LiveWire, marka związana z Harley-Davidsonem, przygotowuje elektryczny motocykl Dust Hightail, opracowany na bazie projektu amerykańskiego startupu Dust Moto. Maszyna ma zostać zaprezentowana podczas listopadowych targów EICMA 2026 w Mediolanie, a jej wprowadzenie na rynek zaplanowano na 2027 rok.
Dust Hightail ma 42 KM i konstrukcję, którą mogą docenić początkujący
Pierwotny projekt Dust Moto zakładał stworzenie elektrycznego motocykla terenowego o osiągach wystarczających do dynamicznej jazdy, ale bez skomplikowanej obsługi charakterystycznej dla tradycyjnych maszyn spalinowych.

We wcześniejszych zapowiedziach Hightaila pojawiła się moc 42 KM i masa gotowego do jazdy motocykla wynosząca około 107 kg. To wartości, które mogą przełożyć się na bardzo dobre właściwości jezdne, szczególnie na ciasnych, technicznych trasach.
Jeszcze ważniejszy jest sposób działania napędu. Motocykl nie wymaga zmiany biegów ani obsługi klasycznego sprzęgła, dzięki czemu kierowca może skoncentrować się na utrzymaniu równowagi, wyborze toru jazdy i odpowiednim dozowaniu mocy.
Twórcy przewidzieli również wymienny akumulator oraz konfigurowalne tryby jazdy. To szczególnie ciekawy pomysł w przypadku pojazdu przeznaczonego do aktywności terenowej, gdzie możliwość szybkiego przygotowania maszyny do kolejnego przejazdu może mieć spore znaczenie.

LiveWire chce wejść do świata lekkich motocykli elektrycznych
Dust Moto powstało w amerykańskim Oregonie, a jego projekt szybko zwrócił uwagę branży motocyklowej. W 2026 roku LiveWire przejęło aktywa startupu, zyskując możliwość dalszego rozwoju Hightaila oraz wykorzystania jego rozwiązań we własnej ofercie.
To istotny ruch. LiveWire kojarzy się przede wszystkim z elektrycznymi motocyklami drogowymi, natomiast Hightail pozwala zainteresować osoby, które szukają lżejszego sprzętu do jazdy rekreacyjnej.

Podczas EICMA producent ma pokazać również model Dust Spur, którego premiera rynkowa także została zaplanowana na 2027 rok. Równolegle rozwijana jest rodzina niewielkich elektrycznych jednośladów S4 Honcho.
Firma najwyraźniej chce więc budować znacznie szerszą ofertę niż wyłącznie elektryczne odpowiedniki klasycznych motocykli drogowych.

Elektryczny cross ma sens. Pozostaje kwestia ceny i ładowania
Podoba mi się kierunek, w którym rozwija się Dust Hightail. Niska masa, natychmiastowa reakcja na gaz i brak konieczności operowania sprzęgłem mogą sprawić, że jazda terenowa stanie się bardziej przystępna dla osób z mniejszym doświadczeniem.
Oczywiście pojawiają się również ograniczenia. Zasięg podczas intensywnej jazdy, dostępność zapasowych akumulatorów i rzeczywisty czas ładowania mogą okazać się ważniejsze niż sama moc maksymalna.

LiveWire nie ogłosiło jeszcze ceny gotowego motocykla. Szczegółowe parametry wersji produkcyjnej mają zostać przedstawione w pierwszym kwartale 2027 roku.
Przyznam, że z zainteresowaniem będę obserwowała rozwój tego projektu. W motocyklach terenowych elektryfikacja ma szansę zaoferować naprawdę interesujące możliwości. Szczególnie jeśli producenci skupią się na niewielkiej masie, łatwości obsługi i zwykłej przyjemności z jazdy, zamiast ścigać się wyłącznie na rekordowe osiągi.
