Odżywa dyskusja o "internecie wolnym od pornografii". Politycy znów chcą jakiejś formy filtrowania treści niepożądanych i niebezpiecznych - oczywiście najlepiej odgórnie narzuconej. Tymczasem, jak pisze fundacja Panoptykon, takie działania to prosta droga do prób wprowadzania uniwersalnej cenzury. Tyleż niebezpiecznej (bo łatwej do rozszerzenia np. na treści niepożądanej politycznie), co nieskutecznej (z uwagi na naturę samego internetu).

Z drugiej jednak strony - czy można zostawić wszystko tak, jak jest? W sieci nie brakuje treści, których nie chcielibyśmy pokazywać najmłodszym. Chodzi nie tylko o pornografię, ale i sceny przemocy, zachęty do zażywania narkotyków lub popełnienia samobójstwa. Rozwiązaniem mogą być programy filtrujące, ale nie takie stosowane odgórnie, lecz oddolnie: na komputerach czy tabletach poszczególnych użytkowników. Czy to właściwa droga?

O tym opowiedzą podczas najbliższego wydania "Człowieka 2.0" moi rozmówcy: Zuzanna Polak z serwisu Dyżurnet.pl działającego przy NASK i Szymon Wójcik z programu „Dziecko w sieciFundacji Dzieci Niczyje.

Pamiętajcie, że wszelkie treści uważane przez was za groźne (lub budzące wasze wątpliwości) możecie zgłaszać bezpośrednio do Dyżurnetu (to lepsza metoda niż próby kontaktowania się z policją). A Fundacja Dzieci Niczyje ma serwis Helpline.org.pl i darmową infolinię 800 100 100.

Zobaczcie też film uświadamiający ryzyko związane z udostępnianiem zdjęć dzieci w internecie:

Przypominam audycje archiwalne o zagrożeniach internetowych, prywatności, mowie nienawiści i legalnych treściach w sieci.

Nowego odcinka "Człowiek 2.0" możecie posłuchać 13 grudnia po godz. 20 na antenie Radia TOK FM. Później będzie dostępny jako podcast na stronie archiwum oraz w aplikacji mobilnej TOK FM. Zapraszam!