We Are Rewind idzie dokładnie tym tropem. Po współczesnych odtwarzaczach kasetowych i boomboksie marka pokazała samodzielne słuchawki Freddie EQ-002, które wyglądają jak wyjęte z początku lat 80., ale działają z telefonem, odtwarzaczem kasetowym i każdym urządzeniem, które obsłuży Bluetooth albo klasyczny przewód.
Gąbki wróciły, choć przecież miały zostać w szufladzie
Słuchawki Freddie EQ-002 są nauszne, lekkie i celowo proste. Mają metalowo-plastikową konstrukcję, 36-milimetrowe przetworniki, mikrofon, sterowanie na obudowie i ładowanie przez USB-C. Ważą 66 g, więc bliżej im do dawnych, cienkich słuchawek z przenośnych odtwarzaczy niż do współczesnych modeli, które potrafią wyglądać na głowie jak sprzęt ochronny z hali produkcyjnej. Bateria ma wystarczać do 14 godzin słuchania, co w tej kategorii jest zupełnie rozsądne.
Najbardziej widocznym gestem w stronę retro są wymienne pianki w kolorach pomarańczowym, żółtym i czarnym. I tu, przyznam, rozumiem pokusę. Współczesne słuchawki często wyglądają tak, jakby projektowano je do prezentacji inwestorskiej: matowa czerń, neutralna szarość, ewentualnie beż dla osób, które chcą wyglądać spokojnie nawet w kolejce po kawę. A gąbkowe nauszniki w intensywnych kolorach przypominają czasy, gdy elektronika mogła być trochę zabawkowa.

Kaseta jako styl życia
Freddie mają współpracować z odtwarzaczami kasetowymi We Are Rewind. Obsługują też Bluetooth 6, można je połączyć z telefonem, a w zestawie jest także przewód 2,5 mm do 3,5 mm. To akurat rozsądne połączenie dwóch światów: z jednej strony można podpiąć je do kasetowego playera, z drugiej nie trzeba rezygnować ze Spotify, podcastów czy muzyki puszczanej z iPhone’a albo Androida.
Kasety nie wracają przecież dlatego, że są najbardziej praktycznym sposobem słuchania muzyki. Nie są. Szumią, trzeba je przewijać, potrafią się wciągnąć, a jakość dźwięku zależy od wielu rzeczy, w tym od stanu taśmy i mechanizmu. Ich urok polega raczej na tym, że narzucają tempo. Z kasetą trudniej traktować muzykę jak niekończący się strumień do pomijania po siedmiu sekundach. Trzeba coś wybrać, włożyć, przewinąć, czasem poczekać. Dla jednych to będzie irytujące, dla innych – oddech od algorytmicznej wygody.

We Are Rewind buduje cały ekosystem wokół tej tęsknoty. Firma ma w ofercie współczesne odtwarzacze kasetowe z Bluetooth 5.1, USB-C i akumulatorami, a także boombox GB-001, który łączy kasety, Bluetooth, funkcję nagrywania i stylistykę dużych przenośnych magnetofonów. Ceny są już mniej sentymentalne: przenośne odtwarzacze kasetowe potrafią kosztować około 750 zł w polskich sklepach, a boombox był wyceniany na około 1930 zł.
I właśnie dlatego słuchawki za około 210 zł są sprytnym dodatkiem. Pozwalają wejść w tę estetykę taniej, bez kupowania całego kasetowego zestawu. Można je potraktować jak gadżet do telefonu, jak uzupełnienie odtwarzacza albo po prostu jako modowy komentarz do epoki, w której słuchawki douszne stały się niemal niewidzialne. Freddie są widoczne. Nawet bardzo. Gdy ktoś zakłada na głowę cienki pałąk i kolorowe pianki, wysyła do świata sygnał, że ma ochotę na trochę mniej sterylną technologię.
