powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Lata 90. znów trafiły na nadgarstek. Tym razem w bardzo dobrym wydaniu

Przez pewien czas wydawało się, że zegarki muszą albo wyglądać poważnie, albo bardzo wyraźnie udawać sprzęt przyszłości. Metal, karbon, aplikacja w telefonie, solar, Bluetooth, sto dodatkowych funkcji, które przydają się głównie wtedy, gdy ktoś chce sprawdzić, czy zegarek rzeczywiście ma sto dodatkowych funkcji. Tymczasem Casio znów sięga po coś znacznie prostszego i, moim zdaniem, dużo bardziej charakternego: półprzezroczystą żywicę.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Lata 90. znów trafiły na nadgarstek. Tym razem w bardzo dobrym wydaniu

fot. Casio

Chcesz czytać więcej treści jak „Lata 90. znów trafiły na nadgarstek. Tym razem w bardzo dobrym wydaniu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy G-Shock DW-5600TNT-7 powstał we współpracy z koreańską marką streetwearową thisisneverthat. Bazuje na jednej z najbardziej rozpoznawalnych prostokątnych kopert G-Shocka, ale dostał jasny, półprzezroczysty pasek i bezel, czarny środek oraz odwrócony wyświetlacz. Efekt jest bardzo konkretny: trochę szkolnego gadżetu z końcówki lat 90., trochę zegarka znalezionego w szufladzie po starszym kuzynie, który słuchał Beastie Boys i uważał, że przezroczyste tworzywo automatycznie czyni każdą rzecz lepszą.

I trudno mieć do tego pretensje. Przezroczyste zegarki mają w sobie coś, czego nie da się zastąpić nawet najbardziej dopracowanym matowym beżem czy kolejną odmianą czerni. Są lekko dziecinne, trochę bezczelne i nie udają luksusu. Właśnie dlatego potrafią wyglądać świeżo.

Plastik, który pamięta lepsze czasy

Półprzezroczysta żywica wraca regularnie, ale jej popularność nigdy nie bierze się wyłącznie z nostalgii. Jasne, jest tu wspomnienie kaset magnetofonowych, Game Boya Color, przezroczystych kontrolerów i całej epoki, która traktowała elektronikę jak kolorową zabawkę, a nie ascetyczny przedmiot do położenia na marmurowym blacie. Jednak dziś ten styl działa także dlatego, że jest zwyczajnie bardziej ludzki niż większość współczesnych gadżetów.

fot. Casio

Coraz więcej osób ma dość przedmiotów projektowanych tak, jakby każda rzecz w domu, na nadgarstku i w kieszeni musiała przejść test na bycie premium. Czasem dobrze mieć coś, co wygląda jak sprzęt z czasów, gdy plastik nie był jeszcze powodem do wstydu, tylko materiałem, z którego robiono rzeczy odporne, lekkie i zwyczajnie ciekawe wizualnie.

Klasyczny DW-5600 nadal ma przewagę nad nowościami

Casio nie eksperymentuje tu z formą, która potrzebowałaby długiego tłumaczenia. DW-5600 to jeden z tych modeli, które rozpoznaje się niemal od razu, nawet bez logo na tarczy. Prostokątna sylwetka, cyfrowy ekran, charakterystyczne napisy na bezelu i konstrukcja, która od dekad mówi jedno: można tym zegarkiem uderzyć o framugę, wrzucić go do torby, zabrać na plażę albo nosić codziennie przez kilka lat bez większego ceremoniału.

fot. Casio

W edycji thisisneverthat ten fundament pozostał bez zmian. Zegarek ma wstrząsoodporną konstrukcję, wodoszczelność do 200 metrów, mineralne szkło, stoper z dokładnością do 1/100 sekundy, timer, alarm, automatyczny kalendarz do 2099 roku oraz białe podświetlenie LED. Bateria ma działać około pięciu lat. Koperta mierzy 48,9 x 42,8 x 13,4 mm i waży zaledwie 52 g, więc to nadal bardzo lekki G-Shock, który nie próbuje dominować nad całym nadgarstkiem.

I właśnie w tym tkwi siła tego projektu. Wiele limitowanych zegarków korzysta z klasycznej formy wyłącznie jako wygodnego nośnika dla nadruku, współpracy albo kolejnego logo. Tutaj elementy graficzne są obecne, ale nie przytłaczają całości. Nazwa thisisneverthat pojawia się nad wyświetlaczem, na szlufce paska i na deklu, jednak sam zegarek nadal wygląda jak G-Shock, a nie jak gadżet reklamowy dodawany do bluzy.

thisisneverthat działa od 2010 roku i wywodzi się z Seulu, a jej estetyka od dawna krąży wokół miejskiego luzu, kultury skate, sportowych sylwetek i inspiracji latami 90. W połączeniu z G-Shockiem brzmi to naturalnie, ponieważ obie marki poruszają się w podobnym obszarze: rzeczy codziennych, praktycznych, ale z własnym kodem kulturowym.

fot. Casio

Model ten ma fosforyzujące wykończenie napisów PROTECTION i G-SHOCK na bezelu. Po ciemku świecą na zielono, co brzmi jak detal stworzony wyłącznie dla osób, które w wieku dwunastu lat świeciły zegarkiem pod kołdrą. I bardzo dobrze. Zegarki nie muszą zawsze zachowywać się jak miniaturowe instrumenty lotnicze. Mogą mieć w sobie odrobinę bezużytecznej przyjemności, szczególnie gdy cała reszta pozostaje naprawdę praktyczna.

Limitowana edycja, która ma sens

Casio zapowiada ten model jako limitowaną współpracę, a zegarek otrzymał także specjalne pudełko przygotowane dla tej edycji. To oczywiście uruchomi mechanizm, który znamy doskonale: część osób będzie chciała kupić go dlatego, że jest limitowany, a nie dlatego, że rzeczywiście podoba im się przezroczysty pasek. Tak działa rynek zegarków i trudno z tym walczyć.

fot. Casio

Mnie bardziej przekonuje jednak inny argument. DW-5600TNT-7 ma szansę dobrze się zestarzeć. Nie przez to, że będzie kiedyś trudno dostępny, tylko dlatego, że nie wpisuje się w modę, którą za dwa sezony trudno będzie oglądać bez lekkiego zażenowania. Przezroczysta żywica ma swoje wzloty i upadki, ale zawsze wraca. Podobnie jak prostokątny G-Shock, który zaskakująco dobrze odnajduje się obok współczesnych sneakersów, szerokich jeansów, technicznych kurtek i zwykłego T-shirtu.

To zegarek dla tych, którzy nie potrzebują kolejnej rzeczy udającej poważniejszą, niż jest w rzeczywistości. Wystarczy, że jest odporny, wygodny, dobrze zaprojektowany i ma odrobinę luzu. A tego akurat współczesnym gadżetom często brakuje najbardziej.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Lata 90. znów trafiły na nadgarstek. Tym razem w bardzo dobrym wydaniu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX