powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moto

Cień Batmobila, serce byka. Lamborghini Temerario odmieni świat supersamochodów

Nowy model Lamborghini Temerario to nie tylko następca Huracána – to manifest nowej ery supersamochodów. A przy tym wygląda jak Batmobil i można jeździć nim po drogach miejskich.

M
Marcin Powęska
23.04.2025·4 minuty·
Cień Batmobila, serce byka. Lamborghini Temerario odmieni świat supersamochodów

Lamborghini Temerario

Chcesz czytać więcej treści jak „Cień Batmobila, serce byka. Lamborghini Temerario odmieni świat supersamochodów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Po dekadzie panowania Huracána – jednego z najbardziej rozpoznawalnych i najchętniej kupowanych modeli w historii Lamborghini – firma żegna się z wolnossącym V10. W jego miejsce pojawia się Temerario, którego nazwa oznacza “brawurowy” i nie jest to przypadek. Nowy model to symbol odwagi i determinacji marki, by nie tylko nadążyć za nowymi standardami motoryzacyjnymi, ale też je wyznaczać. Zamiast kontynuować linię Huracána, Lamborghini stworzyło coś zupełnie nowego – samochód, który w każdym calu jest deklaracją zmiany epoki.

Lamborghini Temerario to coś więcej niż następca Huracána

Serce Temerario to nowy, zaprojektowany od podstaw silnik V8 o pojemności 4 litrów, wspomagany dwiema turbosprężarkami. Jednostka ta generuje aż 800 KM i wchodzi na obroty sięgające 10 000 rpm. Towarzyszy jej trio silników elektrycznych – dwa napędzają przednią oś, a trzeci ulokowany jest pomiędzy silnikiem a nową ośmiobiegową dwusprzęgłową skrzynią biegów. Razem oferują łączną moc 920 KM i 800 Nm momentu obrotowego. Prędkość maksymalna wynosi imponujące 343 km/h, a sprint do “setki” zajmuje zaledwie 2,7 sekundy. To osiągi nie tylko godne superauta – to już liga hipersamochodów.

Czytaj też:Budzi emocje i rozgrzewa serca. Co Lamborghini ma wspólnego z nowym motocyklem Ducati?

Choć linia Temerario wpisuje się w klasyczny język projektowania Lamborghini, każda krzywizna i każde przetłoczenie karoserii ma funkcję aerodynamiczną. Długi przód przypominający dziób rekina, sześciokątne detale, które przewijają się od świateł po końcówki wydechu, a także kanały wentylacyjne i aktywne elementy aerodynamiczne – wszystko zostało zaprojektowane z myślą o zmniejszeniu oporu i zwiększeniu docisku. W opcji dostępny jest pakiet Alleggerita, który dzięki zastosowaniu kutych felg, tytanowego układu wydechowego i agresywniejszego splittera zwiększa docisk o 158 proc. względem Huracána EVO. Nowa platforma z aluminium poprawiła sztywność nadwozia o 27 proc., co przekłada się na bardziej precyzyjne prowadzenie, nawet przy ekstremalnych prędkościach.

Lamborghini Temerario to następca Huracána, który panował dekadę

Temerario to pierwszy model Lamborghini wyposażony w realnie funkcjonalny tryb elektryczny. Akumulator o pojemności 3,8 kWh umożliwia przejazd na samym prądzie na krótkich dystansach – idealnie do poruszania się po mieście, garażach podziemnych czy strefach czystego transportu. Auto można naładować w 30 minut z domowego gniazdka dzięki wbudowanej ładowarce o mocy 7 kW. Hybrydowa architektura nie służy tylko ekologii – to również sposób na lepszą trakcję, większą kontrolę momentu obrotowego i szybszą reakcję układu napędowego.

Zamiast klasycznych trybów jazdy, Lamborghini oferuje w Temerario pięć wyraźnie odmiennych doświadczeń. Od cichego i miejskiego profilu Città, przez zrównoważoną Stradę, bardziej bezpośredni Sport, aż po brutalne Corsa i Corsa Plus – ten ostatni został zaprojektowany z myślą o precyzyjnym driftingu na torze. Każdy tryb modyfikuje nie tylko reakcję gazu czy pracę zawieszenia, ale również sposób, w jaki moment obrotowy jest rozdzielany między osiami.

Temerario udowadnia, że napęd elektryczny nie musi być nudny

Kabina Temerario to manifest luksusu i nowoczesności. Kierowca ma do dyspozycji trzy wysokiej rozdzielczości ekrany – zestaw wskaźników, centralny panel dotykowy oraz ekran pasażera, który może śledzić osiągi lub kontrolować ustawienia klimatyzacji. Wnętrze wykończono ręcznie szytą skórą, włóknem węglowym i szczotkowanym aluminium. Przy tym wszystkim Lamborghini zadbało o ergonomię – przestrzeń w kabinie jest większa niż w Huracánie, co oznacza więcej miejsca na głowę, nogi i mniej kompromisów przy dłuższych trasach.

Cena Temerario to co najmniej 400 tys. dolarów

Temerario nie działa w próżni. Jego największym rywalem jest Ferrari 296 GTB – również hybryda plug-in, tyle że z mniejszym, 3-litrowym V6 twin-turbo, który oferuje 830 KM. Ferrari osiąga 100 km/h w 2,9 sekundy, czyli nieco wolniej niż Lamborghini. McLaren Artura to z kolei jeszcze bardziej “kompaktowa” hybryda z 680 KM i 3-litrowym V6. Choć lżejszy, Artura nie jest tak spektakularny ani pod względem mocy, ani wyglądu. Nawet Aston Martin Valhalla – zapowiedziany jako hybrydowy hiperauto przyszłości – będzie musiał się napracować, by przyćmić design i wszechstronność Temerario. Lamborghini znów ustawia poprzeczkę wysoko, pokazując, że można pogodzić brutalność z elegancją, efektywność z emocją.

Temerario to samochód, który można dopasować niemal jak garnitur na miarę. Lamborghini oferuje ponad 400 opcji kolorystycznych, w tym nowe, stworzone specjalnie dla tego modelu barwy jak Blu Marinus czy Verde Mercurius. Wnętrze można skonfigurować do ostatniego detalu, a lista dodatków obejmuje niemal wszystko, co tylko może sobie wymarzyć nabywca – od wykończenia karbonowego po specjalne zestawy audio i ekskluzywne pakiety wyścigowe. Choć oficjalna cena Temerario nie została jeszcze ogłoszona, szacunki branżowe mówią o kwocie startującej w okolicach 400 tys. dolarów.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Cień Batmobila, serce byka. Lamborghini Temerario odmieni świat supersamochodów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX