Kości najstarszej hybrydy na świecie, z wyglądu przypominające końskie, odnaleziono w syryjskim grobowcu sprzed 4500 lat. Badania DNA ujawniły, że to nie koń, lecz mieszaniec dwóch gatunków osłów: zwyczajnego z kułanem syryjskim. Tę krzyżówkę nazywano kunga. Pokazuje ona, że starożytni Syryjczycy byli społeczeństwem niezwykle rozwiniętym. O odkryciu poinformowano na łamach magazynu naukowego Science Advances. 

Analiza DNA pokazała, że kungi żyły w Azji kilkaset lat przed pierwszymi koniowatymi 

Pierwsze udomowione konie pojawiły się na terenach dzisiejszej Syrii ok. 2000 lat p.n.e. Wcześniej znane były tylko dzikie odmiany tych zwierząt. Jednak w 2006 roku w królewskiej nekropolii Tell Umm el-Marra w północnej Syrii odnaleziono 25 kompletnych szkieletów zwierząt sprzed 4500 lat. Niektóre z nich do złudzenia przypominały konie. Z tą różnicą, że odkryte szczątki miały trochę inne proporcje.

Aby rozwiązać tę zagadkę, naukowcy rozpoczęli badania DNA kości z grobowca i porównali je z gatunkami, które żyły w podobnym okresie. Dopiero wtedy okazało się, że owe stworzenia były krzyżówką osła zwyczajnego z kułanem syryjskim. Ostatni osobnik tego drugiego gatunku zmarł w 1927 roku w Wiedniu. Dlatego w badaniu wykorzystano szczątki z XIX i XX wieku, które znajdują się w Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu.

Ta zwierzęca hybryda była niezwykle cenna w starożytnej Syrii i Mezopotamii 

W toku prac okazało się, że kunga nie wykazywała cech fizycznych podobnych do żadnego znanego z gatunku koniowatych. – Te hybrydy były bardzo drogie i wartościowe w tamtych czasach. Mogły kosztować nawet 6 razy więcej niż zwykłe osły – mówi jedna z autorek badania, paleontolożka Eva-Maria Geigl z Instytutu Jacquesa Monoda w Paryżu.

Co ciekawe, kungi pojawiały się już niektórych starożytnych pieczęciach, sztandarach i rycinach z antycznej Syrii i Mezopotamii, ale dotychczas nikt nie wiedział, co to są za stworzenia. Teraz zagadka została rozwiązana. 

Dlaczego starożytni skrzyżowali dwa gatunki osła? 

Na podstawie glinianych tabliczek z epoki brązu, naukowcy ustalili, że kung używano do ciągnięcia królewskich rydwanów oraz wozów bitewnych. Krzyżówki te bywały też prezentem dla bogatych elit.  

Prof. Geigl twierdzi, że ówcześni ludzie zaczęli hodować te hybrydy, gdy spostrzegli, że dwa gatunki osłów w naturalny sposób łączyły się w pary, a ich potomstwo posiada odpowiednie i pożądane cechy fizyczne. Uczona z Instytutu Jacquesa Monoda zaznacza, że kungi łączyły w sobie najlepsze cechy osła domowego i kułana syryjskiego, a eliminowały te najgorsze. Dzięki temu idealnie sprawdzały się na polu walki, ponieważ były zarówno szybkie, jak też spokojne i opanowane.  

Krzyżowanie było bardzo trudne 

– Wyhodowanie takiego mieszańca nie było jednak wcale łatwe. Starożytni musieli uporać się z tym, aby schwytać samca dzikiego kułana. Te były bardzo szybkie i agresywne. Potem musieli go zaciągnąć do samicy osła – dodaje Geigl. Co ciekawe, naukowcy przeanalizowali zużycie siekaczy i trzonowców w szkieletach kung. Okazało się, że zwierzęta te nie były wypasane, jak inne gatunki hodowlane, lecz karmione w specjalny sposób.

Źrebaki kungi rodziły się rzadko. Naukowcy wykazali, że miejsca rozrodu znajdowały się głównie w Sumerze i Tell Brak. Z kolei miasto Ebla było głównym importerem hybryd.  

Współautor odkrycia Andy Bennet zaznacza, że hodowli  zaprzestano po pojawieniu się na terenach Syrii koni. Stworzenia te sprawdzały się jeszcze lepiej od kung na polu walki. Dodatkowo rozmnażanie koni było mniej kłopotliwe. Niestety, po wyginięciu ostatniego kułana syryjskiego niemożliwe dziś jest odtworzenie tej niezwykłej krzyżówki. 

Źródło: Science Advances, New Scientist.