Wyobraźmy sobie, że bezzałogowa misja ląduje na Marsie. Ma wykonać badania niezbędne do tego, by potem wysłać na Czerwoną Planetę również pierwszych ludzi. Maszyny muszą samodzielnie wykonać badania geologiczne i znaleźć miejsce, w którym można będzie ulokować później bazę kosmiczną. Aby ograniczyć koszty misji załogowej, najlepiej byłoby zlokalizować ją w miejscu, gdzie pod powierzchnią gruntu znajdowałaby się zamarznięta woda. Pozwoliłoby to uniknąć konieczności transportu wody i tlenu z Ziemi i związanych z tym dodatkowych kosztów. Aby jednak móc odnaleźć wodę pod powierzchnią, niezbędna okazuje się kosmiczna wiertnica. Urządzenie to samo musi znaleźć właściwe miejsce do wykonania otworu, wwiercić się w grunt na metr głębokości i pobrać próbki do analizy.

To tylko jeden z potencjalnych scenariuszy badań kosmicznych, jakie mogą być prowadzone na innych obiektach niebieskich. Już w kilku zespołach na świecie trwają prace nad stworzeniem sprzętu, który poradziłby sobie w takich trudnych warunkach. W wyścigu biorą udział również polscy badacze z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie i z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Opracowali już prototyp kosmicznej wiertnicy.

Dr Adam Zwierzyński z Wydziału Wiertnictwa, Nafty i Gazu, Katedra Wiertnictwa i Geoinżynierii AGH, opowiada, że kosmiczna wiertnica to urządzenie, dzięki któremu sporo można byłoby się dowiedzieć o danym obiekcie niebieskim. Wystarczy wwiercić się nawet trochę w grunt jakiejś planety czy asteroidy, aby poznać nawet tysiące lat historii geologicznej tego obiektu. W przypadku Marsa można byłoby np. prześledzić zmiany klimatyczne, odnaleźć ślady zamarzniętej wody, czy nawet poszukiwać śladów życia. "Nie szukamy oczywiście wyżej rozwiniętych form życia. Nie możemy jednak wykluczyć, że pod powierzchnią gruntu znajdują się prymitywne mikroorganizmy" - przyznał Zwierzyński. Dodał, że badania gruntu na obiektach Układu Słonecznego mogą pomóc w znalezieniu cennych złóż. Pomogą też w zlokalizowaniu surowców, które mogą w przyszłości przydać się podczas podróży kosmicznych (np. do wytworzenia na miejscu paliwa napędzającego silniki statku kosmicznego).

"Wiertnicy można też używać w warunkach ziemskich - na terenach niedostępnych dla człowieka - np. w pobliżu wulkanów, na lodowcach czy do inspekcji zagrożonych wałów przeciwpowodziowych" - dodaje dr hab. Tomasz Buratowski z Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki AGH.

Urządzenie, nad którym pracują badacze, jest autonomiczne. Potrafi więc samo - bez zdalnego sterowania - trafić do zadanego punktu omijając przeszkody, wykonać otwór, podzielić i pobrać próbki, zabezpieczyć i przekazać je do bazy.

"Opracowaliśmy dopiero prototyp, ale pokazuje on, w którą stronę możemy pójść" - powiedział dr Zwierzyński. Zaznaczył, że jeśli inwestorzy będą zainteresowani technologią, można ją dostosować do pracy w konkretnych trudnych warunkach - czy to na innych planetach, na Księżycu czy w niedostępnych miejscach kuli ziemskiej. 

Czytaj też: NASA WYSYŁA LUDZI NA MARSA!