Naukowcy stworzyli model komputerowy, który pokazuje, do czego dochodzi, gdy wiatr słoneczny, a więc strumień cząstek, których źródłem jest Słońce, składający się przede wszystkim z protonów i elektronów o dużej energii, przepływa po ścianach polarnych kraterów. Okazało się, że wiatr ten może być źródłem silnych ładunków elektrycznych.

Ponieważ elektrony są ponad 1000 razy lżejsze, niż jony, załamując się na krawędziach krateru, są w stanie od razu skręcać do jego wnętrza, podobnie jak i zwykły wiatr „opływa” omijane przeszkody. Jony natomiast, ze względu na siły odśrodkowe, nie są w stanie tak silnie się odchylić i wpaść do krateru. W ten sposób wewnątrz krateru powstaje obszar naładowany ujemnie. Obliczenia wykazały, że efekt oddzielenia elektronów od jonów najwyraźniej przejawia się na wewnętrznej stronie krateru, dostającej się bezpośrednio pod strumień wiatru słonecznego.

Ładunek ujemny na krawędzi krateru, skierowanej pod wiatr, nie zwiększa się w nieskończoność. Ostatecznie przyciąganie pomiędzy obszarami naładowanymi ujemnie, a dodatnimi jonami w wietrze słonecznym, stworzy drugi strumień prądu. Według badaczy jego źródłem może być ujemnie naładowany pył kosmiczny, który dodatkowo odbija się od ujemnie naładowanej powierzchni.

Autorzy badania mają zamiar opracować trójwymiarowy model, aby przeanalizować wpływ wiatru słonecznego na kratery. Analizie zostanie poddane nie tylko pionowe, lecz również poziome rozkładanie się ładunków - twierdzi główny autor badania, William Farrell.

źródło: www.nasa.gov