powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Kultura

Ktoś wreszcie zrobił ciekawy użytek ze starych Barbie. Efekt wygląda świetnie

Barbie mogła zostać lekarką, astronautką, prezydentką, kierowczynią wyścigową i właścicielką domu, którego różowa elewacja byłaby trudna do zaakceptowania przez niejeden lokalny plan zagospodarowania. Teraz dochodzi kolejna, zdecydowanie mniej oczywista ścieżka kariery – może zostać głośnikiem Bluetooth.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty·
Ktoś wreszcie zrobił ciekawy użytek ze starych Barbie. Efekt wygląda świetnie

fot. Gomi

Chcesz czytać więcej treści jak „Ktoś wreszcie zrobił ciekawy użytek ze starych Barbie. Efekt wygląda świetnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Brytyjskie studio Gomi wspólnie z Barbie stworzyło kolekcję Childhood Memories Collection. Zużyte lalki Barbie i Ken, ich akcesoria oraz inne odzyskane tworzywa są przetapiane, mieszane i formowane w obudowy elektroniki. Efekt przypomina kolorowy marmur – z różem, miętą, kremem i innymi fragmentami dawnego świata z pudełka z zabawkami.

Barbie trafia do blendera świata designu

Gomi zachęcało właścicieli niepotrzebnych lalek do wysyłania ich do studia w Brighton. Plastik odzyskany z Barbie i Kenów jest tam łączony między innymi z odpadami z plastikowych toreb, a następnie ręcznie formowany.

fot. Gomi

Powstają głośniki Bluetooth, powerbanki, bezprzewodowe ładowarki i lokalizatory przedmiotów. Każdy egzemplarz ma inny układ kolorów, ponieważ przy takim sposobie produkcji praktycznie niemożliwe jest odtworzenie identycznego wzoru.

To dobry przykład recyklingu, którego nie trzeba mozolnie tłumaczyć. Wystarczy spojrzeć na obudowę. Materiał zachowuje ślady wcześniejszego życia, zamiast zostać przerobiony na kolejny kawałek jednolitego, szarego plastiku.

Informacja o odzyskanych materiałach znajduje się gdzieś drobnym drukiem, podczas gdy sam przedmiot wygląda dokładnie tak samo jak tysiące innych. Gomi odwraca tę sytuację. Tutaj odpad staje się dekoracją.

Głośnik jest drogi, ale przynajmniej nie kończy się na ładnej obudowie

Najbardziej efektownym urządzeniem kolekcji jest przenośny głośnik Bluetooth. Kosztuje 299 funtów, czyli około 1545 zł, więc zdecydowanie nie jest propozycją dla kogoś, kto po prostu potrzebuje czegoś do puszczania Spotify w kuchni.

fot. Gomi

Za kolorową obudową stoi jednak całkiem poważny sprzęt. Głośnik ma pełnozakresowy przetwornik neodymowy, pasywną membranę basową, moc 25 W i może pracować przez około 32 godziny na jednym ładowaniu. Akumulator wykorzystuje ogniwa odzyskane z baterii rowerów elektrycznych. Jest Bluetooth 5.0, wejście AUX 3,5 mm, USB-C, możliwość połączenia dwóch urządzeń w stereo oraz odporność na wodę zgodna z IPX6.

Głośnik został skonstruowany tak, aby można było go naprawiać. Gomi deklaruje możliwość serwisowania urządzeń także po zakończeniu standardowej gwarancji. Poszczególne elementy można wymieniać, a konstrukcja jest skręcana zamiast sklejana.

W świecie elektroniki, w którym awaria akumulatora potrafi oznaczać koniec całego urządzenia, brzmi to zaskakująco rozsądnie.

fot. Gomi

Z Barbie można zrobić także powerbank

Kolekcja schodzi również na bardziej codzienny poziom. Są powerbanki o pojemności 10 000 mAh, bezprzewodowe ładowarki o mocy do 15 W oraz niewielkie lokalizatory współpracujące z aplikacją Apple Find My.

Powerbanki korzystają z odzyskanych ogniw pochodzących z baterii rowerów elektrycznych. Mają porty USB-C i USB-A, pozwalają ładować dwa urządzenia jednocześnie i również powstały z myślą o późniejszych naprawach.

Ceny mocno podkreślają butikowy charakter projektu. Lokalizator kosztuje 35 funtów, czyli około 180 zł, bezprzewodowa ładowarka 49 funtów, czyli około 250 zł, a ceny powerbanków zależą od konkretnej serii i wzoru. Każdy model występuje w pojedynczym egzemplarzu lub bardzo krótkiej serii.

fot. Gomi

Płaci się więc również za ręczną produkcję, nietypowy materiał i świadomość, że drugi identyczny egzemplarz raczej nie pojawi się na sąsiednim biurku.

Recykling zaczyna wyglądać trochę mniej ponuro

Od ekologicznego marketingu można już dostać lekkiej wysypki. Zielone opakowanie, listek na etykiecie, kilka procent tworzywa z odzysku i odpowiednio wzruszający akapit o planecie stały się niemal obowiązkowym wyposażeniem działów marketingu.

Tutaj plastik po Barbie nie znika anonimowo w procesie przemysłowym. Jego kolory nadal są widoczne. Można sobie nawet wyobrazić, że fragment różowej obudowy głośnika był kiedyś nogą lalki, fioletowy kawałek należał do samochodu Barbie, a biały do mebla z domku.

fot. Gomi

Oczywiście pojedyncza seria designerskiej elektroniki nie rozwiąże problemu plastikowych odpadów. Nie ma również sensu udawać, że zakup kolejnego urządzenia elektronicznego automatycznie staje się ekologicznym gestem.

Projekt pokazuje jednak coś znacznie ciekawszego – odpady mogą być pełnoprawnym materiałem projektowym, którego pochodzenia nie trzeba maskować.

Jeśli już moja stara Barbie miałaby kiedyś zostać przetopiona, głośnik grający przez 32 godziny wydaje się całkiem godną emeryturą.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ktoś wreszcie zrobił ciekawy użytek ze starych Barbie. Efekt wygląda świetnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX