bez wchodzenia do pokoju, czy babcia poradzi sobie z obsługą monitora, czy aplikacja nie będzie straszyć co pięć minut niepotrzebnymi alertami.

Premiera linii odbyła się podczas ABC Kids Expo w Las Vegas. Na razie to przede wszystkim zapowiedź kierunku, bez pełnej listy modeli, cen i informacji o dostępności na poszczególnych rynkach. Dlatego trudno jeszcze oceniać, czy Kodakowe logo będzie tylko sympatycznym dodatkiem na obudowie, czy za nim pójdzie naprawdę dopracowane doświadczenie użytkownika.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX